Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.00 PLN (+0.78%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.20 PLN (0.00%)

ORLEN S.A.

143.50 PLN (-1.31%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.24%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (-0.77%)

Enea S.A.

20.28 PLN (+0.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.00 PLN (-0.47%)

Złoto

4 537.65 USD (-0.17%)

Srebro

75.81 USD (-0.41%)

Ropa naftowa

105.41 USD (+0.09%)

Gaz ziemny

3.02 USD (-0.59%)

Miedź

6.28 USD (-0.90%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.00 PLN (+0.78%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.20 PLN (0.00%)

ORLEN S.A.

143.50 PLN (-1.31%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.24%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (-0.77%)

Enea S.A.

20.28 PLN (+0.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.00 PLN (-0.47%)

Złoto

4 537.65 USD (-0.17%)

Srebro

75.81 USD (-0.41%)

Ropa naftowa

105.41 USD (+0.09%)

Gaz ziemny

3.02 USD (-0.59%)

Miedź

6.28 USD (-0.90%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

CYJA NÓZIA, LĄSIA TO CYJA???

Kiedyś napomykałem, że naszą największą przeszkodą w trwaniu w dobrym humorze, jest nasz mózg. Im jesteśmy dojrzalsi, więcej wiemy, obrastamy konwenasami, jak stary pień mchem, gromadzimy złogi różnorodnych zahamowań, jak nasze żyły wapno i cholesterol, tym trudniej jest nam zdobyć się na prawdziwy relaks w poczuciu pełnego wyluzowania. A tylko w takim stanie ducha dany nam może być śmiech z byle czego: ze skrzywienia palca lub kącików ust, mrugnięcia powieką... Bo w tym rzecz, by umieć śmiać się z niczego, jak przysłowiowy "głupi do sera". A właśnie z tym nie mają najmniejszego problemu najmniejsi. Dziecko zdrowe, najedzone i wyspane, śmieje się właściwie bez przerwy. Zatem dorosły człowiek, chcąc osiągnąć podobny stan, musi się - o czym już była mowa poprzednio - "oddoroślić". Sposoby na to są liczne i różnorodne. Czasem wystarczy tylko powiedzieć sobie, że zapominam o tym całym swoim dorosłym świecie i zaczynam szaleć, wygłupiać się, a przede wszystkim śmiać się, jak dzieciak.

Znakomitym "oddoroślaczem" jest stan zakochania. Kochankowie bardzo często zmiękczają swoją mowę na wzór dziecinnego gaworzenia. Nic dziwnego, że w jednym z przedwojennych szlagierów, dorosła kobieta śpiewała o sobie: "taka mala". Potem niejedna tak o sobie mówiła, choć jej gabaryty przyprawiały o jęk niewyobrażalnego wysiłku sprężyny każdej kanapy, którą zaszczycała swym siedzeniem. Ale ponoć ukochanego ciałka nigdy za wiele - zarówno wszerz, jak i wzdłuż. Bo co w łóżku mówi wysoka kobieta do swego niskiego kochanka? Mówi: "Kochanie, przesuń się niżej i rób coś, albo przesuń się wyżej i mów coś"... Jednakowoż obfitość kobiecych wdzięków to jednak nie to samo, co obfitość męskiego ciała. Mężczyźnie taka obfitość, wbrew średniej uliczno-plażowej, nie przystoi. Z małymi wszakże wyjątkami tu i ówdzie. Zatem męski korpus winien podlegać pewnym rygorom, od których ciało kobiece jest całkowicie uwolnione. Ileż to razy żony proszą mężów: "Wciągnij brzuch!". A mężowie jakby tego wcale nie słyszeli. I nic dziwnego! No bo jak mają wciągnąć coś, co i tak przez cały czas jest wciągnięte i bardziej się tego wciągnąć już nie da? Jest to przypadłość zwana "miażdżycą": brzuch miażdży to, co ewentualnie jest pod nim... Lub kiedyś było...

Sięgnijmy do innego przedwojennego szlagieru, wykonywanego przez niezrównanego Ludwika Sempolińskiego "Tomasz, ach Tomasz". Ktoś to jeszcze pamięta? A warto! Jest tam taki fragment o żonie, która widzi po raz pierwszy swego wybranka nago, co powoduje serię kłopotliwych dla bohatera pytań. Rozpoczyna ją podstawowe: "Tomasz, gdzie ty to masz?". Oj, chyba zbyt daleko odbiegliśmy od dziecięctwa i dziecięcej cielesności. A może nie? W każdym bądź razie, dziecko potrafi znakomicie i bezpruderyjnie bawić się swoim ciałkiem: ssać paluszki rąk i nóg, dłubać w nosku i pępku, łapać się za stópki etc. i czerpać z tego niczym niepohamowaną radość. Człowiek dorosły też mógłby w ten sposób się udziecinniać. Ale najczęściej, dla uzyskania pełnego efektu, potrzebuje drugiego dorosłego osobnika płci przeciwnej, lub... tej samej, w zależności od upodobań. Choćby po to, by móc zapytać: "A cyja to nózia, cyja? A ląsia cyja?", jak śpiewała w kolejnym przedwojennym przeboju, niezapomniana, pełna temperamentu i sexapilu, Zula Pogorzelska...
Jurek Ciurlok "Ecik"

HANYSY I GOROLE, ŁĄCZCIE SIĘ W UŚMIECHU!

KÓNSKI Z BELE KÓND
Powakacyjne reminiscencje
Żona Lojzika Mamloka pojechała wraz z koleżanką na dwutygodniowy wypoczynek. Obie bez mężów. Po kilku dniach Mamlokowa wysłała mężowi kartkę z pozdrowieniami. Opisała mu wszystkie uroki miejsca i okoliczności przyrody, a zakończyła następująco:
"I jeszcze Ci musza to jedno napisać, mój kochany Lojziczku, że bawiymy sie tu łobie z Cilkóm, jak damy. A jak nie damy, to sie nie bawiymy".

Żarty małżeńskie
Pewien dowcipny mąż, któregoś dnia stanął przed żoną, jak go Pan Bóg stworzył - czyli rozebrany do rosołu - napiął bicepsy i zapytał:
- Czy marzyłaś kiedy, żeby być takim prawdziwym mężczyzną???
Żona obrzuciła dość obojętnym spojrzeniem poślubione sobie ciało i odpowiedziała:
- A ty???

Przez żołądek...
Fruzia Uwalska, gdy tylko pojawiła się w sprzedaży viagra, wrzuciła mężowi do talerza z rosołem aż dwie tabletki specyfiku, po czym - spodziewając się dobrej zabawy - natychmiast wskoczyła do łóżka. Po chwili, od stołu dobiegł ją przerażony głos męża:
- Kochanie! Co dzisiaj zrobiłaś z makaronem? Gotowałaś go w ogóle???
- Jasne, że gotowałam! A o co chodzi?
- O to, że on wcale nie pływa w rosole i nie jest miękki, tylko sterczy w górę i jest całkiem sztywny!

Kłopotliwe hasło...
Masztalski I Ecik podróżowali kiedyś pociągiem. W ich przedziale jechał też pewien ksiądz. Wszyscy rozwiązywali tę samą krzyżówkę, bo na stacji kupili sobie tę samą gazetę. Nagle Masztalski zwrócił się do Ecika:
- Ecik, ty wiysz co napisać na hasło: Mo to kożdo kobiyta?
- Niy. A mosz tam jakie litery?
- Ja, piyrwszo "p"...
- A na wiela to je liter?
- Na cztery...
- A pionowo, czy poziomo?
- Poziomo...
- Poziomo to to chyba jest "pysk"...
Na to odezwał się ksiądz:
- Przepraszam, panowie: czy nie macie przypadkiem gumki do ołówka???

Kłopotliwy drobiazg
Pewien mężczyzna w średnim wieku zjawił się u lekarza i poskarżył się już od progu:
- Panie doktorze, przez cały czas mi stoi...
- Proszę pokazać - chłodno zadysponował lekarz, zatem mężczyzna opuścił spodnie wraz z bielizną. Lekarz rzucił okiem i orzekł: - Musi stać, drogi panie, bo zbyt krótki, by mógł wisieć...

Z NAUKOWEGO PÓNKTU WIDZENIA
Wieloznaczność niektórych słów rodzi, jak wiadomo, liczne skojarzenia, a te z kolei mają moc rozbawiania, śmieszenia. Czasami absurdalnością przeciwstawnych i przeciwskutecznych odczytań danego słowa, a czasem charakterem skojarzenia - na przykład frywolnym, lub wręcz sprośnym. Ponieważ niewielu jest ludzi, którzy naprawdę nie lubią świntuszenia - bo wielu jest udających, że nie lubią - więc tego rodzaju skojarzeń szuka się najczęściej. Nawet w słowach całkiem niewinnych. Np. czasownik: "pyta", zderzony skojarzeniowo ze staropolskim, brzmiącym tak samo, ale zupełnie co innego znaczącym rzeczownikiem: "pyta". "Chciałbym panią zapytać", "Czy pani już przepytana?", "Panie, co za pytanie?!".
Etc., etc. Miłej zabawy!

BOJTLIK Z FRASZKAMI
Bolesław Wieniawa-Długoszowski
(1881-1942)
Z fraszek bez jednej klepki

Kto w handlu oszukuje, kto z wszystkiego szydzi?
A grypę kto wynalazł, jeżeli nie Żydzi!?
I teraz żyje sobie uczciwy katolik
Aż go ni stąd, ni zowąd gardziołko zaboli.
I umierają ludzie aż spojrzeć niemiło,
Tacy, którym się nigdy dotąd to nie przydarzyło.

PRZYSŁOWIA I POWIEDZONKA
Pinióndz je okróngły, bez to wnet sie wykulo - oj tak, oj tak!
Piyrwyj uobedrze, niż zabije - bo zna się na biznesie...
Pies, psu uogóna niy uodgryzie - dziś już nieaktualne, bo jakie czasy, takie psy.
Piykne za piykne, a za darmo nic - ani nawet co brzydkiego?
Piykne słowa niy kosztujóm, a pomogajóm - prawda, choć wielu chyba nieznana...
Piykny szczewik widzisz, a niy wiysz kaj mie ciśnie - bo tak w życiu jest, szczególnie w życiu na pokaz...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH
Powiadają, że "mądremu biada!". Ostatnio też bieda...

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.