Gwarkowa Perć pozostaje pod nadzorem Opolskich Parków Krajobrazowych

fot: Tomasz Rzeczycki

Jak wynika z zasad bezpiecznego poruszania, zabronione zostało m.in. wchodzenie podczas burzy czy zeskakiwanie z drabinki

fot: Tomasz Rzeczycki

Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w nieczynnym kamieniołomie Gwarkowa Perć w Górach Opawskich. Znajduje się tam najdłuższa w Polsce stalowa drabinka do wspinaczki skalnej, umocowana w ścianie kamieniołomu. Turysta z Górnego Śląska, wchodzący drabinką, został ugodzony spadającym drewnianym kijem.

- Do Zespołu Opolskich Parków Krajobrazowych - Oddział Parku Krajobrazowego „Góry Opawskie” w ostatnich latach nie dotarły żadne informacje o niebezpiecznych zdarzeniach na drabince na Gwarkowej Perci. Jest to zatem przypadek odosobniony - stwierdza Elżbieta Pigulska, główny specjalista do spraw ochrony przyrody w Zespole Opolskich Parków Krajobrazowych - Oddział Parku Krajobrazowego „Góry Opawskie” w Pokrzywnej.

Wypadek miał miejsce w minione wakacje letnie. Skąd się wziął kij, który niegroźnie na szczęście ugodził turystę? Część osób wędrujących po górach używa znalezionych w lesie drewnianych kijów do podpierania się. Osoby dochodzące niebieskim szlakiem do górnej części kamieniołomu niekiedy nieroztropnie pozostawiają kije tuż przy górnej części drabinki. Potem wystarczy nieuwaga jednej osoby, by potrącony kij poleciał w dół po drabince.

Gwarkowa Perć to dawny kamieniołom łupka dachówkowego. Położony jest w masywie Biskupiej Kopy niedaleko wsi Jarnołtówek. Eksploatację złoża prowadzono w latach 1820-1822. W 1985 r. działacze jednego z klubów PTTK z Opola zamontowali tu metalową drabinkę z poręczami liczącą 35 stopni oraz 11 metrów długości.

W 2019 r. odbyło się spotkanie zainteresowanych stron dotyczące bezpiecznego utrzymania drabinki. Niedługo potem pojawiły się tablice informujące o zasadach bezpiecznego wchodzenia i schodzenia drabinką.

- Postanowienia wynikające ze spotkania w 2019 r. przedstawicieli Nadleśnictwa, PTTK i ZOPK są realizowane.  ZOPK monitoruje stan drabinki i towarzyszących urządzeń turystycznych. W związku z utrzymaniem szlaku turystycznego na Gwarkowej Perci ZOPK nie wydatkował żadnych kwot. Tablice informacyjne przy Gwarkowej Parci zostały postawione około 2 lata temu. Tablice zostały wspólnie opracowane przez PTTK Oddział w Głuchołazach i Nadleśnictwo Prudnik. Sfinansowane zostały ze środków Urzędu Marszałkowskiego, w ramach projektu realizowanego przez PTTK Oddział w Głuchołazach - dodaje Elżbieta Pigulska.

Drabinka na Gwarkowej Perci jest jedną z najbardziej znanych tego rodzaju atrakcji wspinaczkowych na polskich szlakach górskich. Podobna do niej, lecz krótsza - bo licząca 8 metrów, drabinka znajduje się nad Kozią Przełęczą w Tatrach. Tamta jednak nie posiada bocznych poręczy. W polskich górach drabinki zamontowano także m.in. na Hutniczych Skałach powyżej stacji PKP Szklarska Poręba Górna czy też przy dojściu do jaskini Smocza Jama w Tatrach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.