Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 098.76 USD (-1.15%)

Srebro

84.48 USD (-1.05%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.18%)

Miedź

5.83 USD (-0.91%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 098.76 USD (-1.15%)

Srebro

84.48 USD (-1.05%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.18%)

Miedź

5.83 USD (-0.91%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

CYJA NÓZIA, LĄSIA TO CYJA???

Kiedyś napomykałem, że naszą największą przeszkodą w trwaniu w dobrym humorze, jest nasz mózg. Im jesteśmy dojrzalsi, więcej wiemy, obrastamy konwenasami, jak stary pień mchem, gromadzimy złogi różnorodnych zahamowań, jak nasze żyły wapno i cholesterol, tym trudniej jest nam zdobyć się na prawdziwy relaks w poczuciu pełnego wyluzowania. A tylko w takim stanie ducha dany nam może być śmiech z byle czego: ze skrzywienia palca lub kącików ust, mrugnięcia powieką... Bo w tym rzecz, by umieć śmiać się z niczego, jak przysłowiowy "głupi do sera". A właśnie z tym nie mają najmniejszego problemu najmniejsi. Dziecko zdrowe, najedzone i wyspane, śmieje się właściwie bez przerwy. Zatem dorosły człowiek, chcąc osiągnąć podobny stan, musi się - o czym już była mowa poprzednio - "oddoroślić". Sposoby na to są liczne i różnorodne. Czasem wystarczy tylko powiedzieć sobie, że zapominam o tym całym swoim dorosłym świecie i zaczynam szaleć, wygłupiać się, a przede wszystkim śmiać się, jak dzieciak.

Znakomitym "oddoroślaczem" jest stan zakochania. Kochankowie bardzo często zmiękczają swoją mowę na wzór dziecinnego gaworzenia. Nic dziwnego, że w jednym z przedwojennych szlagierów, dorosła kobieta śpiewała o sobie: "taka mala". Potem niejedna tak o sobie mówiła, choć jej gabaryty przyprawiały o jęk niewyobrażalnego wysiłku sprężyny każdej kanapy, którą zaszczycała swym siedzeniem. Ale ponoć ukochanego ciałka nigdy za wiele - zarówno wszerz, jak i wzdłuż. Bo co w łóżku mówi wysoka kobieta do swego niskiego kochanka? Mówi: "Kochanie, przesuń się niżej i rób coś, albo przesuń się wyżej i mów coś"... Jednakowoż obfitość kobiecych wdzięków to jednak nie to samo, co obfitość męskiego ciała. Mężczyźnie taka obfitość, wbrew średniej uliczno-plażowej, nie przystoi. Z małymi wszakże wyjątkami tu i ówdzie. Zatem męski korpus winien podlegać pewnym rygorom, od których ciało kobiece jest całkowicie uwolnione. Ileż to razy żony proszą mężów: "Wciągnij brzuch!". A mężowie jakby tego wcale nie słyszeli. I nic dziwnego! No bo jak mają wciągnąć coś, co i tak przez cały czas jest wciągnięte i bardziej się tego wciągnąć już nie da? Jest to przypadłość zwana "miażdżycą": brzuch miażdży to, co ewentualnie jest pod nim... Lub kiedyś było...

Sięgnijmy do innego przedwojennego szlagieru, wykonywanego przez niezrównanego Ludwika Sempolińskiego "Tomasz, ach Tomasz". Ktoś to jeszcze pamięta? A warto! Jest tam taki fragment o żonie, która widzi po raz pierwszy swego wybranka nago, co powoduje serię kłopotliwych dla bohatera pytań. Rozpoczyna ją podstawowe: "Tomasz, gdzie ty to masz?". Oj, chyba zbyt daleko odbiegliśmy od dziecięctwa i dziecięcej cielesności. A może nie? W każdym bądź razie, dziecko potrafi znakomicie i bezpruderyjnie bawić się swoim ciałkiem: ssać paluszki rąk i nóg, dłubać w nosku i pępku, łapać się za stópki etc. i czerpać z tego niczym niepohamowaną radość. Człowiek dorosły też mógłby w ten sposób się udziecinniać. Ale najczęściej, dla uzyskania pełnego efektu, potrzebuje drugiego dorosłego osobnika płci przeciwnej, lub... tej samej, w zależności od upodobań. Choćby po to, by móc zapytać: "A cyja to nózia, cyja? A ląsia cyja?", jak śpiewała w kolejnym przedwojennym przeboju, niezapomniana, pełna temperamentu i sexapilu, Zula Pogorzelska...
Jurek Ciurlok "Ecik"

HANYSY I GOROLE, ŁĄCZCIE SIĘ W UŚMIECHU!

KÓNSKI Z BELE KÓND
Powakacyjne reminiscencje
Żona Lojzika Mamloka pojechała wraz z koleżanką na dwutygodniowy wypoczynek. Obie bez mężów. Po kilku dniach Mamlokowa wysłała mężowi kartkę z pozdrowieniami. Opisała mu wszystkie uroki miejsca i okoliczności przyrody, a zakończyła następująco:
"I jeszcze Ci musza to jedno napisać, mój kochany Lojziczku, że bawiymy sie tu łobie z Cilkóm, jak damy. A jak nie damy, to sie nie bawiymy".

Żarty małżeńskie
Pewien dowcipny mąż, któregoś dnia stanął przed żoną, jak go Pan Bóg stworzył - czyli rozebrany do rosołu - napiął bicepsy i zapytał:
- Czy marzyłaś kiedy, żeby być takim prawdziwym mężczyzną???
Żona obrzuciła dość obojętnym spojrzeniem poślubione sobie ciało i odpowiedziała:
- A ty???

Przez żołądek...
Fruzia Uwalska, gdy tylko pojawiła się w sprzedaży viagra, wrzuciła mężowi do talerza z rosołem aż dwie tabletki specyfiku, po czym - spodziewając się dobrej zabawy - natychmiast wskoczyła do łóżka. Po chwili, od stołu dobiegł ją przerażony głos męża:
- Kochanie! Co dzisiaj zrobiłaś z makaronem? Gotowałaś go w ogóle???
- Jasne, że gotowałam! A o co chodzi?
- O to, że on wcale nie pływa w rosole i nie jest miękki, tylko sterczy w górę i jest całkiem sztywny!

Kłopotliwe hasło...
Masztalski I Ecik podróżowali kiedyś pociągiem. W ich przedziale jechał też pewien ksiądz. Wszyscy rozwiązywali tę samą krzyżówkę, bo na stacji kupili sobie tę samą gazetę. Nagle Masztalski zwrócił się do Ecika:
- Ecik, ty wiysz co napisać na hasło: Mo to kożdo kobiyta?
- Niy. A mosz tam jakie litery?
- Ja, piyrwszo "p"...
- A na wiela to je liter?
- Na cztery...
- A pionowo, czy poziomo?
- Poziomo...
- Poziomo to to chyba jest "pysk"...
Na to odezwał się ksiądz:
- Przepraszam, panowie: czy nie macie przypadkiem gumki do ołówka???

Kłopotliwy drobiazg
Pewien mężczyzna w średnim wieku zjawił się u lekarza i poskarżył się już od progu:
- Panie doktorze, przez cały czas mi stoi...
- Proszę pokazać - chłodno zadysponował lekarz, zatem mężczyzna opuścił spodnie wraz z bielizną. Lekarz rzucił okiem i orzekł: - Musi stać, drogi panie, bo zbyt krótki, by mógł wisieć...

Z NAUKOWEGO PÓNKTU WIDZENIA
Wieloznaczność niektórych słów rodzi, jak wiadomo, liczne skojarzenia, a te z kolei mają moc rozbawiania, śmieszenia. Czasami absurdalnością przeciwstawnych i przeciwskutecznych odczytań danego słowa, a czasem charakterem skojarzenia - na przykład frywolnym, lub wręcz sprośnym. Ponieważ niewielu jest ludzi, którzy naprawdę nie lubią świntuszenia - bo wielu jest udających, że nie lubią - więc tego rodzaju skojarzeń szuka się najczęściej. Nawet w słowach całkiem niewinnych. Np. czasownik: "pyta", zderzony skojarzeniowo ze staropolskim, brzmiącym tak samo, ale zupełnie co innego znaczącym rzeczownikiem: "pyta". "Chciałbym panią zapytać", "Czy pani już przepytana?", "Panie, co za pytanie?!".
Etc., etc. Miłej zabawy!

BOJTLIK Z FRASZKAMI
Bolesław Wieniawa-Długoszowski
(1881-1942)
Z fraszek bez jednej klepki

Kto w handlu oszukuje, kto z wszystkiego szydzi?
A grypę kto wynalazł, jeżeli nie Żydzi!?
I teraz żyje sobie uczciwy katolik
Aż go ni stąd, ni zowąd gardziołko zaboli.
I umierają ludzie aż spojrzeć niemiło,
Tacy, którym się nigdy dotąd to nie przydarzyło.

PRZYSŁOWIA I POWIEDZONKA
Pinióndz je okróngły, bez to wnet sie wykulo - oj tak, oj tak!
Piyrwyj uobedrze, niż zabije - bo zna się na biznesie...
Pies, psu uogóna niy uodgryzie - dziś już nieaktualne, bo jakie czasy, takie psy.
Piykne za piykne, a za darmo nic - ani nawet co brzydkiego?
Piykne słowa niy kosztujóm, a pomogajóm - prawda, choć wielu chyba nieznana...
Piykny szczewik widzisz, a niy wiysz kaj mie ciśnie - bo tak w życiu jest, szczególnie w życiu na pokaz...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH
Powiadają, że "mądremu biada!". Ostatnio też bieda...

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi