Greenpeace chce wstrzymania pozwoleń na wydobycie węgla. Kopalnie nie widzą do tego żadnych podstaw

fot: Krystian Krawczyk

Prowadzona obecnie wojna z CO2, ma znacznie szerszy kontekst zwalczania wszelkiego węgla w przyrodzie i życiu codziennym

fot: Krystian Krawczyk

Greenpeace chce, by pozwolenia na wydobycie węgla kamiennego przez kopalnie, którym w ostatnich latach przedłużono koncesje bez oceny oddziaływania na środowisko i konsultacji społecznych, zostały wstrzymane do czasu uzupełnienia dokumentacji. Kopalnie nie widzą do tego żadnych podstaw.

W opublikowanym w czwartek komunikacie przedstawiciele Greenpeace ocenili, iż co najmniej dziewięć śląskich kopalń węgla kamiennego otrzymało w ostatnich latach 16 zezwoleń na wydobycie węgla bez wymaganej prawem oceny oddziaływania na środowisko.

Greenpeace zdecydował się podjąć kroki prawne i domagać się wstrzymania pozwoleń do czasu uzupełnienia przez właścicieli kopalń dokumentacji o oceny oddziaływania na środowisko. Organizacja wspiera też mieszkańców obszarów, na których działają kopalnie, w tym, by ich głosy zostały uwzględnione przy rozpatrywaniu koncesji - poinformowali ekolodzy.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska, poproszone rano przez PAP o komentarz w tej sprawie, nie przedstawiło jeszcze swojego stanowiska, zapowiadając odpowiedź tak szybko, jak będzie to możliwe. Przedstawiciele spółek węglowych zapewniają, iż nie ma podstaw do kwestionowania legalności działania kopalń.

- Nasze kopalnie działają na podstawie legalnie wydanych koncesji - skomentował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski.

PGG to największa górnicza firma. Według Greenpeace problem dotyczy 12 koncesji dla tej spółki.

17 lipca ub. roku ówczesny minister środowiska Michał Woś przekazał Grupie w Lędzinach dziewięć ostatnich z 25 koncesji wydobywczych, których ważność upływała w 2020 roku. Jak wówczas informowano, wszystkie kopalnie PGG mają obecnie przedłużone koncesje na wydobycie węgla kamiennego - nawet do 2044 roku.

Jak przypomnieli w czwartek przedstawiciele Greenpeace, większość przedłużonych koncesji na wydobycie została pierwotnie wydana w latach 90., kiedy ocena oddziaływania kopalń na środowisko nie była wymagana. Na podstawie wprowadzonej w 2018 roku specustawy (w ocenie ekologów - niezgodnej z prawem unijnym) jednokrotnie przedłużono 16 zezwoleń na wydobycie bez konieczność dostarczenia ocen oddziaływania na środowisko oraz bez uwzględnienia stanowiska osób i samorządów bezpośrednio dotkniętych działalnością kopalni.

Spółkom górniczym pozwolono na pominięcie procedury oceny oddziaływania na środowisko, której częścią są konsultacje społeczne - czytamy w informacji Greenpeace. Przedstawiciele tej organizacji wskazują, iż wydobycie węgla kamiennego metodą a zawał, często stosowaną w tych kopalniach, powoduje problemy ekologiczne i społeczne.

Jak podali ekolodzy, większość koncesji została w bezprawny sposób przedłużona o 20-25 lat, czyli nawet do połowy lat 40-tych. Kopalnie, o których mowa należą do Polskiej Grupy Górniczej (12), Jastrzębskiej Spółki Węglowej (2), Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia oraz do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (po jednej kopalni). Bezprawne przedłużenie koncesji miało miejsce pomiędzy 2018 a 2021 rokiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.