Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Grzegorz Tobiszowski: Zbyt szybkie odejście od polskiego węgla poskutkuje katastrofą w aspekcie społecznym, ale nieodwracalnymi skutkami gospodarczymi

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Zapotrzebowanie na stal nie zmaleje, na pewno będzie rosło. A jeśli na stal to również na węgiel koksowy – przekonywał wiceminister Grzegorz Tobiszowski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Unijna polityka sprawiła, że od kilkunastu tygodni trwają prace nad umową społeczną dla górnictwa. Jak duże znaczenie dla zmian mających się dokonać na Śląsku może mieć ten dokument? Na to i inne pytania w rozmowie z portalem netTG.pl odpowiada eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości GRZEGORZ TOBISZOWSKI, były wiceminister energii. 

- Jak pan ocenia obecną kondycję rodzimego górnictwa węgla kamiennego?
- Bazując na informacjach płynących z Ministerstwa Aktywów Państwowych sytuacja polskiego sektora górnictwa węgla kamiennego jest trudna. Światowe ceny węgla od roku notują nieobserwowane od lat minimum. Panująca pandemia spowodowała dużą absencję wśród pracowników poszczególnych branż, co wpłynęło m.in. na poziom produkcji. Ta w 2020 r. spadła - według wstępnych wyników o 7,2 mln t w porównaniu z rokiem 2019 r. W przypadku sprzedaży było to o 5,5 mln t mniej w porównaniu rok do roku. Do tego dochodzą wyzwania związane z aktualną polityką klimatyczną Unii Europejskiej, gdzie Polska pozostała osamotniona jako kraj mający duży udział węgla kamiennego i brunatnego w systemie energetycznym.

- Unijna polityka sprawiła, że od kilkunastu tygodni trwają prace nad umową społeczną dla górnictwa. Jak duże znaczenia dla zmian mających się dokonać na Śląsku może mieć ten dokument?
- Chciałbym bardzo mocno podkreślić, że będzie on miał wpływ nie tylko na nasz region, ale i całą Polskę. Transformacja dotyczy nawet 2 mln osób w woj. śląskim - jeśli weźmiemy pod uwagę górników, ich rodziny oraz rodziny pracowników otoczenia górnictwa i energetyki – szacowanych przez firmy górnicze na ponad 500 tys. Zmiany w systemie energetycznym powinny być bezwzględnie związane z bezpieczeństwem energetycznym, tzn. zabezpieczeniem ciągłości dostaw oraz stabilnością cen prądu czy ciepła wytwarzanego w oparciu o własne źródła.

Nasz kraj stoi dziś przed wyzwaniem związanym z niedoborem mocy wytwórczych z uwagi na coraz wyższe ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla, a brakiem możliwości wsparcia modernizacji zakładów węglowych. Dlatego tak ważna jest klarowna wizja, odpowiednio dobrane narzędzia, analiza potencjału regionów górniczych, zaangażowanie jak największej grupy interesariuszy, ale przede wszystkim czas. Ten nie może ulegać ciągłemu skracaniu.

- Czy rok 2049 – wskazywany jako data graniczna dla wydobycia węgla energetycznego w Polsce – jest realny? Czy pana zdaniem może być to wcześniej, a może jednak później?
- Nie da się ukryć wrażenia, że tempo zmian narzucone przez Unię Europejską jest zbyt szybkie, nawet dla samej Unii, która nie potrafiła do tej pory zrealizować swoich ambitnych celów klimatycznych – na co wskazują agendy i komisje zajmujące się klimatem. Proces transformacji energetycznej musi być przeprowadzony w sposób racjonalny i bezpieczny dla Polski. Konieczna jest tu pomoc Unii Europejskiej i to konkretna pomoc, liczona w setkach miliardów zł. Opracowanie ENERXperience wskazuje, że sektor energetyczny pochłonie 250 mld zł w latach 2021-2030, a także na groźbę niedoborów energii w Polsce już w 2026 r.

Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, może warto przyjrzeć się bezemisyjnym technologiom spalania węgla, które dla wielu krajów opartych na tym paliwie mogą być przełomowe – umożliwiają bowiem przez wiele lat eksploatować je w energetyce i spalać ekologicznie.

- No właśnie, Polska energetyka będzie się zmieniać, to pewne. Jak pan ocenia kierunki tych zmian, które zapisano w Polityce Energetycznej Polski do 2040 r.?
- Nikt nie neguje ważności procesu transformacji, mającej na celu ochronę środowiska i rozwój odnawialnych źródeł energii. Pamiętajmy jednak, że bywają one zawodne, o czym świadczą zdarzenia w Niemczech, Norwegii czy Stanach Zjednoczonych. Dlatego cieszy decyzja, że dokument będzie podlegał dalszym modyfikacjom w oparciu o umowę społeczną. Istotą bezpieczeństwa energetycznego Polski jest dywersyfikacja źródeł.

Zbyt szybkie odejście od polskiego węgla poskutkuje nie tylko katastrofą w aspekcie społecznym, ale nieodwracalnymi skutkami gospodarczymi dla naszego kraju – w tym uzależnienie się pokoleniowo od zakupu importowanej energii. Staniemy się odbiorcą, a nie producentem, co wpłynie na ograniczenie miejsc pracy czy brak możliwości kreowania ceny. Własne surowce będą miały istotne znaczenie w momencie, gdy nasz miks energetyczny będzie oparty w większym stopniu na OZE, a więc będzie podatny na wahania, o czym świadczą podane już przykłady państw.

- PEP mówi także o transformacji regionów węglowych. Co będzie największym wyzwaniem w tej materii?
- Przede wszystkim stworzenie realnej alternatywy dla pracy w przemyśle wydobywczym. Szacunki Polskiej Grupy Górniczej opartej na schemacie, że na jedno miejsce pracy w górnictwie przypadają trzy inne, wskazują, że potencjalny poziom bezrobocia w powiatach: rybnickim, wodzisławskim czy bieruńsko-lędzińskim może osiągnąć nawet 50 proc.

W mieście, z którego pochodzę, w Rudzie Śląskiej, niewiele mniej, bo 40 proc. Ten proces niestety już się rozpoczął. W samym Famurze, który współpracuje z 3 tys. podmiotów, zwolniono w ostatnim czasie 600 wysoko wykwalifikowanych pracowników w Rybniku, Piotrkowie Trybunalskim i centrali spółki. Pamiętajmy także, że działalność wydobywcza to potężny zastrzyk podatków dla gmin górniczych. W samym Chełmie Śląskim, czy Marklowicach ten udział to nawet 25 proc. Brak górnictwa oznacza więc znaczne uszczuplenie budżetów. Musi tę lukę coś wypełnić.

- Jako kraj podejmujemy starania, aby dopasować się do unijnej, ambitnej polityki. Jak zatem polskie działania w zakresie transformacji energetycznej są postrzegane w Europie?
- Nasz miks energetyczny zmienia się w kierunku OZE najszybciej w Europie! Nie jest więc tak, że nasz kraj idzie pod prąd Europejskiemu Zielonemu Ładowi. Jako polski eurodeputowany oczekuję planu uwzględniającego uwarunkowania Polski, dla której węgiel będzie przez najbliższe lata istotnym elementem miksu energetycznego. Wynika to bowiem z procesu, który jest przed nami, a który rozpoczął się o wiele później w stosunku do innych krajów zachodniej Europy. Należy tu podkreślić, że inne państwa europejskie tworzyły swoje miksy energetyczne nawet przez kilkadziesiąt lat i były odpowiednio subsydiowane. Jak mamy dzisiaj z tym konkurować?

Solidarność europejska powinna uwzględniać różnice i uwarunkowania, zamiast - jak w przypadku Polski - zmuszać ją do decyzji gospodarczych, które będą poszczególne regiony doprowadzać do biedy. Śląsk posiada silny potencjał w postaci technologii, unikalnego na skalę światową know-how oraz specjalistów o wysokich kompetencjach. Można więc postawić pytanie, czy faktycznie to węgiel jest niewygodnym elementem w programie troski o klimat, czy może raczej stare technologie, które wykorzystują ten surowiec w przemyśle.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.