GUS opublikuje szybki szacunek PKB za drugi kwartał 2020 r.

1579845530 biznes firma infopress

fot: Tauron

Produkty Taurona optymalizujące zużycie mediów energetycznych pozwalają klientom obniżyć koszty mediów nawet o 30 proc.

fot: Tauron

Ekonomiści nie przejawiają optymizmu przed piątkowym szacunkiem PKB, prognozując głębszą recesję. Jako przyczynę wskazują m.in. przesuwanie przychodów przez firmy z kwietnia na marzec, aby osiągnąć lepszą pozycję podczas aplikowania do programów pomocowych.

W piątek GUS opublikuje szybki szacunek PKB za drugi kwartał 2020 r.

- Liczę, że w danych za drugi kwartał odnotujemy spadek między 5 a 10 proc., w okolicach 6-7 proc., a jeśli będziemy konsekwentnie rośli przez kolejne kwartały, to na koniec 2021 r. wyjdziemy nie tylko na zero, ale i z plusem - powiedział prof. Jacek Tomkiewicz, z Katedry Ekonomii Akademii Leona Koźmińskiego.

- Nasze dotychczasowe szacunki PKB za drugi kwartał br. wynosiły około minus 9 proc. rok do roku, na tym poziomie jest też konsensus prognoz. Ale widzimy ryzyko odczytu istotnie poniżej tego poziomu, spadek PKB mógł wynieść nawet 10-11 proc. rdr. - ocenili ekonomiści banku ING.

- Po pierwsze, NBP opublikował prognozy PKB, według których polska gospodarka ma się skurczyć o 10,6 proc., wyraźnie poniżej konsensusu rynkowego (-8,8 proc.). A bank centralny ma dostęp do szerszych danych, niż większość analityków - powiedział Karol Pogorzelski, ekonomista ING.

- Po drugie, wiele firm aplikowało do programów pomocowych i miało pokusę pogarszania swojej sytuacji w kwietniu, np. poprzez księgowanie przychodów w marcu. Podbijałoby to sztucznie wzrost w pierwszym kwartale, kosztem wzrostu w drugim - dodał.

Wedle Pogorzelskiego nadwyżka w polskim bilansie płatniczym była już widoczna przed pandemią, a po wybuchu pandemii import spadał szybciej, niż eksport, co oznacza, że wkład eksportu do wzrostu PKB może okazać się lekko dodatni.

W ocenie Tomkiewicza wsparcie płynnościowe w ramach tarczy spełniło swoje zadanie. 

- W tarczy nie chodziło o utrzymywanie przez dłuższy czas biznesów, które sobie nie radzą, tylko o zapewnienie płynności w najtrudniejszych momentach - dodał. - Jednak mamy recesję, która polega na tym, że spada produkcja i nie wszyscy przeżyją. Trudno oczekiwać, abyśmy strukturalnie utrzymywali biznesy, które są nierentowne - dodał.

Zdaniem profesora cały czas nie wiemy, jak będzie wyglądał rozwój pandemii.

- Jak na razie radzimy sobie całkiem nieźle, nawet w pierwszym kwartale nasze PKB jeszcze rosło, w przeciwieństwie do innych gospodarek unijnych - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.