Nie pozwolono mu wejść na teren zakładu. Wypowiedzenie podpisał na bramie kopalni

- Skierowałem zawiadomienie o możliwości popełnienia czterech przestępstw. Pierwsze to podejrzenie zaboru mienia związkowego, a drugie - utrudnianie działalności związkowej. O treści dwóch kolejnych nie chciałbym się na razie wypowiadać – podkreśla Grzegorz Babij.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Grzegorz Babij, przewodniczący Solidarności w PG Silesia, dostał wypowiedzenie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Skierowałem zawiadomienie o możliwości popełnienia czterech przestępstw. Pierwsze to podejrzenie zaboru mienia związkowego, a drugie - utrudnianie działalności związkowej. O treści dwóch kolejnych nie chciałbym się na razie wypowiadać – podkreśla Grzegorz Babij.

Grzegorz Babij, przewodniczący Solidarności w PG Silesia, został zwolniony z pracy. Wypowiedzenie – jak przyznaje – wręczył mu zarządca masy sanacyjnej wyznaczony dla Przedsiębiorstwa Górniczego SILESIA spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji z siedzibą w Czechowicach-Dziedzicach.

Wypowiedzenie stosunku pracy odebrał 13 kwietnia.

- Nie miałem wstępu na teren zakładu. Podpisałem je na bramie kopalni, na własnej dłoni, długopis przebijał kartę, bo nawet nie miałem gdzie dokumentu położyć - tak mnie potraktowano po 38 latach pracy – powiedział dziennikarzowi portalu netTG Grzegorz Babij.

Szef Solidarności w PG Silesia przypomina, że w marcu resort klimatu i środowiska przeniósł koncesję na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża Silesia z PG Silesia do spółki Bumech. Przeniesienie koncesji umożliwiło kontynuację działalności wydobywczej zakładu. Poza zmianą podmiotu warunki koncesji pozostały niezmienione.

- Widać, jakieś składniki majątku pozostały w PG Silesia. Nawet nie wiem, które, wiec zadałem pytanie właścicielom Bumechu i czekam na odpowiedź – tłumaczy dalej Grzegorz Babij.

Według niego, nie wszyscy pracownicy PG Silesia zostali przeniesieni do Bumechu. Ci, którzy pozostali w strukturach PG Silesia, otrzymali wypowiedzenia – konkluduje i tłumaczy, że w ramach Bumechu nadal działa zakładowa organizacji NSZZ Solidarność.

- Otrzymaliśmy pomieszczenie i klucze do niego. Dokładnie 30 i 31 marca przenosiliśmy tam dokumentację księgowo-finansową wraz z korespondencją, sprzętem, komputerami, monitorami i drukarkami z dotychczasowej siedziby, która znajdowała się poza terenem kopalni i nikt nie protestował. Następnego dnia już nie zostałem wpuszczony na teren zakładu. Podobno nie jestem pracownikiem Bumechu, ale to dlaczego wpuszczono mnie dzień wcześniej, skoro przejęcie majątku nastąpiło 18 marca. Tego nie rozumiem – wskazuje Babij.

Sprawę  skierował na policję.

- Skierowałem zawiadomienie o możliwości popełnienia czterech przestępstw. Pierwsze to podejrzenie zaboru mienia związkowego, a drugie - utrudnianie działalności związkowej. O treści dwóch kolejnych nie chciałbym się na razie wypowiadać – podkreślił.

Jego zdaniem związkowa dokumentacja nie jest teraz odpowiednio zabezpieczona i może być przeglądana. 

Dotychczasowy przewodniczący zakładowej Solidarności w PG Silesia twierdzi, że ma dowody na to, że istnieje lista pracowników, którym odebrano możliwość wejścia na kopalnię, co jest tożsame z wypowiedzeniem. Mają być to głównie osoby działające w Solidarności. 

Na pytanie dlaczego spółka Bumech nie przejęła jego osoby z PG Silesia wyjaśnia:

- Właściciel od dawna dążył do tego, żeby usunąć organizacje związkowe. Sprytnym sposobem skłócił ze sobą związki. Wyrzucili ludzi silnych – twierdzi.

Sprawę zwolnienia także skieruje do sądu.

- Będę nadal działał jako związkowiec poza zakładem na rzecz kopalni i zatrudnionych tam ludzi, w Zarządzie Regionu Podbeskidzie NSZZ Solidarność. Serdecznie dziękuję wszystkim za lata współpracy – podsumował Grzegorz Babij.

Czekamy na stanowisko, jakie w tej sprawie zajmie Bumech.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.

Krzysztof Galos: Nie pożegnamy się szybko z węglem, ropą i gazem

Nie pożegnamy się szybko z węglem, ropą i gazem. Mamy 34 surowce krytyczne, większość to metale. W przyszłym roku ich lista będzie nowa, pewnie znowu spuchnie. Oferta Polski w tym względzie to sześć surowców, które wydobywamy i przerabiamy - powiedział wiceszef Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Główny Geolog Kraju Krzysztof Galos w środę podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach.

Targi o przyszłości sektora wydobywczego: „Przy wysokich cenach gazu paliwo węglowe wchodzi do łask”

W Katowicach rozpoczęły się górnicze targi Future Mining Forum & Expo. W Międzynarodowym Centrum Kongresowym eksperci debatują nie tylko o przyszłości branży, ale i bezpieczeństwie surowcowym czy nowoczesnym przemyśle.