Hanysy i Gorole łączcie się w uśmiechu! (9)
We feryje czasym chcymy kajś na chwila jechać, coś uobejrzeć czego sie jeszcze niy widziało, poszpacyrować i coby to było blisko chałpy. Dzisiok pora słów uo miejscu, do kierego downij zjeżdżali sie ludzie z cołkich Niymiec.
Opisał też tę miejscowość polski intelektualista epoki Oświecenia Michał Wyszkowski w pełnym zachwytu liście do senatora Jana Tarnowskiego. List pisany był prozą i wierszem w roku 1794, zaś miejscowość w nim opisana to Carlsruhe, czyli dzisiejszy Pokój na trasie z Opola do Namysłowa.
Książę Wirtemberski i Oleśnicki Karol Chrystian Erdmann stworzył w połowie XVIII w. miejsce niezwykłe; z jeziorami, kanałami, parkami (angielskim, włoskim i francuskim), pałacem, teatrem oraz innymi budowlami i rzeźbami. Można tam było poruszać się pieszo, konno i łodziami.
Sprowadzane egzotyczne rośliny były rozmnażane i trafiały do wiejskich i miejskich ogrodów na sporym obszarze Śląska. Wszystkie te cuda były dostępne każdemu.
Z czasem Carlsruhe stało się kurortem. Niestety po 1945 r. podzieliło los wielu śląskich miejscowości, w których widać tylko ślady dawnej świetności.
Ale i tak opłaci sie tam jechać, bo jest co uoglóndać, jest tyż kaj dobrze pojeść, nó i ni ma bardzo daleko.
Piszcie moji roztómili i przisyłejcie tyż śmieszne zdjyncia z urlopów. A jak niy bydzie słóńca, to pamiyntejcie, że kożdy mo je w sobie; je to dobry humor.