Grupa Famur zlikwiduje oddział w Rybniku i zwolni ponad 200 osób

fot: Maciej Dorosiński

Wart niemal 71 milionów zł kompletny system wydobywczy został w pełni zaprojektowany i wykonany przez Grupę Famur

fot: Maciej Dorosiński

Ponad 200 pracowników rybnickiego oddziału Grupy Famur - dawnej fabryki Ryfama - straci pracę w wyniku likwidacji zakładu. Jego zamknięcie Famur tłumaczy koniecznością "dopasowania struktur produkcyjnych do zmieniających się potrzeb rynkowych" wobec spowolnienia w górnictwie i pandemii.

Należąca do Grupy Famur Ryfama to zakład o ponad 125-letniej tradycji. Przed trzema laty, po fuzji dwóch największych grup zaplecza górniczego, Famuru i Kopeksu, rybnicki zakład wszedł w skład Grupy Famur.

W Rybniku powstawały przenośniki zgrzebłowe - stosowane w górnictwie urządzenia do transportu urobku. Teraz Famur zdecydował o skoncentrowaniu ich produkcji w zakładzie w Nowym Sączu i zamknięciu rybnickiej fabryki.

"Produkcja przenośników zgrzebłowych marki Nowomag oraz Ryfama zostanie skoncentrowana w oddziale w Nowym Sączu, pozwalając zachować kompetencje techniczne, technologiczne oraz produktowe w Grupie Famur. Oddział w Rybniku postawiony zostanie w stan likwidacji, co spowoduje konieczność przeprowadzenia zwolnień grupowych, obejmujących 204 pracowników" - poinformowała Grupa w piątkowym komunikacie.

Jej przedstawiciele tłumaczą, że decyzja o skupieniu wytwarzania przenośników zgrzebłowych w jednym zakładzie produkcyjnym zamiast w dwóch wynika z analizy sytuacji w kontekście obecnej sytuacji rynkowej i pogłębiającego się załamania gospodarczego.

"Powyższe pozwoli na ograniczenie negatywnych skutków redukcji zamówień w następstwie globalnego kryzysu wywołanego pandemią COVID-19, w wyniku, którego kontrahenci zarówno w kraju, jak i zagranicą wstrzymują inwestycje w maszyny i urządzenia górnicze, co szczególnie mocno dotknęło grupę produktową przenośników zgrzebłowych" - podano w komunikacie.

Grupa Famur szacuje, że średniomiesięczna wartość sprzedaży w obszarze przenośników zmniejszy się w tym roku do ok. 8 mln zł wobec ok. 30 mln zł w roku ubiegłym. "Szacunki te mogą ulec dalszej redukcji wraz z pogarszaniem się sytuacji gospodarczej, będącej następstwem pandemii Covid-19" - zastrzega Grupa. Ocenia, że sytuacja nie poprawi się w perspektywie ani krótko-, ani średnioterminowej.

Przedstawiciele spółki przypomnieli, że największy krajowy producent węgla - Polska Grupa Górnicza - poinformowała niedawno o konieczności czasowego zawieszenia wykonywania umów m.in. na wcześniej zamówione maszyny i urządzenia, w tym przenośniki zgrzebłowe. PGG powołała się na wystąpienie stanu siły wyższej w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Rybnicka Ryfama, której początki sięgają ostatnich lat XIX wieku, była producentem różnego rodzaju kompletnych środków transportowych, w szczególności przenośników zgrzebłowych. W 2010 r. weszła w skład Grupy Kopex. Od października 2012 r. po połączeniu z Wamagiem i Zabrzańskimi Zakładami Mechanicznymi, prowadziła działalność pod nazwą Kopex Machinery. Rybnicka firma zatrudniała wówczas ponad 400 osób.

W 2016 r. doszło do połączenia firm Kopex Machinery i Kopex SA, w efekcie czego powstał oddział Kombajny Zabrzańskie, przenośniki Ryfama. Od 2017 r. Kopex wraz ze swoją grupą kapitałową stał się częścią Grupy Famur - czołowego producenta maszyn dla górnictwa i systemów przeładunkowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Grupa zatrudnia ok. 3,5 tys. pracowników, w tym ok. 400 inżynierów i projektantów w 11 zakładach produkcyjnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.