Hanysy i Gorole łączcie się w uśmiechu! (3)

Dzisioj zacznymy uod złotyj myśli, kiero przipómniała nóm naszo stało Czytelniczka Pani Ewa Kucharsko. A aforyzm tyn brzmi: „Niektórzy politycy są jak zabytki – mają klasę zero”. Jak sie tak na nich patrzi i słucho ich, to czasym to wyglóndo choćby dwa zera. Bo „klasa zero” jest najwyższo jak idzie uo zabytki, a dwa zera – wiadomo...

Starejcie sie roztómili Czytelnicy na wyborach wybierać tych z piyrszóm klasóm, bo tacy tyż sóm. A na wybory trza iść, bo nóm inksi wybieróm tych z dwóma zerami. I trza tyż pamiyntać ta staro prowda, że kożdy noród mo tako władza, na jako se zasłużył. Trza tyż dbać, co by samymu niy mieć „klasy zero”. Bez tóż chca wos namówić na koncerty.

Zaczęły się właśnie XIX Mikołowskie Dni Muzyki – największa taka impreza w naszym regionie. Wystąpili już orkiestra kameralna i septet smyczkowy z Wiednia w pięknym wiedeńskim repertuarze, zespół muzyki dawnej z Hiszpanii i orkiestra kameralna z Pragi. Ale do 13 czerwca odbędzie się jeszcze 10 koncertów wybitnych artystów zagranicznych i krajowych. Będzie m.in. gala operowa, na której zawsze jest komplet widzów, będzie chór cerkiewny, klezmerzy, wybitni soliści, a na koniec jedna z najlepszych europejskich orkiestr – Orkiestra Kameralna Polskiego Radia „Amadeus”.

Namawiam szczególnie tych, którzy są uprzedzeni do muzyki symfonicznej i wolą coś biesiadno-hajmatowego. Przekonajcie się, że muzyka klasyczna to naprawdę świetna rozrywka i na poziomie. Miłośnicy trudniejszych form też znajdą coś dla siebie. Tym bardziej, że bilety jeśli są, to za symboliczne kwoty. A przy okazji warto odwiedzić Mikołów, bo to jedno z najładniejszych miast. Szczegóły m.in. w internecie w informatorach kulturalnych. Tóż wybiercie sie tam, bo to dobro rozrywka. A u mie trocha śmiychu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.