Hałda w Gliwicach zniknie do końca 2009 r.
Hałdy nie można przeoczyć wjeżdżając do miasta od strony autostrady. Patrząc na gęsto porośnięty drzewami pagórek trudno uwierzyć, że to dzieło człowieka. Przez kilkadziesiąt lat zwożono tu górnicze odpady z kopalni Gliwice. Głównie kamienie i węgiel, razem ok. 6 mln ton.
Jedna trzecia hałdy należy do miasta, reszta do Kompanii Węglowej. Miasto postanowiło się rozprawić ze swoją częścią przy okazji budowy Nowych Gliwic, czyli szkoły i inkubatora biznesu w dawnych pokopalnianych zabudowaniach.
Od ponad półtora roku koparki pracowicie ładują kruszywo na ciężarówki. Później materiał wykorzystywany jest do budowy dróg. Dzięki temu miasto nie musi też specjalnie ponosić kosztów rekultywacji hałdy a sprzedaż kruszywa zwraca koszty prac przy jej rozbiórce.
Stopniowo znika też część należąca do Kompanii Węglowej. Z 4 mln ton wywieziono już jedną czwartą.
W tym tempie cała hałda powinna zniknąć do końca 2009 roku.