Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.00 USD (-1.44%)

Srebro

83.91 USD (-1.72%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.37%)

Miedź

5.83 USD (-1.01%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 084.00 USD (-1.44%)

Srebro

83.91 USD (-1.72%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.37%)

Miedź

5.83 USD (-1.01%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

PODEJDŹ DO PŁOTA JAKO I JA PODCHODZĘ…

Syndrom Kargula i Pawlaka ma się w polskim społeczeństwie znakomicie – co pewnie cieszy miłośników specyficznie pojmowanej „tradycji”, zaś martwi tych, którzy chcieliby już trochę inaczej. Tym ostatnim spieszę donieść, że syndrom Kargula i Pawlaka – czyli zwyczajnej waśni sąsiedzkiej - ma się też znakomicie w tym innym świecie, co oczywiście nie jest żadną pociechą lecz jedynie kolejnym dowodem na prawdziwość powiedzenia: homo homini lupus – czyli: człowiek człowiekowi wilkiem. Choć biorąc pod uwagę relacje wewnątrz wilczych stad i stad ludzkich, należało by powiedzieć: człowiek człowiekowi człowiekiem; bo wmieszanie tutaj wilka, jest dla niego bardzo krzywdzące. W każdym bądź razie waśń sąsiedzka jako taka ma się znakomicie i nic nie wskazuje na to, by w dającym się przewidzieć pułapie czasowym, miało się cokolwiek zmienić! Poza przyczynami sporów, bo te oczywiście zmieniają się wraz ze zmieniającym się stylem życia. Zatem już nie o trzy palce zaoranej miedzy cała ta awantura, a o zbyt głośno pracującą wśród nocnej ciszy osiedlowej... spłuczkę w ubikacji. Tak, tak: znam przypadek ciągnącej się sprawy sądowej o to właśnie…

Syndrom Kargula i Pawlaka nie pojawia się wśród ludzi zdolnych do zachowań konsyliacyjnych, empatycznych, lecz zawsze musi mu dać asumpt do zaistnienia ktoś z natury niezdolny do współżycia z innymi. Ktoś taki robi rzeczy uniemożliwiające innym możliwie normalną egzystencję na tym łez padole. Zasada: żyj i pozwól żyć innym jest komuś takiemu całkowicie obca i niezrozumiała. Esencją egzystencji kogoś takiego jest właśnie uniemożliwianie tym innym życia (nie w sensie dosłownym, choć i to się zdarza), bo wtedy ktoś taki dopiero wie, że żyje! W świecie biznesu na przykład polega to na wzajemnym wyniszczaniu się, a nie na współpracy dla wspólnego zysku. W świecie polityki - takoż, że o sektorze militarnym nie wspomnę. Zatem syndrom Kargula i Pawlaka panuje nad światem, choć pewnie ten i ów zdziwił by się niezmiernie, po uświadomieniu sobie tego faktu. Bo jakżeż to? Prezydent czy premier wielkiego państwa wraz z ministrami i generałami to tylko takie Kargule i Pawlaki przeniesione na wyższy poziom decyzyjny i sprzętowy? Ano tak właśnie. A w tle nieśmiertelne lecz metaforycznie rozumiane trzy palce zaoranej miedzy i odwet kosą…

Wróćmy może lepiej do skali mikro, bo w niej ta paskudna strona ludzkiej natury jest mniej niebezpieczna, co nie znaczy, że dla dotkniętych jej emanacją, mniej dokuczliwa. Tym bardziej, że inaczej niż w tej skali makro, nie każdy odpowiada pięknym za nadobne, czyli nie każdy od razu sięga po kosę. Mimo uciążliwości sąsiada dotkniętego syndromem Kargula i Pawlaka, jak palcem bożym i konieczności stałej obrony przed jego poczynaniami. A poczynania te bywają różne: od ciągania po urzędach i sądach i to przy kompletnym, wielokrotnie udowodnionym braku podstaw prawnych, po obmowę, awantury, różne złośliwości z wylewaniem fekalii i wybijaniem szyb, po rękoczyny. Przy okazji zajęcie ma policja, różne straże, urzędy i sądy. I ktoś taki nie spocznie, dopóki nie zniszczy w ten czy inny sposób obiektu swojej nienawiści. W ten sposób co prawda traci podstawę swej egzystencji, lecz po chwili ją odzyskuje, znajdując kolejną ofiarę. Mam wrażenie, że syndrom Kargula i Pawlaka jest jednym z najważniejszych zjawisk konstytuujących polskie społeczeństwo. Wszak bez niego nie mielibyśmy znacznej części polskiej literatury narodowej z „Panem Tadeuszem”, „Zemstą” i oczywiście filmem „Sami swoi” na czele. Zatem – parafrazując tytuł ostatniej księgi „Pana Tadeusza” – powadźmy się! Bo to jedna z tych rzeczy, które wychodzą nam naprawdę znakomicie!
Jurek Ciurlok „Ecik”

Z NAUKOWEGO PÓNKTU WIDZENIA
Zapewne każdy miał kiedyś wątpliwość co do tytułowania ważnych osób. Szczególnie, gdy coś z tą osobą było do załatwienia. Zatem krótki poradnik, jak należy się zwracać do ważnych osób. Oto przykład pierwszy z brzegu: Jego Cesarska i Królewska Wysokość, król apostolski Jerozolimy, cesarz Austrii, król Węgier, Czech, Lombardii, Wenecji, Dalmacji, Chorwacji, Słowenii, Galicji i Lodomerii, llirii, arcyks. austriacki, wielki książę Siedmiogrodu, Toskany i Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy, Bukowiny, Parmy, Modeny, Piacenzy, Friuli, Raguzy, Cieszyna, Zatora, Oświęcimia, Górnego i Dolnego Śląska, margrabia Moraw, uksiążęcony hrabia Tyrolu i Coburga etc., etc. Franz Joseph I z domu habsbursko-lotaryńskiego... I już!

 BOJTLIK Z FRASZKAMI
Julian Tuwim
(1894-1953)

Minister i sztuka

Pan minister spóźnił się na początek,
A gdy przyszedł - z oburzenia zbladł:
„Podejrzany niebezpieczny wątek,
Skonfiskować! Niech mają naukę!”
… Pan minister się spóźnił na sztukę
O pięć minut i piętnaście lat.

SZCZYTY
- Szczyt praktyczności: znaleźć na ulicy plaster na odciski i dokupić sobie do niego parę butów o jeden rozmiar za małą…

- Szczyt zrozumienia międzyludzkiego: gdy same trąby i fujary tworzą wielką harmonię…

- Szczyt analfabetyzmu muzyczno-prokreacyjnego: mieć przekonanie, że kontrabas to środek antykoncepcyjny…

- Szczyt lenistwa: mieć dużo pracy, a z lenistwa nie robić niczego; nawet nie leniuchować…

- Szczyt niemożności: wchodząc do siedziby partii zderzyć się z grupą przyjaciół…

- Szczyt smukłej sylwetki: gdy usiądzie się na pięciozłotówce a skrzydła orła wystają spod pośladków…

ZAGADKI
Czy jest jakieś podobieństwo między władzą a chrzanem?
- Oczywiście jest! I chrzan i władzę nie jeden chwali ze łzami w oczach…

Jaka jest różnica między rumem a rumakiem?
- Taka sama, jak między koniem a koniakiem…

WICE Z TASZY LISTÓNOSZA
Z dziejów wzruszającego związku słonia i mrówki

Słoń i mrówka wybrali się na jabłka do cudzego ogrodu. Nagle usłyszeli, że zbliża się właściciel. Zamarli w bezruchu, po czym mrówka wyszeptała: - Schowaj się słoniu za mną; ja się nie rzucam tak bardzo w oczy…

Mrówka ze słoniem wybrali się na spacer. Po drodze był drewniany most nad rzeką. W połowie mostu mrówka się odezwała radośnie: - Słoniu kochany; ależ my tupiemy, co???

Mrówka wymyśliła, że trzeba ruszyć na emigrację. Przekonała do tego słonia i złożyli podania o paszporty oraz wizy. Mrówka wszystko dostała a słoniowi odmówiono. Słoń popadł w czarną rozpacz. Mrówka też się martwiła, ale szybko wpadła na pomysł, jak temu zaradzić.
- Nie martw się słoniu. Oboje wyemigrujemy. Tylko muszę ci przykleić dużo kromek chleba na bokach i założyć foliową torebkę na trąbie. I w taki sposób ruszyli do przejścia granicznego: słoń oklejony chlebem z torebką foliową na trąbie, a torebkę trzymała mrówka. Na granicy funkcjonariusz sprawdził jej dokumenty, a następnie zarządał ich od słonia. Na to mrówka:
- Jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby kanapki musiały mieć dokumenty!
- Jak to: kanapki? – zdziwił się funkcjonariusz.
- A co? Nie widzi pan, że niosę sobie kanapki ze słoniną na drogę?!

Po wielu latach życia w stanie narzeczeńskim mrówka i słoń postanowili sakramentalnie usankcjonować swój związek. A następnie skonsumować… Być może z powodu nadmiernych emocji temu towarzyszących, słoń w nocy wyzionął ducha. Gdy rano mrówka zorientowała się w sytuacji, zapłakała gorzko. Następnie, pogrążona w najczarniejszej rozpaczy, wzięła łopatę i ruszyła do ogrodu, mrucząc pod nosem: - Ja to mam szczęście… Tyle lat czekania, potem chwila przyjemności, a teraz tyle lat kopania…

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH
Cwaniactwo – coś, co idiocie zastępuje inteligencję

Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi