W piątek i sobotę (23 i 24 kwietnia) odbędą się w Zabrzu uroczystości upamiętniające 40-lecie uczestnictwa Górnika w finale Pucharu Zdobywców Pucharów. To był historyczny sukces polskiej piłki klubowej, zaś uczestnicy wspomnianego finału zostaną uhonorowani pamiątkowymi medalami przez prezesa PZPN Grzegorza Latę.
W piątek byli piłkarze Górnika, którzy 29 kwietnia 1970 r. zmierzyli się na wiedeńskim Praterze z Manchesterem City (1:2) spotkają się w Zabrzu w restauracji „Pod Kasztanami”. - To będzie spotkanie starych przyjaciół, jak również tych graczy, którzy w wielkim finale nie mieli przyjemności zagrać – informuje portal nettg.pl Stanisław Oślizło, zdobywca honorowej bramki w przegranym finale z Anglikami. - Być może pojawią się „Pod Kasztanami” także gracze Manchesteru City. Wysłaliśmy im zaproszenie, na które odpowiedzieli pozytywnie. Ale nie wiem, czy problemy lotnicze nie utrudnią im podróży do Polski – martwi się trochę na zapas Oślizło.
Dzień później, czyli w sobotę (godz. 18), dawne gwiazdy Górnika otrzymają medale z rąk przedstawiciela PZPN. Oficjałka na stadionie przy ulicy Roosevelta poprzedzi ligowy mecz zabrzan ze Zniczem Pruszków (godz. 19). Na stadionie pojawią się m. in. Hubert Kostka, Jan Gomola, Rainer Kuchta, Stefan Floreński, Jerzy Gorgoń, Henryk Latocha, Zygmunt Anczok, Erwin Wilczek, Zygfryd Szołtysik, a także wspomniany Oślizło. Raczej zabraknie Włodzimierza Lubańskiego, który pracuje w belgijskim Lokeren jako drugi trener i ma zajęty weekend.
- Uważam, że ten wielki wyczyn dawnego Górnika nie został właściwie „sprzedany” medialnie. Ale jest okazja, by odświeżyć temat, spotkać się w gronie dawnych przyjaciół. Najważniejsi są teraz nasi następcy i mam nadzieję, że wygrają w sobotę ze Zniczem. To byłby dla nas najlepszy prezent z okazji 40-lecia wielkiego finału – zaznacza z uśmiechem na ustach Oślizło.