Haldex: Tadeusz Koperski pozostaje prezesem spółki

fot: Jarosław Galusek/ARC

Rada nadzorcza Haldexu uznała, że Tadeusz Koperski dobrze kieruje spółką

fot: Jarosław Galusek/ARC

Po kilkugodzinnych przesłuchaniach rada nadzorcza Haldexu podjęła decyzję: dotychczasowy prezes spółki Tadeusz Koperski pozostanie na stanowisku. Eugeniusz Postolski uczestniczący w konkursie będzie piastował stanowisko wiceprezesa zarządu - dyrektora technicznego. Wiceprezesem zarządu odpowiedzialnym za sprawy ekonomiczne firmy została Iwona Smaluch (dotychczas była dyrektorem w Alior Banku).

HALDEX Spółka Akcyjna istnieje od 1959 roku. Firma zajmuje się bezodpadowym przerobem surowców poprodukcyjnych przejmowanych z kopalń węgla kamiennego. Jej właścicielem w 100 procentach jest Kompania Węglowa. Haldex zatrudnia ok. 320 pracowników. Z odpadów pozyskuje ok. 300 tys. ton węgla rocznie. Ponadto corocznie produkuje ok. 3 mln ton kruszywa wykorzystywanego m.in. przy budowie dróg i autostrad.

W dotychczasowej działalności firma przerobiła blisko 150 mln ton odpadów pogórniczych, odzyskała i wytworzyła następujące ilości produktów:
● węgiel - ponad 17 mln ton,
● kamień łamany dla przemysłu ceramicznego - 7,4 mln ton,
● kamień łamany dla przemysłu cementowego - 8,4 mln ton,
● kamień łamany do robót inżynieryjnych - 6,4 mln ton,
● kamień łamany do podsadzki - 74,5 mln ton,
● kruszywo lekkie - 3,4 mln m sześciennych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej