Górnictwo: Największym importerem jest należąca do Grupy PGE spółka PGE Paliwa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Polska Grupa Górnicza wydała oświadczenie dotyczące sprzedaży węgla na rzecz mieszkańców gminy Lędziny

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Do połowy stycznia br. Grupa PGE i Węglokoks sprowadziły do Polski łącznie ponad 10,7 mln ton węgla kamiennego. Do końca kwietnia sprowadzone będzie jeszcze ponad 3 mln ton - wynika z informacji obu firm, odpowiedzialnych za zabezpieczenie paliwa węglowego z importu.

Największym importerem jest należąca do Grupy PGE spółka PGE Paliwa, która do połowy stycznia sprowadziła do Polski 8 mln ton węgla.

Do końca sezonu grzewczego, czyli do kwietnia br., będzie to 10 mln ton. Węgiel sprowadzany przez Grupę PGE jest wysokiej jakości i przeznaczony jest dla gospodarstw domowych, ale również przedsiębiorstw, ciepłownictwa i energetyki - poinformowała Grupa w komunikacie.

Drugi importer - katowicka firma Węglokoks - do połowy stycznia sprowadził do Polski ok. 2 mln 750 tys. ton węgla, zaś do końca kwietnia ilość ta wzrośnie jeszcze o 1 mln 50 tys. ton.

Spodziewamy się, że ostatni statek z zakontraktowanym węglem przypłynie do nas w pierwszej połowie marca - poinformował w czwartek PAP rzecznik Węglokoksu Jarosław Latacz.

Jak podała Grupa PGE, w Polsce importowany węgiel jest sortowany na odpowiedniej wielkości frakcje: groszek, orzech lub miał, zapewniający odpowiednią ilość węgla na potrzeby wszystkich odbiorców, w tym gospodarstw domowych. Jakość importowanego węgla jest każdorazowo weryfikowana przez niezależne laboratoria.

Import węgla przez dwie kontrolowane przez Skarb Państwa spółki jest efektem rosyjskiej agresji na Ukrainę i wprowadzenia embarga na węgiel z Rosji. Paliwo importowane z kierunku wschodniego zostało zastąpione importem morskim z krajów, gdzie węgiel jest najbardziej zbliżony parametrami do tego dostępnego dotąd w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.