Groźby Gazpromu to polityczny nacisk na UE

1327605634 miller aleksiej gazprom prezes gazprom com

fot: gazprom.com

- Bez gazociągu złoże gazu jest bezwartościowe. Próba oddzielenia jednego od drugiego świadczy o niewielkim poczuciu rzeczywistości i przeszkadza inwestycjom w europejską energetykę. UE musi uważać, by przez Komisję nie pozostała nie tylko bez gazu, ale też bez infrastruktury - ostrzegł Aleksiej Miller

fot: gazprom.com

Rosyjskie zapowiedzi o nieprzedłużeniu umowy tranzytowej z Ukrainą czy wypowiadane wprost groźby wstrzymania dostaw gazu do Europy, to próba wywarcia politycznego nacisku na UE - uważają eksperci. Szanse na realizację takiego scenariusza są - ich zdaniem - nikłe.

- Pojawiające się ostatnio informacje dotyczące nieprzedłużania przez Gazprom obecnej umowy tranzytowej z Ukrainą i komentarze związane z możliwością wstrzymania dostaw gazu do Europy, są kolejną próbą wywarcia przez Rosję nacisku na Europę. Rosja stara się udowodnić, że mimo trudnej sytuacji gospodarczej spowodowanej nałożonymi sankcjami, niskimi cenami ropy i gazu, a także deprecjacją rubla, cały czas jest w stanie wywierać polityczny wpływ na Europę - powiedział we wtorek (14 kwietnia) Bartosz Milewski z Hermes Energy Group.

Ekspert rynku Robert Zajdler z Instytutu Sobieskiego zauważa zaś, że nawet jeśli jest to próba politycznego nacisku, jest ona spóźniona. Jak zaznaczył, ustalenia dotyczące unii energetycznej wskazały jasno kierunek, w jakim zmierza UE.

- Ma to być przede wszystkim dywersyfikacja kierunków i źródeł dostaw oraz rozwój rynku LNG - podkreślił.

W przeciwieństwie do Rosji i Gazpromu, UE zaczyna postrzegać rynek gazu podobnie jak rynek ropy, czyli globalnie, gdzie towar jest dostępny i nie ma jednego dominującego podmiotu.

- Tymczasem Gazprom próbuje pokazać jak to dotąd było dobrze w oparciu o długofalowe relacje oparte na wspólnych inwestycjach i zależnościach tego, który dostarcza gaz i tego, który go konsumuje. Świat jednak poszedł w innym kierunku, więc to raczej próba zachowania status quo - powiedział Zajdler.

W poniedziałek agencja TASS zacytowała wypowiedź rosyjskiego ministra energetyki Aleksandra Nowaka, że Rosja nie planuje przedłużenia wygasającego w 2019 roku kontraktu z Ukrainą na tranzyt gazu do Europy. Wcześniej taką samą deklarację złożył prezes rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller.

- Wszystkie wysiłki są teraz skierowane na zbudowanie systemu przesyłu gazu na granicy turecko-greckiej i dostarczanie surowca odbiorcom w Europie Południowo-Wschodniej i Środkowej tą trasą - oświadczył Nowak.

Miller ze swej strony zauważył, że zablokowanie przez Komisję Europejską budowy magistrali South Stream miało tylko jeden cel - utrzymanie status quo z tranzytem rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy. Zasugerował też, że po 2019 r. koncern może wstrzymać dostawy do Europy tej części gazu, która teraz płynie tam przez Ukrainę, do czasu zbudowania przez jego europejskich partnerów infrastruktury niezbędnej do odbioru paliwa z granicy turecko-greckiej, dokąd dotrze ono za pośrednictwem projektowanego gazociągu Turkish Stream (Turecki Potok).

- Tureckiego Potoku po dnie Morza Czarnego nie musimy uzgadniać z europejskimi partnerami. Zbudujemy gazociąg i będziemy czekać. Za ryzyko czasowe odpowiada Unia Europejska - powiedział Miller.

- Nasz atut konkurencyjny polega na tym, że możemy zrobić przerwę, jeśli zostaniemy do tego zmuszeni. Przerwa może trwać dość długo - podkreślił.

Zdaniem Milewskiego wypowiedzi Millera to dodatkowy argument, jaki Rosja będzie starała się wykorzystać przy budowie nowego gazociągu przez Morze Czarne do Europy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.

1764168209 renatamroczekure 1

Mroczek: Ciepłownictwo kluczem do sukcesu transformacji systemu energetycznego

Ciepłownictwo jest kluczowym elementem sukcesu transformacji systemu energetycznego - wskazała w czwartek prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek. Przedstawiciele sektora zwracali uwagę na możliwości wsparcia systemu elektroenergetycznego, wskazując na problemy regulacyjne.

Budżet programu NaszEauto zwiększony o ponad 82 mln zł

Budżet finansowanego z KPO programu NaszEauto wzrósł o ponad 82 mln zł; dzięki temu będzie możliwe objęcie dopłatami wnioskodawców, którzy złożyli wnioski w trybie warunkowym - poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Przedsiębiorca analizuje wykresy i zastanawia się nad zmianą sprzedawcy energii dla firmy

Zmiana dostawcy prądu i gazu dla firmy – jak to zrobić?

Zmiana sprzedawcy energii dla firmy często kojarzy się z telefonami, wypowiedzeniem umowy, wieloma dokumentami i ryzykiem problemów z dostawami. Tymczasem proces ten nie musi angażować przedsiębiorcy w skomplikowane procedury ani wyłączać firmy z normalnego działania. UNIMOT prowadzi Cię przez cały proces zmiany dostawcy prądu i gazu, przejmując większość formalności. Po Twojej stronie pozostaje przekazanie potrzebnych danych, zaakceptowanie oferty i podpisanie dokumentów.