Już w lipcu w lasach buszowali amatorzy kurek, których również tego lata nie brakowało. Kolejne miesiące dostarczały przyjemności zbierania kozaków, podgrzybków i borowików. Ale to jeszcze nie koniec sezonu. Do października napełnimy nasze kosze kolejnymi borowikami, podgrzybkami, zielonkami, maślakami i aromatycznymi rydzami. Usatysfakcjonowani zbiorami pomyślimy o przetworach. Oto pomysł na grzybki nieco inaczej, które można spróbować wykonać, wzbogacając naszą spiżarnię o nowy smak.
Grzyby w pomidorach
Składniki: 1,5 kg obgotowanych borowików lub podgrzybków (można również spróbować pieczarek lub kurek, w każdym bądź razie mają to być grzyby o twardszej strukturze), 30 dag cebuli, 3/4 szklanki oleju, 1,5 szklanki wody, przyprawy – 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego 30-procentowego, 6-7 łyżek octu 10-proc., 4 łyżki cukru, 3 łyżki ostrego ketchupu, sól, 1 łyżka słodkiej papryki mielonej, 1 łyżka Vegety, pół łyżeczki czarnego pieprzu mielonego, pół łyżeczki pieprzu ziołowego.
Sposób przygotowania: Cebulę obrać, opłukać i pokroić w kostkę. W rondlu rozgrzać olej i zeszklić na nim cebulę. Dodać koncentrat pomidorowy, ogrzewać całość przez moment dla lepszego koloru, następnie dodać wodę, ocet i resztę przypraw. Gotować na małym ogniu przez około 5 minut, ciągle mieszając. Oczyszczone, pokrojone na cząstki grzyby (mniejsze w połówki), kilkakrotnie opłukać w zimnej wodzie, a następnie wrzucić do wrzącej osolonej wody (1 łyżka soli na 1 litr wody). Zmniejszyć ogień i gotować przez 10 minut, ciągle usuwając z powierzchni pianę za pomocą łyżki „szumówki”. Obgotowane grzyby przecedzić i układać warstwami w czystych, wyparzonych słoikach, zalewając każdą warstwę przygotowanym sosem. Słoiki szczelnie zakręcić i pasteryzować przez 10 minut licząc od momentu zagotowania na niezbyt silnym ogniu.
Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników
Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.