Hanna Trojanowska powołana na pełnomocnika rządu ds. energetyki jądrowej

 Hanna Trojanowska została we wtorek powołana przez premiera Donalda Tuska na stanowisko pełnomocnika rządu ds. energetyki jądrowej - poinformowało PAP biuro prasowe ministerstwa gospodarki.

- Na wniosek wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka prezes Rady Ministrów powołał 19 maja br. Hannę Trojanowską na stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Energetyki Jądrowej. Swoje obowiązki Hanna Trojanowska będzie pełnić jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki - czytamy w komunikacie resortu.

Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak złożył w kancelarii premiera wniosek w sprawie powołania Trojanowskiej 13 maja.

Tydzień temu rząd wydał rozporządzenie, zgodnie z którym pełnomocnik ma mieć rangę podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki. Pełnomocnik ma m.in. opracować i przedstawić Radzie Ministrów projekt programu polskiej energetyki jądrowej. Będzie on określać liczbę, wielkość i możliwe lokalizacje elektrowni jądrowych.

Rząd zdecydował się na wprowadzenie atomu do polskiej energetyki w uchwale z 13 stycznia br. Premier Donald Tusk poinformował wówczas, że powołany zostanie pełnomocnik rządu ds. polskiej energetyki jądrowej. Kandydata na to stanowisko miał wyznaczyć wicepremier Pawlak.

Hanna Trojanowska dotychczas pracowała w Polskiej Grupie Energetycznej jako dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej. Jest stypendystką Międzynarodowej Agencji Energetyki Jądrowej, w latach 90. pracowała przy budowie elektrowni atomowej Sizewell B w Wielkiej Brytanii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.