Grupa Ciech sprzedaje grupie RWE kawerny za 60 mln euro

Spółka Sodawerk Stassfurt GmbH & Co KG, należąca w 100 proc. do Ciech, zawarła z RWE Gasspeicher GmbH, spółką zależną od RWE AG, umowę w sprawie sprzedaży prawa górniczego dotyczącego części terenu wydobywczego Stassfurter Salzsattel I i sąsiednich nieruchomości oraz przygotowania zlokalizowanych na tym obszarze czterech kawern do magazynowania gazu - poinformował cire.pl za doniesieniami agencji ISB.

- Warunkiem wejścia umowy w życie jest uzyskanie zgody lokalnego Urzędu Górniczego na podstawie niemieckiej Ustawy Federalnej Górnictwa. Całkowita wartość umowy do 2019 roku przekroczy 60 mln euro - czytamy w komunikacie.

Ciech miał po audycie 44,49 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w 2008 roku wobec 31,72 mln zł straty rok wcześniej.

Skonsolidowane przychody wyniosły 3781,30 mln zł wobec 3414,98 mln zł rok wcześniej.

W ujęciu jednostkowym, w 2008 roku spółka miała 14,99 mln zł zysku netto wobec 58,10 mln zł straty rok wcześniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.