Handel: e-sklepy nie walczą z tradycyjnymi

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Węgiel można kupić przez internet, a kurier przywiezie nam go do domu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Sprzedaż online i w stacjonarnych placówkach doskonale się uzupełniają. Już niemal 40 proc. kupujących przed wizytą w sklepie sprawdza oferty w sieci - pisze Rzeczpospolita.

Z badania serwisu Ceneo, do którego dotarła Rzeczpospolita, wynika, że 36 proc. klientów sklepów stacjonarnych, zanim wybierze się na zakupy, sprawdza dostępne opcje w sieci.

Ceny i dostępność produktu sprawdzane są nie tylko na stronach e-sklepów, ale również w porównywarkach cenowych, wyszukiwarkach czy serwisach aukcyjnych. Co ciekawe, dla znikomej liczby klientów - poniżej 1 proc. wskazań - źródłem są strony internetowe producentów.

Z badania przeprowadzonego na grupie 3,5 tys. osób wynika, że największa grupa sprawdza oferty przed zakupem AGD i RTV - co drugi sięga wtedy po sieć. Nieco mniej popularne jest to w przypadku ubrań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.