Grzegorz Gogolok z WUG z Nagrodą Głównego Inspektora Pracy im. Haliny Krahelskiej

Grzegorz Gogolok, dyrektor Departamentu Energomechanicznego i Infrastruktury Podstawowej w Wyższym Urzędzie Górniczym, otrzymał Nagrodę Głównego Inspektora Pracy im. Haliny Krahelskiej. Uroczystość wręczenia wyróżnień odbyła się 13 października 2026 r. w Sali Kolumnowej Sejmu RP.

fot: Bartosz Nehring/Kancelaria Sejmu

Grzegorz Gogolok w WUG otrzymał Nagrodę Głównego Inspektora Pracy im. Haliny Krahelskiej

fot: Bartosz Nehring/Kancelaria Sejmu

Grzegorz Gogolok, dyrektor Departamentu Energomechanicznego i Infrastruktury Podstawowej w Wyższym Urzędzie Górniczym, otrzymał Nagrodę Głównego Inspektora Pracy im. Haliny Krahelskiej. Uroczystość wręczenia wyróżnień odbyła się 13 października 2026 r. w Sali Kolumnowej Sejmu RP.

Statuetkę laureatowi wręczyli marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz przewodniczący Rady Ochrony Pracy, poseł Krzysztof Gadowski. W ceremonii uczestniczył także Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń, a wśród nagrodzonych znaleźli się przedstawiciele administracji publicznej, organizacji pracodawców i pracowników oraz instytucji działających na rzecz bezpieczeństwa pracy.

Za co przyznano nagrodę?

Nagroda Głównego Inspektora Pracy im. Haliny Krahelskiej jest przyznawana od 1989 roku. Trafia do osób za wybitne osiągnięcia w zakresie nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, prewencji zagrożeń zawodowych, wynalazczości, projektowania bezpiecznych technik i technologii oraz popularyzacji ochrony zdrowia, bezpieczeństwa i prawa pracy.

W tym roku wyróżnienie otrzymało ośmioro laureatów. Oprócz Grzegorza Gogoloka uhonorowani zostali:

  • dr Małgorzata Lorek – prezes zarządu Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych,
  • dr Rafał Hrynyk – członek XII kadencji Rady Ochrony Pracy,
  • Jan Przywoźny – członek XII kadencji Rady Ochrony Pracy, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Kolejarzy,
  • Jerzy Budzyn – Komendant Główny Ochotniczych Hufców Pracy,
  • Paweł Chabiński – kierownik Wszechnicy Społecznej Inspekcji Pracy,
  • Mirosław Grzybek – przewodniczący FZZ Metalowców i Hutników w Polsce, OPZZ,
  • Stanisław Taube – przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej w Gdyni, Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w RP, Forum Związków Zawodowych.

– To, że laureatami tej nagrody są przedstawiciele wielu środowisk, świadczy o tym, że ochrona praw pracowników jest realizowana z wielu perspektyw. Każda wasza aktywność ma wspólny cel, dobro drugiego człowieka i za to najbardziej dziękuję – podkreślił Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń.

Kim była Halina Krahelska?

Patronka nagrody w latach 1919–1921 oraz 1926–1931 pełniła funkcję zastępcy Głównego Inspektora Pracy. Zajmowała się systemem ochrony pracy i opieki społecznej, w tym ochroną macierzyństwa kobiet pracujących. Od 1931 roku reprezentowała Polskę jako rzeczoznawca do spraw pracy przy Międzynarodowym Biurze Pracy w Genewie.

W czasie II wojny światowej Krahelska walczyła w szeregach Armii Krajowej. Aresztowana przez Gestapo, zmarła w 1945 roku w obozie koncentracyjnym Ravensbrück.

– Halina Krahelska to wielka postać, z ogromną konsekwencją walcząca o godne życie pracowników. Jej postawę realizuje także dzisiejsza Państwowa Inspekcja Pracy zwalczająca m.in. patologie związane z nadużywaniem umów cywilnoprawnych – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Upamiętnienie patronki nagrody

Główny Inspektor Pracy poinformował, że wspólnie z Urzędem ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych podjęto działania mające upamiętnić Halinę Krahelską na terenie byłego obozu w Ravensbrück.

– Chcemy, by odwiedzający to miejsce mogli czerpać z dziedzictwa Haliny Krahelskiej i inspirować się jej życiem do pracy na rzecz ojczyzny – zadeklarował Janusz Krasoń.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.