Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

1330591490 ecik mini

Przypominam adresy: ecik.gornicza@gmail.com Trybuna Górnicza „Ecik", ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice

CZY JESTEŚMY POD DUŻYM GAZEM?
W poniedziałek, 12 października 2015 roku "nadejszła wiekopomna chwila" - że posłużę się słowami Kaźmirza Pawlaka. Oto w Świnoujściu, na prastarej piastowskiej ziemi i wodzie oddano do użytku gazoport: chlubę wolnej, niepodległej i najjaśniejszej. Naszą dumę i chwałę. Nasze okno - no, może raczej lufcik - na szeroki świat i nieograniczone zasoby katarskiego gazu. A kto wie?

Może w przyszłości także na zasoby gazu najsłuszniejszego ze słusznych - amerykańskiego łupkowego? W ten sposób zrywamy kajdany niesłusznego gazu rosyjskiego, który niesłuszny był nawet wtedy, gdy odbył kwarantannę i pokutę w Niemczech i zamiast ze wschodu, wciskał się do nas z zachodu. Nadal był niesłuszny i niebezpieczny. Że za ten słuszny gaz będziemy płacić znacznie więcej, niż za ten niesłuszny, to nieważne. Nie ma za wysokiej ceny za ideowo-patriotyczną słuszność! Za narodową dumę! Za zwycięstwo nad wrażymi siłami, czyhającymi na nas w każdej chwili i na każdym kroku! Zresztą ta pokuta rosyjskiego gazu w Niemczech to też jakiś "pic na wodę, fotomontaż", bo czyż odpowiedzialny za swoją ojczyznę Polak może wierzyć Niemcowi? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi, bo jest ona oczywista...

Moje wątpliwości natomiast budzi jedno: czy ten gaz, który ewentualnie przypłynie do gazoportu — bo tak do końca jeszcze nie wiadomo kiedy, ile i czy w ogóle - aby na pewno będzie taki całkiem słuszny z naszego punktu widzenia?

Przecież to będzie gaz arabski. A zatem islamski. Czy takim gazem wypada palić w katolickim kraju? A może on nie tylko islamski, lecz wręcz islamistyczny? Bo kto by tu - w naszym szczerym w swej przaśności kraju - w takich niuansach się rozeznał? A zatem może on terrorystyczny będzie i spowoduje, że kohorty terrorystów pod postacią uchodźców zaraz za nim przybędą, żeby zagrozić naszym kobietom, emerytom i bezrobotnym, tudzież wierze i tradycjom? Kto to wie? Na razie wiadomo tylko, że będzie drożej. A właściwie już jest, bo gazoport kosztował, że ho, ho!!! Ale co tam... Stać nas! Nie to, co tych durnych z zachodu, co to dalej tanio od "Ruska" kupują, a gaz do nich przez zwykłe, prymitywne rury płynie a nie nowoczesnymi statkami przez pół ziemskiego globu. Zacofańcy jedni. Na nowoczesności się nie znają i tylko by patrzeli na zysk, a nie dumę narodową. Nawet w sprawie tej Ukrainy z Ruskimi się dogadują bez nas. Wiadomo: my byśmy nie odpuścili, tak jak oni i w życiu byśmy się nie dogadali. A oni tak, bo nie wiedzą co to solidarność. Judasze jedne! Ale myśmy im pokazali, że za 30 srebrników się nie sprzedamy!

Dlatego mamy ten lufcik na świat, przez który na razie gaz jeszcze nie płynie, a jak popłynie to będą nim też odlatywać wraz z luftem pieniądze. Właściwie to już poleciały do luftu, bo - jako się rzekło - gazoport kosztował, że ho, ho! Jakoś tak około dwóch i pół miliarda złotych, ale ile dokładnie, to jeszcze nie wiemy. Ekonomiści się martwią i lamentują, ale kto by się tam tym przejmował. Grunt, że politycy się cieszą, jakim to staliśmy się nagle "samoistnym" mocarstwem. Więc i my się cieszmy! Bo co jak co, ale w naszym kraju rachunek ekonomiczny z narodową dumą jeszcze nigdy nie wygrał i nie wygra!
Jurek Ciurlok "Ecik"

HANYSY I GOROLE, ŁĄCZCIE SIĘ W UŚMIECHU

PRZYSŁOWIA I POWIEDZONKA
Niy mierz małego chopa podług wiertela - to dość tajemnicze, muszę przyznać...
Niy namowiej komu żony, bo to towor uprzikrzóny - z góry przepraszam; ja tylko cytuję.
Niy pij wina, boś chudzina - o to, to, to!
Niy płaci bogaty ino powinowaty - to bardzo współcześnie brzmi.
Niy pomogóm ludzkie gany, jak przidzie tyn obiecany - tylko kto go przyobiecał?
Niy pomoże mycie wodóm, jeźli pani niy z urodóm - a wodą z mydłem?

W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ...
Dlaczego wyschły wszystkie stawy w Kłaju?
Bo sołtys kupił żonie suszarkę do włosów...

Dlaczego sołtys Wąchocka ogolił głowę na łyso?
Bo mu lekarz powiedział, że jego życie wisi na włosku...

Dlaczego w Grójcu wprowadzono zakaz noszenia butów na wysokich obcasach?
Żeby ludzie nie zahaczali o linię wysokiego napięcia...

Dlaczego sołtys Marklowic nie odniósł żadnego uszczerbku, gdy spadł z 10-metrowej strażackiej drabiny?
Bo był dopiero na drugim szczeblu...

LIMERYK
Ze zbioru Jerzego Marii Cyceliana Dmuch-Walińskiego

Pewna młoda fryzjerka z Ligoty
Do marchwi miała niemądre ciągoty;
Zamiast żyć normalnie,
Żyła niekonwencjonalnie
I w staropanieństwie zmarła ze zgryzoty.

ZAGADKI
Co robi wrona, gdy kończy czwarty rok życia?
Rozpoczyna piąty rok...

Dlaczego sroka siada na czubku drzewa?
Bo wyżej się nie da...

Które dźwięki mogą służyć do mierzenia odległości?
Mi-la-mi...

KÓNSKI Z BELE KÓND
Przykra pomyłka
Spotkało się dwóch byłych polityków, którzy bardzo długo się nie widzieli.
- Byłem pewien, że nie żyjesz! - wykrzyknął jeden z nich.
- Nie, czuję się świetnie! - zaripostował drugi. - Skąd też ci to przyszło do głowy?
- Sam nie wiem... Słyszałem tylko niedawno, jak ktoś publicznie dobrze o tobie mówił...

Powołanie
Podczas kolędy u Eriki i Rajnusia Fandzołów, ksiądz zainteresował się przyszłością ich synów.
- Czy wiecie już kim będą gdy dorosną?
- O ja, farożyczku: Hubercik na pewno bydzie kóminiorzym, a Alojzik za ksiyndza się wyuczy...
- O, to ciekawe. A skąd to wiecie?
- Bo Hubercik, jak jest już fest uciaprany, to się myje ino jak mu dómy pinióndze. A zaś Alojzik to ino za pinióndze rzyko...

Wiara czyni cuda
Pod oknami plebanii jakiś kierowca od dłuższego czasu naprawiał samochód. Klął przy tym straszliwie. Wreszcie słyszący to ksiądz nie wytrzymał, wychylił się przez okno i krzyknął do pechowego szofera: - Musi to pan tak przeklinać? Lepiej byś człowieku Pana Boga pochwalił i o pomoc poprosił!
Kierowca potulnie przeprosił za nieprzystojne zachowanie i już po chwili mamrotał: - Panie Boże pomóż... Proszę cię... Pomóż Panie Boże...
I w tym momencie samochód zapalił. Przyglądający się temu ksiądz, wybałuszył oczy ze zdumienia i pod nosem wymamrotał: - Nie wierzę...

Szczerość
W sądzie toczy się trudna sprawa z cywilnego powództwa. Adwokat przesłuchuje świadka strony przeciwnej, który na błyskotliwe pytania udziela jeszcze bardziej błyskotliwych odpowiedzi. Słowna szermierka trwa już dosyć długo, wreszcie, nieco poirytowany, ale nie dający niczego po sobie poznać, adwokat stwierdza z przekąsem:
- Jest pan niezwykle inteligentny.
- Dziękuję panu - odpowiada świadek z miłym uśmiechem. - Odwzajemnił bym się panu podobnym komplementem, ale, proszę wybaczyć, nie mogę tego uczynić, bo zeznaję pod przysięgą...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH
Oddać głos w wyborach; oto obywatelskie poświęcenie - wykrzyknął pewien śpiewak operowy...

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku.