Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.96 PLN (+0.62%)

KGHM Polska Miedź S.A.

317.75 PLN (-1.69%)

ORLEN S.A.

143.78 PLN (-1.11%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.24 PLN (-0.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.20 PLN (-1.69%)

Enea S.A.

20.00 PLN (-0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.05 PLN (-0.24%)

Złoto

4 517.50 USD (-0.61%)

Srebro

75.23 USD (-1.17%)

Ropa naftowa

106.07 USD (+0.72%)

Gaz ziemny

3.04 USD (+0.03%)

Miedź

6.25 USD (-1.34%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.96 PLN (+0.62%)

KGHM Polska Miedź S.A.

317.75 PLN (-1.69%)

ORLEN S.A.

143.78 PLN (-1.11%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.24 PLN (-0.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.20 PLN (-1.69%)

Enea S.A.

20.00 PLN (-0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.05 PLN (-0.24%)

Złoto

4 517.50 USD (-0.61%)

Srebro

75.23 USD (-1.17%)

Ropa naftowa

106.07 USD (+0.72%)

Gaz ziemny

3.04 USD (+0.03%)

Miedź

6.25 USD (-1.34%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

OD PIASTÓW, TELEWIZORA I GŁUPOTY

Wszelkie święta zwykliśmy uważać za ostoję tradycji. Bastion, którego w imię patriotycznych i religijnych uniesień, zachowania kultury i wiary ojców i dziadów gotowiśmy bronić przed wrażymi zakusami do ostatniego tchnienia, ostatniej kropli wódki i krwi. Na listę tych najwyższych dóbr ochoczo wpisujemy nowe święta, a po roku, góra dwóch, nabieramy przekonania, że ustanowili je Chrobry z Piłsudskim, zaś Mickiewicz z Konopnicką pozostawili nam ich barwne opisy, wedle których i my świętujemy. Te wszystkie nasze wyobrażenia i sposoby świętowania mają na ogół tyle samo wspólnego z rzeczywistą tradycją, ile wspólnego miały ze sobą wymienione wyżej historyczne postaci. No, coś tam wspólnego miały – powie ktoś. Faktycznie; coś tam wspólnego dla nich można zauważyć. I tak samo coś tam wspólnego z tradycją można zauważyć w naszym świętowaniu. Ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że nic tak bardzo jak święta, nie wypacza tradycji. Już wyjaśniam dlaczego.

Mamy obecnie nieograniczony dostęp do informacji – i dobrze. Ale, jak mawiał mądry cadyk z Kolbuszowej, jak jest na jedno dobre, to musi być na drugie złe. A złe jest to, że brakuje nam – i to rozpaczliwie brakuje – narzędzi do weryfikowania tych informacji. Dlatego pokazany w mediach, dajmy na to, meksykański obyczaj okołoświąteczny, łatwo możemy uznać za na przykład kurpiowski. Po chwili mieszkańcy stolicy, przybyli niegdyś z Kurpiów w przekonaniu, że to ich pradziadowie z prababkami tak właśnie świętowali, staną przeciw każdemu, kto temu zaprzeczy. A skoro w stolicy tak powiedzą, to i mieszkańcy Myszyńca i okolic obyczaj rodem z Meksyku uznają za swój prastary, może zapomniany, ale właśnie przypomniany. Przed tego rodzaju skretynieniem powinny nas bronić fachowe, odpowiedzialne komentarze do pokazywanych obrazków z kraju i ze świata, ale rzetelność dziennikarska ma niewielki wpływ na wysokość słupków oglądalności, więc nikt sobie nią specjalnie nie zawraca głowy.

Innego rodzaju okołoświątecznym wynaturzeniem i przeinaczeniem, jest mieszanie folkloru poszczególnych regionów kraju. Widziałem coś takiego w Rybniku. Rybnik, jak dość powszechnie wiadomo, znany jest ze szpitala psychiatrycznego – zwanego potocznie „domem wariatów”, smogu, a ostatnio z faktu, że miasto i jego włodarze będą się promować przy pomocy serialu, kręconego przez jedną z telewizyjnych, komercyjnych stacji – za ciężkie pieniądze, ma się rozumieć. Wieść gminna niesie, że naczelni włodarze grodu, leżącego jak Rzym na siedmiu wzgórzach, osobiście zaszczycą widownię telewizyjną swoją grą w serialu. Zapewne mieszkańcy nie mogą się już tego doczekać. No cóż; jeśli gospodarzy się miastem, które można nazwać Rzymem ROW-u, to trzeba umieć sprostać różnym wyzwaniom. Również zadbać o urodę miasta.

W imię tego właśnie piękna rynek miasta przed tegorocznymi świętami ozdobiono tradycyjnymi palmami wielkanocnymi. Przymocowano je do wszystkich latarni. Tyle, że nie z lokalnej tradycji ludowej, lecz z małopolskiej. Takie z bibułkowych kwiatków o pstrych kolorach. Widać zamiłowanie do pstrokacizny wygrało z rozsądkiem i wiedzą. Ja wiem, że wszystkie drogi prowadzą do Rybnika. Te z Żywca i Woli Justowskiej też. Że ci, którzy tymi drogami przybyli, mieszkają na rybnickich osiedlach, ale sam Rybnik, na razie, nie zmienił swojej śląskiej lokalizacji, a co za tym idzie korzeni folklorystycznych. A śląska palma wielkanocna jest nie brzydsza od małoposkiej. Jeśli już koniecznie taka dekoracja musiała przystroić latarnie na rynku. Ale cóż; latarnie uliczne nie od dziś i nie od wczoraj służyły do wieszania. Na ogół do wieszania byle czego...
Jurek Ciurlok „Ecik”

W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ…
Jak w Wąchocku dostosowuje się lokalne określenia do standardów europejskich?
- Modernizuje się ich pisownię. I tak na przykład od teraz pisze się: qń...

Dlaczego mieszkańcy Kłaju wysiadają z autobusu w Targowisku i do domu idą pieszo?
- Żeby nie zwracać na siebie w autobusie uwagi...

Dlaczego krowom w Marklowicach wiążą supły na ogonach?
- Żeby nie uciekały zza ogrodzenia między sztachetami...

Z NAUKOWEGO PÓNKTU WIDZENIA
Zadziwiająca jest magia lustra. Przed wiekami lustro uważano za przedmiot magiczny, a nawet za narzędzie złych mocy. Nie tak dawno, poważni uczeni odkryli, sprawdzili i potwierdzili kolejną moc lustra. Zanim ją przedstawię, kilka słów wprowadzenia. Otóż każdy wie, jak trudno poradzić sobie z właściwym rozróżnieniem strony prawej i lewej w odbiciu lustra. A jeśli w dodatku zastosujemy dwa lustra, by obejrzeć coś na naszych plecach i trafić ręką w to coś, to już w ogóle ekwilibrystyka. Tymczasem ta właśnie trudność może w pewnych sytuacjach być dobrodziejstwem. Bowiem ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że jeśli spoglądając w lustro, nagle poczujemy swędzenie po lewej stronie naszego ciała, to jeśli - nadal patrząc w lustro - podrapiemy się po prawej stronie, swędzenie ustąpi.

KU PAMIĘCI
Choć deszcze padać będą
I śniegowe burze,
Nie przestanę Cię nigdy Kochać
Przez K duże.

PORADY RÓŻNE
pożyteczne, tanie i łatwe w stosowaniu

Na glisty w ielitach
Pjołunowego soku/bobkowego drzewka soku/rdestowego soku/żółci bykowey/weźmiy każdego po rowney części/zwierć to y z trochą sadła wieprzowego na pępek przyłożyć.
Na toż
Glistnikusamego który zowią w Aptekach mchem koralowym/day dziecięciu naraz ieden zpuł Dragmy z czymkolwiek/pewnie pozdychaią.

Porady z czasopisma: „Gazety Szląskie Dla Ludu Pospolitego” wydawanego we Wrocławiu pod koniec XVIII wieku.

LIMERYK
Kolejny cytat z niezwykłej antologii: „Seks w pewnym mieście”; znakomicie skonstruowane dziełko pani Bożeny Słomińskiej. To dwa, rzec można komplementarne limeryki

Pewien literat z miasteczka Ryki
wyznał w spowiedzi grzeszne nawyki:
Często świntuszę,
nie chcę, lecz muszę...
Rzekł mu spowiednik: Pisz limeryki.

Powiada Alicja ze Śląska, nie z Ryków,
że nie chce, a musi być wśród zbereźników,
że wszystko jej bzyka,
jak piękna muzyka...
To może być bzik? Niech nie mija jej bzik ów.

WICE Z TASZY LISTONOSZA
Fortel
W pewnym domu wariatów pensjonariusze nagle wszczęli zamieszki. Zaczęli rozbijać sprzęty, niektórzy próbowali uciekać, wypuścili najbardziej agresywnych pacjentów, sanitariusze nie potrafili sobie dać rady... Wreszcie pojawiło się żądanie: „Chcemy wydania w nasze ręce ordynatora!”. Budynek zamknięto z zewnątrz i nikt nie wiedział co dalej? I wtedy pojawił się jeden z nielicznych pacjentów nie biorących w zamieszkach udziału. Zaproponował pomoc w uśmierzeniu buntu. Po chwili wahania, postanowiono na to przystać. Pacjent wszedł do budynku. Wrócił po pół godzinie z informacją, że bunt się skończył.
- Jak pan tego dokonał? - dopytywał zdumiony personel.
- Dość łatwo. Na ścianie w świetlicy narysowałem poziomą kreskę i obiecałem, że ten, kto ją przeskoczy, dostanie ordynatora w swoje ręce...

Zadziwiające
Pewien mężczyzna wysłał do swojego psychiatry pocztówkę z wakacji następującej treści: „Znakomicie się bawię! Tylko nie rozumiem dlaczego???”.

Z wyższych sfer
Mama pyta synka: - Po obiedzie będziesz się bawił z nianią, czy pójdziesz do kolegi?
- To zależy - odpowiada synek - co dziś będzie robił tatuś...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH
Nie należy kupować czegoś tylko dlatego, że ustawiła się po to długa kolejka.

Pyrsk!!!


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.