Greenpeace musi zapłacić kopalni 265 tys. zł odszkodowania
fot: Greenpeace
Podczas konferencji COP14 w 2008 Greenpeace rozbiło pod kopalnią "światowe miasteczko" a grupa działaczy chciała zająć koparkę i pas transmisyjny odkrywki - sąd w Poznaniu oszacował, że narazili kopalnię na ponad 250 tys. zł strat
fot: Greenpeace
Odszkodowanie w wysokości 265 tys. zł musi zapłacić Kopalni Węgla Brunatnego "Konin" organizacja Greenpeace - informuje portal poznańskiej "Gazety Wyborczej" za Radiem Merkury.
Sąd Okręgowy w Koninie ogłosił wyrok w sprawie z powództwa kopalni "Konin", którą działacze Greenpeace przeciwni energetyce węglowej zablokowali w listopadzie 2008 roku. Z okazji światowej konferencji klimatycznej COP14, jaką celebrowano w Poznaniu, międzynarodowa ekipa działaczy Greenpeace na dwie i pół godziny widowiskowo zablokowała wydobycie w odkrywce Jóźwin II B. Próbowali w ten sposób zatrzymać budowę nowej odkrywki węgla brunatnego Tomisławice, która - zdaniem działaczy Greenpeace - ma doprowadzić do wyschnięcia Jeziora Gopło.
Jak informuje portal "Gazety Wyborczej" wyrok nie jest prawomocny. Greenepeace czeka na uzasadnienie na piśmie i zapowiedziało apelację.
Przypomnijmy, że międzynarodowa grupa protestantów Greenpeace weszła też po kilku dniach na 150-metrowy komin elektrowni "Konin" rozwijając do kamer transparenty ze swoim hasłem "Quit Coal" - "Precz z węglem".
Na początku 2009 roku kopalnia wyliczyła straty spowodowane przez protest w odkrywce Jóźwin II B na 250 tys. zł. Na jej wniosek prokuratura prowadziła śledztwo karne w sprawie bezprawnego wtargnięcia na teren zakładu i spowodowanie szkody, ale wkrótce umorzyła postępowanie przeciwko ekologom z powodu "znikomej społecznej szkodliwości czynu". Wtedy kopalnia "Konin" zdecydowała się dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej i we wtorek Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał jej pozew za uzasadniony.
Czytaj więcej:
Kopalnia Konin złoży zażalenie na umorzenie dochodzenia ws. akcji Greenpeace