GZM we współpracy z samorządem woj. śląskiego zamierza wprowadzić Metrobilet, czyli wspólną taryfę na komunikację miejską i kolej

1551173633 ap1 autobus k romankiewicz um gliwice

fot: UM Gliwice (K. Romankiewicz)

Od marca autobusy ZTM z Gliwic na lotnisko będą zatrzymywały się w centrach Zabrza i Bytomia

fot: UM Gliwice (K. Romankiewicz)

- Jeszcze w tym roku Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zamierza we współpracy z samorządem woj. śląskiego wprowadzić Metrobilet, czyli wspólną taryfę na komunikację miejską i kolej - zapowiedział we wtorek, 16 kwietnia, odpowiedzialny za transport członek zarządu GZM Grzegorz Kwitek.

Będzie to następstwo podpisania w październiku ub.r. przez władze regionu i Metropolii porozumienia w sprawie wdrożenia biletu okresowego, umożliwiającego podróżowanie autobusami, tramwajami i trolejbusami oraz pociągami Kolei Śląskich. Już wtedy planowaną ofertę nazwano "Metrobiletem".

Kwitek był we wtorek jednym z prelegentów zorganizowanej w Sosnowcu, podczas targów Silesia Komunikacja, konferencji "Transport niskoemisyjny w GZM". Mówiąc o założeniach systemu transportowego Metropolii, akcentował, że jednymi z głównych celów w tym zakresie są budowa kolei metropolitalnej oraz integracja systemu taryfowo-biletowego.

- Od tego roku zamierzamy wprowadzić na mocy zawartego w zeszłym roku porozumienia z zarządem województwa wspólną taryfę z Kolejami Śląskimi. Co prawda były już wcześniejsze podobne próby: mamy Bilet Pomarańczowy, Bilet Śląski, Ekobilet (oferty ograniczone np. zasięgiem, bądź czasem obowiązywania - PAP), ale teraz chcemy podejść do tego kompleksowo, zintegrować wszystkie takie działania" - powiedział członek zarządu Metropolii.

Kwitek podkreślił, że Metrobilet będzie na terenie GZM pierwszym biletem obejmującym komunikację miejską i kolej, którego dystrybutorem będzie m.in. Zarząd Transportu Metropolitalnego (ZTM), czyli komórka Metropolii organizująca w jej imieniu komunikację publiczną. Metrobilet ma być rozpowszechniany w sieci sprzedaży ZTM, obejmującej ponad 1 tys. punktów i dostępny na funkcjonującej Śląskiej Karcie Usług Publicznych.

Według ubiegłorocznego porozumienia władz Metropolii i województwa koncepcja Metrobiletu zakłada podział Metropolii na sześć stref. Pięć z nich obejmuje leżące w granicach GZM odcinki poszczególnych linii kolejowych prowadzących do Katowic, szósta - samą stolicę regionu.

Wszystkie bilety mają zapewniać możliwość korzystania z komunikacji miejskiej na terenie całej Metropolii: najtańszy z nich, za 119 zł - dodatkowo przejazdy pociągami KŚ na terenie Katowic, droższy - za 179 zł dodatkowo przejazdy KŚ na terenie Katowic i jedną z wybranych linii (w odpowiadającej jej strefie dojazdowej), a najdroższy - za 229 zł - wszystkimi pociągami KŚ w obrębie GZM.

W ub.r. inicjatorzy przedsięwzięcia wyjaśniali, że wprowadzenie Metrobiletu wymaga, m.in., zmian w systemie informatycznym Śląskiej Karty Usług Publicznych oraz wyposażenia konduktorów Kolei Śląskich w moduły umożliwiające odczyt tych kart. Ponieważ modyfikacja systemu ŚKUP wymaga osobnej umowy z jego wykonawcą, procedurę rozplanowano na czas liczony w miesiącach.

Kwitek sygnalizował też we wtorek, że inne działania GZM w zakresie systemu transportowego to integracja organizatorów publicznego transportu zbiorowego (już zrealizowana, w ramach Zarządu Transportu Metropolitalnego) czy integracja systemu taryfowo-biletowego (wdrożona dotąd w zakresie komunikacji miejskiej na terenie około 50 miast i gmin).

W przyszłym roku planowane jest wprowadzenie metropolitalnego roweru jako uzupełnienia systemu transportowego o tzw. środek transportu pierwszej i ostatniej mili. Obecnie GZM integruje systemy rowerowe funkcjonujące w oddzielnych miastach. W przyszłym roku zakłada wprowadzenie własnego systemu dla całej Metropolii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.