Grupa Azoty prowadzi rozmowy na temat strategicznego projektu w Policach

1542741974 pdh police pdh polska

fot: PDH Polska

PDH Polska ma nowoczesne licencje produkcyjne i przygotowuje w Policach budowę terminalu, magazynów i instalacji do wytwarzania propylenu i polipropylenu wartości ok. 1,7 mld zł (na zdj. Zakłady Chemiczne Police)

fot: PDH Polska

Największy projekt inwestycyjny w historii Grupy Azoty, Polimery Police, czyli budowa fabryki polipropylenu, może się zamknąć w 5 mld zł - twierdzą przedstawiciele spółki. Zaznaczają, że rozmowy o finansowaniu projektu ciągle są w toku.

Jak poinformował w poniedziałek, 25 marca, na konferencji prasowej w Warszawie wiceprezes Grupy Azoty Paweł Łapiński, podstawowa wartość projektu (core capex) to 1,18 mld euro, jednakże całkowity budżet to 1,52 mld euro - doliczając "bufor" na ryzyka i koszty finansowania. Jeżeli te ryzyka się nie objawią, ostateczny koszt będzie niższy niż 1,52 mld euro - zaznaczył Łapiński. W takim wypadku projekt zamknie się w 5 mld zł - dodał wiceprezes spółki Grupa Azoty Police Włodzimierz Zasadzki.

Ok. 60 proc. projektu ma być sfinansowane długiem - z kredytów bankowych, pozostała część ma pochodzić z kapitałów własnych. Na kapitały własne w wysokości około 640 mln euro składa się 1,4 mld zł z kredytów bankowych uzyskanych przez Grupę Azoty, około 1 mld zł z emisji akcji przez Azoty Police, o ile zgodę na tę emisję wyrazi walne zgromadzenie Polic.

- Resztę brakującej kwoty kapitałów własnych mają dostarczyć inwestorzy zewnętrzni. Rozmawiamy z podmiotami krajowymi i zagranicznymi podmiotami, branżowymi i finansowymi - mówił Łapiński. Jak dodał, przy założeniu udanej emisji Polic, zabraknie ok. 100-200 mln euro, które mają pochodzić od inwestorów zewnętrznych.

Polimery Polska to instalacja produkcyjna, która ma wytwarzać 437 tys. ton polipropylenu rocznie. Zgodnie z harmonogramem rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji ma nastąpić w czwartym kwartale 2022 r. Grupa Azoty przekonuje, że pierwsza koncepcja tej instalacji - produkcja propylenu (PDH) okazała się nieopłacalna, dlatego zdecydowano uzupełnić ją o wytwarzanie polipropylenu.

Jak podkreślał na konferencji dyrektor w spółce celowej PDH Polska Remi Perrin, od dekad rynek tworzyw sztucznych rośnie o ponad 8 proc. rocznie, a po dwóch kryzysach bardzo szybko się odbudowywał. Dodatkowo marża na produkcji polipropylenu utrzymuje się stale na wysokim poziomie.

- To bardzo odporna na różne kryzysy produkcja - przekonywał Perrin.

Jak zaznaczył, UE musi polipropylen importować, więc polska instalacja znajdzie dobre miejsce na europejskim rynku.

- Przy rocznym wzroście tego rynku w Unii rzędu 4 proc. mamy szansę ulokować się w oknie rosnącego popytu, bez wyczerpującej walki - przekonywał prezes PDH Polska Andrzej Niewiński.

Instalacja, obok polipropylenu, ma wytwarzać rocznie 17 tys. ton wodoru, który będzie sprzedawany do zakładów chemicznych w Policach do produkcji amoniaku. Dzięki temu spadnie w nich zużycia gazu ziemnego. Elementem instalacji będzie gazoport, zdolny przyjmować statki transportujące do 22 tys. ton propylenu i etyleny. Będzie on mógł także być wykorzystywany do import LPG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.