Gwarant nie sprzeda Ryfamy, ale myśli o giełdzie

- Gwarant Grupa Kapitałowa SA nie nosi się z zamiarem sprzedaży Rybnickiej Fabryki Maszyn „Ryfama”. Natomiast była rozważana koncepcja wprowadzenia tej firmy na giełdę - poinformował nettg.pl Witold Jajszczok, rzecznik Gwaranta. Dementi ma związek z pogłoską rozpowszechnioną w czwartek rano w mediach, jakoby Kopex i Famur starały się o zakup Ryfamy.

Czytaj: Kopex i Famur mają apetyt na Ryfamę

- Potencjalne zainteresowanie największych polskich producentów maszyn górniczych Rybnicką Fabryką Maszyn „Ryfama” SA nie ma żadnego związku z kondycją grupy, jest długookresowe i wynika z wysokiej pozycji rynkowej tej firmy - zapewnił Jajszczok i dodał: - Wariant, który aktualnie rozważamy zakłada wznowienie prac mających doprowadzić do debiutu giełdowego całej grupy, tzn. Gwaranta Grupy Kapitałowej SA. Nie jest to koncepcja nowa, gdyż do debiutu giełdowego byliśmy już przygotowani na przełomie 2007 i 2008 roku (prospekt emisyjny złożyliśmy w Komisji Nadzoru Finansowego w październiku 2007 roku), a nie doszło do niego wyłącznie ze względu na kryzys na rynkach finansowych.

Gwarant przypomina też, że wniosek spółki o zawieszenie postępowania w sprawie zatwierdzenia prospektu emisyjnego KNF zatwierdziła w lutym 2008 r. Nie ma to więc żadnego związku ze stratami na opcjach, jakie Gwarant poniósł rok później, w 2009 roku. - Problem opcji walutowych został rozwiązany umowami zawartymi z bankami i nie stanowi zagrożenia dla istnienia firmy. Znacząca część zobowiązań opcyjnych została już rozliczona i nie będzie miała wpływu na sytuację finansową w roku 2010 - zapewniła spółka.

Witold Jajszczok przyznał też, że \"prawdą jest, że pojawiają się trudności z regulowaniem zobowiązań\". - Nie jest to jednak obecnie przypadłość wyjątkowa; nieobca jest innym dużym podmiotom gospodarczym - zaznaczył.

Gwarant wymiania trzy zasadnicze przyczyny, które sprawiają, iż sytuacja Grupy jest stabilna. Po pierwsze: Gwarant odnotowuje stale rosnącą nadwyżkę należności z tytułu sprzedaży towarów i usług nad zobowiązaniami z tego tytułu. Po drugie: firmy Grupy zostały w 2009 r. głęboko zrestrukturyzowane kosztowo, co znacząco poprawiło efektywność produkcji. I po trzecie: firmy Gwaranta mają coraz bogatsze portfele zamówień i wszystkie zlecenia realizują terminowo. Prognozy na 2010 rok uwzględniające poziom realnych zleceń na I kwartał 2010 roku są optymistyczne.

- Nasi obecni wierzyciele nie mają powodów do zaniepokojenia i z całą pewnością zostaną zaspokojeni - zapewnił Witold Jajszczok, rzecznik prasowy Gwaranta Grupy Kapitałowej SA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.