GUS: w marcu wynagrodzenia zwiększyły się

fot: ARC/Andrzej Bęben

Przyszli emeryci mogą liczyć najwyżej na połowę poborów wobec otrzymywanej wcześniej pensji

fot: ARC/Andrzej Bęben

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu wyniosło 4 tys. 214,14 zł, co oznacza wzrost w ujęciu rocznym o 4,9 proc. - podał w piątek Główny Urząd Statystyczny. Eksperci oceniają, że dane te świadczą o poprawie sytuacji na rynku pracy.

GUS wskazał, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku wyniosło w marcu 4213,50 zł.

W pierwszym kwartale 2015 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, włącznie z wypłatami z zysku, wyniosło 4053,71 zł, a bez uwzględniania wypłat nagród z zysku w pierwszym kwartale br. wyniosło 4053,47 zł.

Główna Ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek oceniła, że opublikowane dane potwierdzają, że na rynku pracy kontynuowana jest poprawa.

- Przyspiesza nominalny wzrost wynagrodzeń w dużych firmach, ale ponieważ utrzymuje się w Polsce deflacja siła nabywcza wynagrodzeń jest jeszcze wyższa - mówiła.

- Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw także stopniowo się zwiększa i w kolejnych miesiącach trend ten powinien zostać utrzymany. Nowe etaty powstają i powstawać będą, w związku z wyczerpującymi się mocami produkcyjnymi firm oraz uruchamianymi inwestycjami - dodała.

W jej ocenie tempo wzrostu funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw, obecnie najszybsze od października 2008 r., skutkować będzie wzrostem konsumpcji, choć jego część będzie zapewne przeznaczana przez gospodarstwa domowe także na oszczędności.

- Tempo wzrostu gospodarczego będzie według moich prognoz w tym roku wyższe niż w roku ubiegłym i wyniesie co najmniej 3,6 proc. - wskazała.

Z kolei ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski komentując piątkowe dane GUS stwierdził, że nie można wykluczać, że szybki spadek bezrobocia na przestrzeni ostatnich kwartałów sprawił, iż powoli zaczynamy mieć już do czynienia z tzw. rynkiem pracownika.

Ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś ocenił, że do wysokiej dynamiki płac w marcu mógł się przyczynić m.in. wzrost wynagrodzeń pracowników pracujących na akord w przemyśle w związku z coraz silniejszym wzrostem produkcji przemysłowej.

Odnosząc się natomiast do danych o zatrudnieniu oczekuje on kontynuacji dotychczasowego trendu wzrostowego liczby zatrudnionych.

- Nie spodziewamy się już jednak istotnych wzrostów dynamiki rocznej zatrudnienia ze względu na rosnącą bazę odniesienia z zeszłego roku - zaznaczył. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.