Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.57 PLN (-3.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

332.85 PLN (+7.37%)

ORLEN S.A.

141.00 PLN (-2.76%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.14 PLN (+1.69%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (+2.55%)

Enea S.A.

22.66 PLN (+1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.00 PLN (-4.21%)

Złoto

4 709.35 USD (+0.19%)

Srebro

77.88 USD (+0.07%)

Ropa naftowa

101.97 USD (+0.08%)

Gaz ziemny

2.72 USD (-0.11%)

Miedź

6.18 USD (-0.13%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.57 PLN (-3.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

332.85 PLN (+7.37%)

ORLEN S.A.

141.00 PLN (-2.76%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.14 PLN (+1.69%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (+2.55%)

Enea S.A.

22.66 PLN (+1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.00 PLN (-4.21%)

Złoto

4 709.35 USD (+0.19%)

Srebro

77.88 USD (+0.07%)

Ropa naftowa

101.97 USD (+0.08%)

Gaz ziemny

2.72 USD (-0.11%)

Miedź

6.18 USD (-0.13%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Gwardzista Jerzego Buzka

Oleksy jozef gwardzista KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Józef Oleksy, górnik z Sosnowca stał się jedną z najważniejszych osób w bezpośrednim otoczeniu Jerzego Buzka

fot: Kajetan Berezowski

Profesor Jerzy Buzek mówi o nim „mój szef”. O kogo chodzi? W biurze poselskim śląskiego eurodeputowanego odpowiedź na to pytanie zna każdy. Naturalnie o Tadeusza Oleksego. On zaś stanowczo protestuje: – Nie jestem szefem szefa Parlamentu Europejskiego!

 

– Wolne żarty, profesor Buzek ma niezwykłe poczucie humoru. Ja po prostu pełnię funkcję osoby odpowiedzialnej za organizację pracy biura poselskiego i tyle – wyznaje Oleksy, z zawodu górnik-elektryk.
 

Do pierwszego spotkania obu panów doszło w połowie lat 90. Profesor Jerzy Buzek był wówczas premierem rządu RP, a Tadeusz Oleksy piastował funkcję przewodniczącego zakładowej „Solidarności” w kopalni „Sosnowiec”. Nad polskim górnictwem wisiały wówczas czarne chmury. Kopalnia była przeznaczona do likwidacji.
 

– Nie tylko zresztą ona, ale przypadek naszego zakładu był wyjątkowo trudny. Eksploatacja węgla stawała się coraz trudniejsza i droższa. W końcu musieliśmy skupić się na tym, jak ratować miejsca pracy, dokąd przenieść młodych górników, aby nie stracili roboty – wspomina Oleksy.
 

Sześć lat w służbie

Z kopalni odszedł jako jeden z ostatnich pracowników. Potem był współzałożycielem Stowarzyszenia Forum Społeczno-Gospodarcze i jego prezesem. Często spotykał się z profesorem.
 

– Tych spotkań było kilkanaście. Nasza współpraca zacieśniała się, aż w końcu, tuż przed pierwszymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek złożył mi ofertę uczestniczenia w pracach sztabu wyborczego. Słowem, wysłał mnie na pierwszą linię. To było odpowiedzialne zadanie, z którego wszyscy, nie tylko ja, wywiązaliśmy się dobrze – podkreśla Oleksy.
 

I w taki oto sposób były górnik z Sosnowca stał się jedną z najważniejszych osób w bezpośrednim otoczeniu Jerzego Buzka. Sześć lat spędzonych u boku profesora wystarczyło, by poznał go na wskroś.
 

– Czym najbardziej mi imponuje? Na pewno kurtuazją, cierpliwością, umiejętnością dialogu. Ma niezwykłą osobowość. Aż wierzyć się nie chce, że tak znakomicie radzi sobie w brutalnym świecie polityki – przyznaje Oleksy.
 

Na wysokich obrotach

O zwyczajach profesora, zainteresowaniach i przyzwyczajeniach można by z nim gawędzić bez końca.
 

– Przepada za słodyczami, jest fanem futbolu. Chodzi na mecze Ruchu Chorzów i kibicuje śląskim drużynom. Rolada, kluski i modro kapusta to jego ulubione danie. Ale nade wszystko jest tytanem pracy. Zastanawiam się, kiedy odpoczywa? Zdarza się, że telefonuje do mnie o pierwszej w nocy, a następnie o szóstej rano. Nigdy przy tym nie robi wrażenia przemęczonego, choć sypia zaledwie dwie-trzy godziny na dobę. Żyje szybko, chyba nawet zbyt szybko. Bywa, że mówię mu: "Wyłącz te wszystkie komórki i połóż się, chociaż na chwilkę". Ale gdzie tam. Nie chce nawet o tym słyszeć – komentuje zachowanie profesora Oleksy.
 

W życiu „gwardzisty” szefa Parlamentu Europejskiego zdarzają się naturalnie także sytuacje przyprawiające o dreszczyk emocji. Dzieje się tak najczęściej wówczas, gdy czas odlotu nieubłaganie się zbliża, a wystąpienie prof. Buzka przeciąga się w czasie. Wówczas – jak mawia Oleksy – trzeba naruszyć przepisy ruchu drogowego.
 

– W dramatycznej sytuacji zawsze pozostaje telefon na lotnisko: „Tu biuro poselskie Jerzego Buzka, czy samolot do Brukseli odleci dziś o czasie?”. Odpowiedź brzmi zwykle: „Ależ oczywiście, że mamy opóźnienie”. Gdy silniki maszyny już pracują, profesor niczym odrzutowiec przelatuje przez przejście dla VIP-ów i w mig zajmuje miejsce w fotelu – opowiada śmiejąc się Oleksy.
 

Samolot poczeka

– Jaki moment będę wspominał do końca życia? To było zaraz po wyborze na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. W kieszeni mojej marynarki odezwał się telefon: - To ja – mówił profesor Buzek. – Mam prośbę, odbierz mnie dziś z dworca, pojedziemy razem na nabożeństwo do mojej parafii, do Wisły.

Pojechaliśmy. Po raz pierwszy zetknąłem się wówczas ze społecznością ewangelicką. W drodze powrotnej otworzyłem się jak rzadko kiedy i głośno pomyślałem: - Dumny jestem, że mam takiego szefa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.