Gruby węgiel szansą dla kopalni „Silesia”
fot: Jerzy Chromik
Liczymy, że kopalnia dostanie swoją szansę - mówi Dariusz Dudek
fot: Jerzy Chromik
Zapytaliśmy Dariusza Dudka, przewodniczącego Solidarności w kopalni „Silesia” czego związkowcy oczekują po tym spotkaniu?
- Uważamy, że kopalnia powinna dostać swoją szansę. „Silesia” ma 1,5 mld ton udokumentowanych zasobów węgla. To jest spory potencjał i chyba warto po niego sięgnąć. Dlatego też liczymy, że pani minister pomoże nam w dalszych działaniach, które umożliwią utrzymanie, a następnie rozwój i osiągniecie zysku przez kopalnię.
Na czym miałyby polegać te działania?
- Chodzi o to, żeby przynajmniej połowę wydobycia stanowiły sortymenty grube. One ze względu na wyższe cenę, niż miały, zmieniłyby sytuację finansową kopalni.
Jak to jednak osiągnąć, skoro obecnie najczęściej węgiel gruby stanowi najwyżej ok. 20 proc. wydobycia.
- Należy zmienić sposób wydobycia, transportu, a nawet system płac.
Myśli Pan o technice strugowej?
- Strugi, to dopiero za 4-5 lat. Musimy przygotować ściany. Strugi można stosować przy wysokości ścian od pół metra do dwóch metrów. I wtedy sortymenty grube mogą stanowić nawet 70-80 proc. wydobycia. Jednak już teraz można zmienić sposób transportu urobku. Zastosować inne głowice w kombajnach, wprowadzić strzelanie wstrząsowe.
A pieniądze?
- Zmiany wymagałyby również wprowadzenia innego systemu płac. Liczyliśmy to wszystko i kopalnia „Silesia” może wyjść na plus.