Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.00 USD (-1.44%)

Srebro

83.91 USD (-1.72%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.37%)

Miedź

5.83 USD (-1.01%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.00 USD (-1.44%)

Srebro

83.91 USD (-1.72%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.37%)

Miedź

5.83 USD (-1.01%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

Ecik

fot: youtube

Przypominam adresy: ecik.gornicza@gmail.com Trybuna Górnicza „Ecik", ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice

fot: youtube

ŚWIEŻOŚĆ DOWCIPU A SYNDROM INŻYNIERA MAMONIA
Jak można się śmiać? Serdecznie, do rozpuku, półgębkiem, krzywo, perliście, radośnie, głupio, z wyższością, szczerze lub wręcz przeciwnie, jowialnie, ironicznie, szyderczo, zdrowo, sardonicznie, jak głupi do sera, gromko, donośnie, beztrosko, można wreszcie obśmiać się jak norka i ze śmiechu pęknąć.

A to tylko maleńka część różnych określeń i powiedzonek związanych ze śmiechem. Różni uczeni mężowie, których wspominałem w swoich poprzednich felietonach, usiłowali zdefiniować śmiech w sposób jednoznaczny, nie pozostawiający żadnych wątpliwości, precyzyjnie i możliwie krótko - tak, jak przeprowadza się dowód matematyczny. Choć matematyczne dowody wcale nie są krótkie. Bywa, że całą książkę trzeba napisać dla rozwiązania jakiegoś matematycznego dylematu i to tylko po to, by na końcu okazało się, że z tego wszystkiego wyszło... zero.

Jednakowoż, wracając do śmiechu, czy dałoby się stworzyć jego matematyczny model? Może ktoś to już uczynił, a ja nie wiem, że jest jakiś algorytm śmiechu? Tylko jaki? Jak można krótko opisać i zdefiniować śmiech, skoro samych opisujących go określeń starczyłoby na cały felieton? A do tego dodajmy przyczyny, skutki, okoliczności... Zwariować można! Albo się obśmiać, jak norka... W tym miejscu należy koniecznie znów odwołać się do nieocenionego Tadeusza Boya-Żeleńskiego, precyzyjnego jak szwajcarski zegarek i racjonalnego jak śląska pani domu. Oto co on napisał o różnych rodzajach i przyczynach śmiechu: "Śmiech z łaskotek, śmiech dziecka, śmiech z subtelnego dowcipu i śmiech z grubego żartu, sprośność, naiwność, potworność, niezwykłość, niedorzeczność - ileż źródeł śmiechu, a ileż jeszcze można by wymienić!". Zapewne ten wykrzyknik na końcu zdania dzisiaj byłby jeszcze większy, bo powodów do śmiechu stale przybywa. Choć jeśli uważnie się przyjrzeć, to zmiana jest raczej ilościowa niż jakościowa. Zatem istota źródeł wciąż ta sama. A w ogóle to historia kołem się toczy i sytuacje rozśmieszające są powtarzalne.

Różni uczeni mężowie w świętym naukowym zapale, każącym im syntetycznie i precyzyjnie zdefiniować śmiech, pomijali różne ważne aspekty i okoliczności, mogące popsuć ich gładkie formułki, uczone dysertacje i napuszone definicje. Weźmy na przykład dowcip, który jest wedle Tadeusza Boya-Żeleńskiego "najbardziej skomplikowaną sublimacją śmiechu". Każdy miłośnik i znawca dowcipu zgodzi się z tym bez zastrzeżeń.

Potocznie zwykło się uważać, że śmieszy tylko dowcip nowy, bo za opowiadanie starych, to Kain zabił Abla. Że dowcip musi tą swoją nowością zaskoczyć i zaskoczyć musi puentą, że nie powinien być zbyt długi, że opowiadający go nie powinien się przy tym zaśmiać itd., itp. Tymczasem o pewne żarty ludzie proszą po wielokroć i za każdym razem zaśmiewają się do łez. Podczas swoich spotkań z publicznością wielokroć widziałem wśród publiczności takich, którzy przychodzili na ten sam program kilkakrotnie i niezmiennie śmiali się do rozpuku. Czasem przyprowadzali znajomych i komentowali: "A teraz, teraz uważaj!" i jeszcze przed puentą sami zaczynali się śmiać, wiedząc co nastąpi za kilka sekund. To tak, jak z komediami Fredry, czy Moliera - zna się je często na pamięć, a ciągle bawią. Widać coś jest w słynnym bon mocie inżyniera Mamonia z filmu "Rejs", który oświadczył, że: "lubi tylko te piosenki, które już wcześniej słyszał". O dowcipach co prawda nie wspomniał, ale widać i na tym polu, po trosze wszyscy bywamy inżynierami Mamoniami...
Jurek Ciurlok "Ecik"

HANYSY I GOROLE, ŁĄCZCIE SIĘ W UŚMIECHU
Z NAUKOWEGO PÓNKTU WIDZENIA
Czym byłoby życie bez przesądów. Choć z naukowego punktu widzenia nie mają one sensu, to z rubryki prezentującej naukowy pónkt widzenia, jak najbardziej mają. Zatem kilka, na które trzeba zważać szczególnie: Rozsypała się sól - będzie kłótnia; rozsypał się cukier - to na zgodę; rozsypała się kokaina - będą wizje (a wizjonerstwo jest nam bardzo potrzebne!); upadł widelec - ktoś przyjdzie; upadło mydło - ktoś wejdzie; jaskółki nisko latają - będzie deszcz; krowy nisko latają - rozsypała się kokaina; pękło lustro - będzie 7 lat nieszczęścia; pękły spodnie - będzie chwila wstydu (mniejszego, lub większego); pękła prezerwatywa - lepiej żeby pękło lustro...

KÓNSKI Z BELE KÓND
Stary, głupi dowcip. Ale mnie śmieszy...
Pewien dorosły mężczyzna miał problem niezwykle delikatnej natury - co noc moczył się w łóżku. Udał się więc po pomoc do lekarza. Nie bez skrępowania przedstawił swój problem, który, jak się okazało, miał głębsze podłoże:
- Panie doktorze - zaczął nieśmiało ów mężczyzna - to wszystko jest bardzo dziwne, bo w środku nocy przychodzi do mnie taki malutki krasnal. On siada na kołdrze na moich piersiach i najpierw mnie budzi, potem przez chwilę uważnie mi się przygląda, aż wreszcie pyta: "sikamy?". Wtedy ja odpowiadam: "sikamy", no i budzę się zmoczony a krasnal gdzieś znika.
Doktor wysłuchał tego z należytą uwagą i powagą, po czym uśmiechnął się uspokajająco i powiedział:
- Drogi panie, sytuacja jest prosta. Proszę się o nic nie martwić, tylko wtedy, gdy pojawi się ten krasnoludek, proszę zachować czujność i gdy on zapyta: "sikamy?", to pan musi mu odpowiedzieć: "nie sikamy". To z pewnością wyzwoli pana od kłopotliwego problemu.
Pacjent, ucieszony, opuścił gabinet z mocnym postanowieniem zastosowania się do mądrej rady doświadczonego medyka. Lecz następnego dnia już pierwszy czekał w kolejce w poczekalni.
- Tragedia, panie doktorze! - wykrzyknął, gdy tylko pojawił się lekarz. - Jest gorzej, niż było!
- Jak to gorzej? - zafrasował się doświadczony medyk. - A czy zastosował się pan do mojej rady?
- Oczywiście, ale to przyniosło opłakane skutki! Gdy pojawił się krasnal, ja byłem przygotowany. On, jak zawsze, zapytał: "sikamy?" a ja mu na to z uśmiechem: "nie sikamy". On spojrzał na mnie zdziwiony, a potem się uśmiechnął i powiedział: "no to robimy kupkę"...

Zabawmy się wspólnie
Wychodząc z kościoła Walduś wymachiwał różańcem, jak kadzielnicą. Zauważył to ksiądz i natychmiast zwrócił chłopcu uwagę:
- Nie można tak wymachiwać różańcem! To świętokradztwo!
- A dlaczego??? - naiwnie zapytał Walduś.
- Bo widzisz - nieco łagodniej zaczął tłumaczyć ksiądz - na każdym paciorku różańca siedzi aniołek.
- Aha...
Walduś przestał machać różańcem do chwili, aż ksiądz zniknął z pola widzenia. Wówczas podniósł różaniec na wysokość swoich oczu, spojrzał na niego uważnie a następnie powiedział:
- No aniołki, a teraz uwaga! Karuzela...

ZAGADKA
Jak dobrze wychowane dziecko żegna nielubianą ciocię?
- Do widzenia ciociu i jest mi bardzo przykro, że nie jest mi przykro, że wychodzisz...

BOJTLIK Z FRASZKAMI
Konstanty Ildefons Gałczyński (1906-1953):
Nowa odznaka
Nową odznakę wymyślił kierownik B. Śmierdzielina,
A Gronowski wykonał projekt:
W wieńcu z wawrzynu pudełko z wazeliną,
A u dołu podpis: "Ja się boję".

Fraszka anonimowa z końca XIX wieku:
Z podań gminnych
Chłop jeden, coś zbroiwszy, widząc, że z nim krucho,
Poczęstował sołtysa w karczmisku siwuchą,
A sołtys, tym wzruszony, otarł łzy kułakiem
I szepnął: "Trzeba uczcić pisarza arakiem".
Pisarz, łyknąwszy arak, rzekł: "Już się nie bójta,
Tylko jeszcze porteru postawcie dla wójta".
Odtąd w tej gminie wszystko porządnie się dzieje,
Ludność pije spokojnie, karczmarz trunki leje.

W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ...
Jak w Kłaju zwalczają muchy?
- Zapędzają muchy na strych i odstawiają drabinę. Po jakimś czasie muchy zdychają z głodu...

Dlaczego ostatnio powiększył się Wąchock?
- Bo wiały takie silne wiatry z zachodu, że przesunęły granicę bliżej Starachowic...

Dlaczego w okolicach Grójca do paszy dla krów dodają smalcu?
- Żeby mleko miało większą zawartość tłuszczu...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH...
Jeśli pędzisz na oślep, to nie prędkość jest niebezpieczna, lecz brak celu...
Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi