Harmonogram budowy elektrowni jądrowej ambitny, ale do zrealizowania

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zaprojektowanie kompleksowej polityki energetycznej pozostaje wyzwaniem, gdyż wiąże się z oficjalnym zadeklarowaniem celów energetyczno-klimatycznych Polski na najbliższe dekady

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Harmonogram budowy pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu jest ambitny, ale do zrealizowania - ocenił prezes spółki Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) Marek Woszczyk. Harmonogram ten przewiduje m.in. początek eksploatacji pierwszego bloku w 2036 r.

PEJ, czyli inwestor i przyszły operator elektrowni zakłada, że w 2026 r. złoży do dozoru jądrowego - Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o zezwolenie na budowę - powiedział  Woszczyk. Jak dodał, spółka liczy, że zezwolenie uzyska w terminie pozwalającym na wylanie betonu pod pierwszy z trzech reaktorów w 2028 r. - W 2035 r. chcemy zakończyć budowę pierwszego bloku jądrowego, a około rok później rozpocząć jego eksploatację. Cała elektrownia jądrowa, ze wszystkimi trzema blokami, powinna pracować z zakładaną mocą od 2038 r. - podkreślił Woszczyk.

- Harmonogram jest ambitny, ale - potwierdzam - realizowalny - dodał. Jak zaznaczył prezes PEJ, w tego typu złożonych projektach infrastrukturalnych standardem jest, że harmonogram ma kilka poziomów szczegółowości. - W naszym wypadku dochodzi poziom koordynacji planów budowy infrastruktury towarzyszącej elektrowni (drogowej, kolejowej, morskiej, linii przesyłowych), której powstanie nie leży w gestii PEJ - podkreślił.

Jak jednocześnie przypomniał, w ramach przygotowania projektu i budowy samej elektrowni jądrowej, z końcem sierpnia br. spółka uzyskała pozwolenie na pierwszy etap prac przygotowawczych. - Dzięki niemu będziemy mogli przygotować na potrzeby docelowych prac budowlanych miejsce, w którym stanie pierwsza polska elektrownia jądrowa. Przeprowadziliśmy już wcześniej kampanię badań geotechnicznych i przygotowujemy się do kolejnej - poinformował.

Z kolei główny kontrakt z wykonawcami elektrowni na Pomorzu, czyli umowę EPC (Engineering, Procurement, Construction) spółka będzie mogła zawrzeć po jej wynegocjowaniu i uprzednim otrzymaniu pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej co do pomocy publicznej. Decyzję taką rząd i PEJ spodziewają się uzyskać jeszcze w 2025 r. Jak dodał Woszczyk, “gdy będziemy mieć w ręku decyzję Komisji Europejskiej ws. pomocy publicznej oraz uzgodniony kontrakt EPC, będziemy mogli formalnie potwierdzić konsorcjum zamówienia na kluczowe elementy elektrowni, wymagające długiego czasu realizacji - tzw. Long Lead Items“.

- Umowę zawrzemy wtedy, kiedy będziemy pewni, że zabezpiecza ona należycie interesy Skarbu Państwa. Do tego czasu będziemy pracować z Westinghouse-Bechtel na podstawie obowiązującej nas umowy EDA (Engineering Development Agreement) - umowy “pomostowej“, która ustala ramy dalszej współpracy z konsorcjum przy budowie elektrowni, a tym samym stanowi swoisty fundament pod kontrakt EPC - podkreślił prezes PEJ.

Umowa EDA zawiera m.in. ustalenia, które pozwalają prowadzić prace projektowe związane m.in. z uzyskaniem niezbędnych decyzji administracyjnych, licencji i pozwoleń. - Realizacja EDA idzie zgodnie z ustalonym dla niej harmonogramem. Sukcesywnie odbieramy kolejne produkty przewidziane w tym kontrakcie - zaznaczył Marek Woszczyk.

Pierwsza elektrownia jądrowa w ramach Programu Polskiej Energetyki Jądrowej powstaje w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino i będzie się składać z trzech bloków AP1000 Westinghouse. Wykonawcą jest konsorcjum Westinghouse-Bechtel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.