Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 126.89 USD (+0.56%)

Srebro

85.21 USD (+0.96%)

Ropa naftowa

100.40 USD (-1.24%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.85 USD (+0.30%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 126.89 USD (+0.56%)

Srebro

85.21 USD (+0.96%)

Ropa naftowa

100.40 USD (-1.24%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.85 USD (+0.30%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Hanysy i gorole łączcie się w uśmiechu!

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

KRÓLESTWO NIE Z TEGO ŚWIATA!!!

Ciekaw jestem, szanowne Czytelniczki i Czytelnicy, czy (a jeśli tak, to ile razy) zdarzyło wam się, że na drodze ktoś walczy o to, by was za wszelką cenę wyprzedzić? Walczy, jak o przetrwanie. Tak, jakby to miało być ostatnie dokonanie w jego życiu. No i często jest, niestety...

Niedawno zdarzyło mi się tak: Zatrzymałem się na miejscu do parkowania po lewej stronie jednokierunkowej drogi. Ponieważ jest tam też szkoła a droga raczej wąska, więc ograniczenie prędkości do 30 km/h. Ruszyłem z parkingu mając za sobą kawał pustej jezdni, gdy nadjechał ON - wielki, czarny samochód udający pojazd terenowy, jak to teraz modne w niektórych kręgach towarzyskich. Trochę MU przeszkadzałem, bo prędkość miałem przepisową. Widząc rozpaczliwe próby wyprzedzenia, przysunąłem się jak najbliżej do prawego krawężnika i ON jakoś przejechał niczego nie zahaczając. I natychmiast - jak się to mówi - dał po hamulcach. Aha - pomyślałem sobie - będzie mnie "uczył". Ale nic z tych rzeczy! ON wyhamował prawie do zera (ja przy okazji też), bo wjeżdżał do wąskiej bramy. Wszystko to odbyło się na dystansie niespełna 100 metrów. (Sic!) Zacząłem się zastanawiać, o co MU chodziło? Obawiam się jednak, że jest to jedno z tych pytań, które na zawsze zostaną bez odpowiedzi, jak pytanie o ilość duchów niebiańskich mieszczących się na czubku szpilki.

Udowadnianie, że jest się królem zwierząt, to zjawisko dość powszechne u nas i to nie tylko na drogach. Gdyby za dowód w tej sprawie służyły rzeczywiste zdolności, wiedza i dokonania! Niestety, wedle słów przysłowia o głośnym, bo pustym dzwonie, najczęściej się to tak odbywa. Potrzebna jest też spora doza tupetu i bezczelności, które zresztą, najczęściej idą w parze z rzeczonymi cechami dzwonu. Przydatne są pieniądze. Przy ich pomocy najłatwiej jest udowodnić, że jest się królem zwierząt. I szos. Można sobie kupić takie wielgachne auto, co to udaje terenowe, a potem jeździć po wąskich ulicach i szerokich autostradach, ucząc innych moresu. Oczywiście nie musi być takie, co to udaje terenowe. Może być każde inne, ale koniecznie wielkie i drogie. Gdy pojawił się film o kierowcy, który na A4 wyprzedził innego, który wcześniej mu nie zjechał, bo też wyprzedzał, a następnie, na tej A4, wyhamował do zera, żeby dać stosowną reprymendę temu, który mu nie zjechał, lecz jadące z tyłu tiry nie od razu wyhamowały do zera, to myślałem, że mam do czynienia z inscenizacją w stylu "american truckers"; ale był to "reality show" w stylu: "pokażę ci, kto tu rządzi!". I ten styl towarzyszy nam, niestety, na drogach, w pracy, w sklepie, w urzędzie i w polityce - co szczególnie ostatnio widać, słychać i czuć. Zdumiewające, że w tym ostatnim przypadku "kibice" bardziej się starają coś udowodnić, niż główni "gracze". Ale tak to już jest z kibicami i graczami. Np. w naszej narodowej i lokalnej piłce kopanej najczęściej bywa podobnie. Co prawda kibic powinien się "realizować" przy pomocy gracza. Jak omawiani wyżej kierowcy, przy pomocy swoich pojazdów, urzędnicy (nie wszyscy) przy pomocy pieczątek, a szefowie (niektórzy) przy pomocy "darcia mordy". Jeśli jednak graczowi nie bardzo udaje się udowodnić, że jest królem zwierząt, to role się odwracają: kibic musi zadbać, by gracz "zrealizował się" poprzez niego. Tzn. poprzez zadymę. Jak ostatnio w Knurowie... O miłości kibica już tu pisałem niedawno, więc nie będę się powtarzał.
Reasumując, postulowałbym zastosowanie dwóch nowych znaków drogowych. Jednego z grupy ostrzegawczych: "Uwaga na królów zwierząt!", drugiego informacyjnego: "Do najbliższego psychiatry w tym kierunku".

Jurek Ciurlok "Ecik"

BOJTLIK Z FRASZKAMI
Kontynuujemy abecadło fraszkowe Tadeusza Boya Żeleńskiego. Dziś:
C, c
Certował się co nocy z Cecylią Celestyn
Z ilu dań ma się składać ich miłosny festyn;
Dziś błąd swój po niewczasie pojmować zaczyna
Cesia, całując chłodne ciało Celestyna.

PRZYSŁOWIA I POWIEDZONKA
Możesz sie terozki za nochol pocióngnóć - skoro nie usłuchałeś dobrej rady...
Możno sie znoidzie gupi, kiery to kupi - oj, i znajdują się tacy...
Możno wszystko pedzieć, ino trza wiedzieć, jak powiedzieć - no i z tym ostatnim bywa problem!
Mów (godej) wilkowi paciyrz a uón woli kozio maciyrz - ciekawe dlaczego?
Myj wróna jak chcesz a uóna i tak czorno uostanie - no chyba, że się przefarbuje. Ale to zdaje się lis...
My sóm braty, ale nasze kapsy to niy siostry - prosto i konkretnie.

Z MĄDROŚCI ŻYDOWSKICH
Przed wojną na poczcie w mieście Łodzi pewien Żyd nadawał paczkę do Francji. Urzędnik w okienku zwrócił mu uwagę:
- Proszę pana, tu wszystko musi być napisane po francusku, bo inaczej nie dojdzie.
- Ależ widzisz pan, że jest po francusku.
- Co pan mówisz! A tu, o: "Rosenbajgel"! To wedle pana jest po francusku???
H H H
Chaim Lobkow niespodziewanie wrócił do domu i zastał swoją małżonkę w pościeli z obcym mężczyzną.
- To ty mnie zdradzasz?! - zawołał na ten widok od progu.
Żona, nie tracąc rezonu, zawołała z oburzeniem: - Jak możesz mnie o to posądzać!? Ale, ale! Chaim! Ty tutaj?! To z kim ja właściwie leżę w łóżku???
H H H
Piękna Sara szykownie się ubrała i szybko chciała wyjść. Matka przyglądała się temu i już przy drzwiach zagadnęła córkę:
- Sara, dokąd ty tak się spieszysz?
- Kochana mamele; muszę do dentysty z dziurą w zębie.
- Sara, czy tobie na pewno idzie o ząb?
- A o co by?
- No do tego nie są ci potrzebne najmodniejsze, jedwabne majtki.
- Och, mamele! A jak okaże się, że dentysta jest znawca mód???

KONSKI Z BELE KÓND...

Zza teatralnych kulis
W dawnych czasach kobiety nie występowały na scenie a wszystkie damskie role grali mężczyźni. W teatrze w szekspirowskim odgrywano właśnie Makbeta i ciągle nie było lady Makbet za kulisami. Aktor grający Makbeta mocno się niecierpliwił. Widząc to, inspicjent, szepnął mu do ucha:
- Proszę się nie denerwować. Królowa jest jeszcze nie ogolona, ale to potrwa chwilkę...

Teatr inaczej
Na ulicy dużego miasta pewne małżeństwo rozpoczęło sprzeczkę. Sprzeczka przerodziła się w kłótnię, a kłótnia w ostrą awanturę. Wokół gęstniał tłum gapiów. Wreszcie ktoś z tyłu, stając na palcach, żeby cokolwiek widzieć, krzyknął:
- Nie możecie państwo głośniej? Tu z tyłu słabo słychać...

Z dawnych lat...
- Serwus Antoś! - krzyknęła sekretarka do swojego dyrektora, gdy tylko pojawił się w progu gabinetu.
- Odkąd to jesteśmy "na ty"? - obruszył się zdumiony dyrektor.
- Od wczoraj. Nie pamiętasz?
- Nie! Co wczoraj było???
- No jak? Przecież spaliśmy ze sobą...
- My??? Gdzie???
- No przecież na zebraniu partyjnym...

Stare, choć na czasie...
Podczas egzaminu semestralnego na krakowskim UJ, pewien student zwrócił się do egzaminującego go profesora per: "proszę pana". Profesor poirytowany rzekł z przekąsem:
- Młody człowieku, ja, będąc profesorem, byłem też rektorem, prezesem i ministrem. A pan, jak się do mnie zwraca?
Student pomyślał chwilę i zaczął od nowa:
- Przepraszam, panie prezydencie, czy mogę już odpowiadać?

Jak to w maju...
- Mamusiu, jezdem w ciąży...
- Dziecko drogie! Ty zdajesz maturę a mówisz: "jezdem"!

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH
Sumienny lekarz powinien umrzeć wraz z chorym, którego nie mógł wyleczyć...

Pyrsk!!!
Przypominam adresy: ecik.gornicza@gmail.com
Trybuna Górnicza "Ecik", ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi