Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

MÓWIĘ ŁADNIE, SŁOWA PERLĘ PERLIŚCIE...

Nie tak dawno w tym miejscu rozwodziłem się nieco nad bogactwem mowy polskiej, jak idzie o określanie wszelkiego rodzaju nieuczciwości. Jeden z czytelników zwrócił mi uwagę na słowo, które jakoś umknęło, a przecież bezwzględnie należy do kanonu. To "zachachmęcić" - znaczenie dość szerokie i zapewne wszystkim w Polsce znane, bo wiedza taka jest u nas - rzec można - wysysana z mlekiem matek. Gorzej zapewne z nowymi określeniami, które pojawiają się wraz z nową polityką, nowymi mężami stanu. O! Te dopiero wnikają w mowę ojczystą i nabierają mocy, barw, wielorakich znaczeń, stają się kluczami do porozumienia między rodakami, jakimś rodzajem tajnego kodu, niedostępnego dla niewtajemniczonych. Np. cudzoziemców uczących się naszej mowy, zdolnej wyrazić najbardziej skomplikowane uczucia, kłębiące się w głowach polityków i publicystów. A zauważmy, że niegdysiejsze, premierowskie "warchoły", to betka w porównaniu z tymi wszystkimi dzisiejszymi "gorszymi sortami" - bynajmniej nie mundurowymi, jakąś "animalnością", czyli zezwierzęceniem, "murzyńskością" itd., itp... Swoją drogą ja serdecznie współczuję tłumaczom, którzy w sposób klarowny i zrozumiały muszą przenosić te łamańce semantyczne na grunt zagranicznej percepcji. Bo barwność języka - szczególnie w prostym przekazie publicznym - wcale nie sprzyja zrozumieniu intencji. Chyba że to właśnie jest intencją.

Każda epoka ma swoją "nowomowę". Chodzi o to, żeby mówić wtedy, kiedy nie ma się niczego do powiedzenia, żeby ze spraw bez znaczenia uczynić pozór wiekopomnych wydarzeń, żeby ukryć za piękną fasadą słów paskudne zamiary, żeby nieprzyjemną, niechcianą prawdę ukazać jako smakowity obiekt powszechnego pożądania, a przede wszystkim, żeby stworzyć wrażenie głębokiej mądrości tam, gdzie króluje bezdenna głupota. Swoją nowomowę mają prawie wszystkie środowiska społeczne i zawodowe. Także te, które są synonimami mądrości i wiedzy - tzn. środowiska naukowe i artystyczne. Ten "creme de la creme" społeczeństwa przy pomocy języka potrafi stworzyć wrażenie, że jest jeszcze bardziej "creme de la creme", a to, co pod nim, nie dorasta do jego kremowatości i dlatego niczego nie pojmuje z tej piramidy intelektualnego kremu. Lecz na tym "kremie na kremie" jest jeszcze wisienka w postaci polityków i sporej części publicystów. Potrafią oni tak perliście perlić słowa, nizać je na sznury zdań, że ich znaczenie staje się kompletnie bez znaczenia.

"A mnie się marzy kurna chata" - śpiewał niegdyś kabaret Elita. Mnie się marzy klarowny język w tzw. społecznym przekazie. Bo to, że jakiegoś oszusta nazwie się "nieuczciwym przedsiębiorcą", nie zmienia faktu, że jest on zwykłym złodziejem, który powinien siedzieć ze zwykłymi bandziorami, wyrywającymi kobietom torebki, a dzieciom telefony komórkowe. Że o jakimś polityku powiemy, iż jego kompetencje są nieadekwatne do sprawowanej funkcji", nie zmienia faktu, że jest on durniem i nieukiem, któremu miotłę do ręki, a nie poselski mandat. Że o jakimś publicyście powiemy, iż "rozminął się z pewnymi faktami, co trochę wypaczyło obraz rzeczywistości", nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z kłamcą i oszczercą, który może sobie poplotkować na ławeczce przy piwie z podobnymi sobie, a nie robić "wodę z mózgów" czytelników, słuchaczy i widzów. Natomiast dzięki używaniu tych wszystkich ładnie brzmiących określeń na nieładne zachowania jest nadzieja, że wielu nie zrozumie, o co tak naprawdę chodzi, i "kupi to". I wtedy dobrze jest i do przodu, bo kruk, krukowi oka nie wykole, a prawda im bokiem nie wyjdzie. Hough!
Jurek Ciurlok "Ecik"

GRA PÓŁSŁÓWEK
Ta zabawa jest wynikiem odwiecznych ciągotek człowieka do wszelkiej nieprzyzwoitości. Ale człowiek ucywilizowany, w dodatku wykształcony wie, że nieprzyzwoitość jest nieprzyzwoita i jest nieprzyzwoicie raczyć się nią w przyzwoitym towarzystwie tak wprost, bez ogródek. Więc wymyśla różne sposoby, jak nieprzyzwoitość uczynić przyzwoitszą i tak "przez ogródki" zabawiać się nią w przyzwoity sposób, a na dodatek intelektualnie bogatszy. I tak powstała zabawa polegająca na przestawianiu sylab i liter, co z treści przyzwoitych czyni całkowicie nieprzyzwoite, a nawet obsceniczne. Już w samej nazwie tej zabawy kryje się owa jej przewrotność. Ale idźmy dalej...

Żart na stonkę...
Ćma w przydymionym świetle...
Liczka piekarki...
Moralnie w łódce...
Korekcja emisji...
Jaśnie Pan w Łebie...
Zdaj tylko pięknie...
Pień dziczki...
Smutas jak kok...
Ówcześnie organ zamieścił...
Pali nawalony...
Cdn...
Właściwie przed każdym z tych zdań za każdym razem powinno się pojawić: "gra półsłówek" - takie są reguły tej zabawy - ale w czytaniu byłoby to uciążliwe, więc zrezygnowałem. Za nadesłanie dziękuję naszemu stałemu Czytelnikowi, który prosił o zachowanie anonimowości.

W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ...
W jaki sposób w Grójcu zamrażają ceny?
- Sklepowa codziennie zabiera je ze sklepu i wkłada do lodówki...

Jaki był największy ziemniak wyhodowany w Wąchocku?
- Taki wielki, że jak koń sołtysa go połykał, to mu pękło chomąto...

Dlaczego Kłaj nie leży w Puszczy Niepołomickiej?
- Bo pewien mieszkaniec zgubił kiedyś w puszczy złotówkę i tak długo wycinali drzewa, aż się znalazła...

Z MĄDROŚCI JAPOŃSKICH
W górze rzeki Kandy żył pewien handlarz drewnem. W dole rzeki w miejscowości Yanagiwara żył pewien żebrak. Pewnego razu zamienili się rolami, choć nic o tym nie wiedzieli. Jak to się stało? Otóż przyszła powódź i zabrała handlarzowi wiązki drewna do sprzedaży. Wiele kilometrów dalej żebrak siedział nad brzegiem i patrzył na wezbrane wody. Gdy fale przyniosły wiązki drewna zaczął je przyciągać bambusowym kijem i wyławiać...

Z MĄDROŚCI ŻYDOWSKICH
Wiedza praktyczna
Mały Chaimek męczył się z rozwiązaniem zadania matematycznego. Wreszcie, nie mogąc sobie poradzić, zapytał ojca:
- Tate, ile to jest osiemdziesiąt dodać siedemdziesiąt?
- Aj, ty meszuge jesteś Chaimku: przecież to złoty pięćdziesiąt...

Szczerość uczuć
Gubernator Grodna, jak wielu carskich urzędników, był nieprzejednanym antysemitą. Kiedy otrzymał awans i przenosił się do Petersburga, przyszły go żegnać delegacje różnych społeczności, także Żydzi. Delegacja żydowska wykazała się przy tym niezwykłą wylewnością uczuć, co zdziwiło gubernatora.
- Nie udawajcie - ofuknął ich dygnitarz. - Przecież wiem, że nienawidzicie mnie co najmniej tak, jak ja was! Więc nie grajcie tu takich miłych i serdecznych!
- Ależ niech nas Bóg pokarze, jeśli coś udajemy!!! My szczerze się cieszymy z awansu Waszej Ekscelencji i przeniesienia do stolicy!

KÓNSKI Z BELE KÓND
Głowa rodziny
- W moim domu ja rządzę - chwali się koledze pewien znany wszystkim "pantoflarz". - Co powiem, żona zaraz robi.
- A to ciekawe - z przekąsem zauważył kolega. - To podaj choć jeden wiarygodny przykład...
- A choćby wczoraj. Gdy tylko zażądałem gorącej wody, żona natychmiast ją przygotowała. Bo wie, że w zimnej wodzie naczynia się nie domywają...

Rezolutny
Ojciec zszedł do syna bawiącego się na podwórku i natychmiast zauważył, że nie ma samochodu, który wcześniej zaparkował przed domem. Zdenerwowany pobiegł w jedną, potem w drugą stronę; wreszcie zapytał malca:
- Nie widziałeś kto zabrał nasz samochód???
- Jakiś obcy pan otworzył drzwi, a potem wsiadł i odjechał...
- O Boże - jęknął ojciec omdlewającym głosem.
- Ale nie martw się tatusiu - powiedział chłopiec. - Ja sobie zapamiętałem numer...

ZAGADKA
Co robi jeż w wytwórni prezerwatyw?
- Kinder niespodzianki...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH...
Napisy: "Nie śmieć" stają się u nas bardziej oświadczeniami niż poleceniami...

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Moc Dętych 2026 - dali czadu i w Sztolni Luiza zrobiło się jeszcze goręcej

36 stopni w cieniu? Dla górniczych orkiestr dętych to żadna przeszkoda! Miniony weekend w Strefie Carnall Sztolni Królowa Luiza był jeszcze gorętszy niż pogoda za oknem. Śląsk udowodnił, że ma potężną, muzyczną Moc Dętych 2026 - Współczesne brzmienie Orkiestr Górniczych.

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta”

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta” (tytuł roboczy). Teatr Zagłębia i Pałac Kultury Zagłębia rozpoczynają wspólną pracę nad koprodukcją z okazji 110-lecia Dąbrowy Górniczej.

Kolejna atrakcja na rewitalizowanych terenach po kopalni Saturn

Do odwiedzenia Galerii Sztuki Współczesnej Elektrownia w Czeladzi zachęca szczególna rzeźba. To ćwicząca na linie gimnastyczka z szarfą, której autorem jest Jerzy Kędziora, twórca rzeźb wiszących.

Kopalnia Wegla Kamiennego Andaluzja 1579260 Fotopolska Eu

Andaluzja ze Śląska – historia kopalni, o której pamiętają w Piekarach Śląskich

Nazwa Andaluzja na świecie kojarzy się oczywiście z regionem w Hiszpanii, słynącym z gorącego klimatu, piaszczystych plaż oraz fascynującego dziedzictwa kulturowego łączącego wpływy europejskie i arabskie. Z kolei dla mieszkańców Piekar Śląskich (i okolicznych miejscowości) Andaluzja to kopalnia, w której przez ponad 100 lat fedrowano węgiel. „Anda” – jak nazywali ją miejscowi – była jednym z filarów lokalnego przemysłu, a jej historia zakończyła się w 2014 r., kiedy wyburzoną wieżę wyciągową ostatniego i zarazem najstarszego szybu