fot: vancouver2010.com
Lepistoe zapowiada, że w Pucharze Świata forma Ammana spadnie i Małysz odbierze rewanż za igrzyska
fot: vancouver2010.com
Adam Małysz jest już w kraju i szykuje się do startu w Pucharze Kontynentalnym, który 27 i 28 lutego rozegrany zostanie na skoczni w Wiśle Malince. Polscy kibice będą więc mieli okazję obejrzeć na żywo skoki swojego idola. Nie będzie jednak oficjalnego powitania Małysza przez władze Wisły.
- Na to jest czas, Adam jeszcze nie zakończył sezonu i czekają go między innymi starty w Pucharze Świata. Poczekajmy jeszcze trochę z powitaniem mistrza. Jak już zakończy swoje starty, kibice będą mieli okazję powitać go z honorami, nacieszyć się razem z nim dwoma medalami olimpijskimi - uważa Apoloniusz Tajner, jego były trener, obecnie prezes Polskiego Związku Narciarskiego. Z kolei obecny szkoleniowiec Małysza, Hannu Lepistoe szykuje niespodziankę techniczną. W Kanadzie rywali zaskoczył dwukrotny mistrz olimpijski Simon Ammann, który zaprezentował nowy typ wiązań. A jaka będzie riposta Małysza i jego trenera?
- Takie rozwiązania, jakie zastosował Ammann, u Małysza by się nie sprawdziły – uważa Lepistoe. - Od dłuższego czasu pracujemy jednak nad czymś innym. Nie chcieliśmy przed igrzyskami ryzykować. Na zawsze jednak w głowie pozostanie pytanie, co by było, gdyby udało się na czas przygotować jakieś udoskonalenie techniczne.
O szczegółach fiński trener nie chce jednak mówić. - To coś innego niż ma Ammann, nie chodzi o wiązania. Takie rozwiązanie nie sprawdziłoby się u Adama. Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości i jeśli się uda, to na pewno zdradzę ten sekret – dodaje Lepistoe.
Przed Małyszem jeszcze starty w Pucharze Świata, w których - zdaniem Fina - dyspozycja Ammanna nie utrzyma się na tak wysokim poziomie, jak to było na igrzyskach. - Na pewno będzie daleko skakał, ale już nie tak jak to było w Whistler czy tuż przed igrzyskami. Jestem o tym przekonany. A to daje okazję Adamowi, by wziął rewanż za igrzyska – uważa Lepistoe.