Gramatyka: Mam wielki szacunek dla waszej pracy. Górnicy: Nie chcemy ciastek, chcemy pracy

1757586140 whatsappi

fot: Tomasz Czoik

Wręczanie petycji pod biurem poselskim Michała Gramatyki

fot: Tomasz Czoik

- Starałem się was przyjąć z polską gościnnością. Mam wielki szacunek dla waszej pracy. Solennie obiecuję, że wszystkie postulaty, petycje, przekażę osobom, które są odpowiedzialne za kształtowanie polskiego górnictwa, polskiego hutnictwa. Moja obecność tutaj jest wyrazem szacunku dla was. Bardzo dziękuję. Szczęść Boże - powiedział poseł Michał Gramatyka do związkowców z WZZ Sierpień 80, którzy 11  września, protestowali przed jego biurem.

Po proteście poseł w mediach społecznościowych napisał m.in.:  - Odbyłem dziesiątki rozmów ze związkowcami, ale też z niezwykłymi ludźmi którzy przyjechali. Są postulaty, które mają szansę realizacji. Skrzętnie przekaże je osobom odpowiedzialnym w rządzie za hutnictwo i górnictwo. Mam nadzieję wrócić do nabytej wiedzy podczas sejmowej dyskusji. Warto. 

Dodał: -  Nie rozumiem „dyskusji”, w której nie ma miejsca na szacunek. Nie rozumiem dlaczego nie zaoferowano mi mikrofonu abym mógł powiedzieć do zgromadzonych parę słów. Nie rozumiem tym bardziej, że chwilę później oddano mikrofon asystentowi nieobecnego posła Konfederacji słynącej ostatnio z coraz bardziej antypolskiego kursu. Jeśli tak ma wyglądać Wasz, drodzy związkowcy, szacunek do posłów to nie dziwię się że większość unika spotkań z Wami. 

A oto co mówili związkowcy:

Patryk Pieczko z WZZ "Sierpień 80" w kopalni Mysłowice-Wesoła: - Mamy oczekiwania wobec posłów ziemi śląskiej. Po pierwsze, oczekujemy stanowczej reakcji pana posła Gramatyki i innych posłów stąd na to, jak posłowie partii rządzącej czy ministrowie tego rządu plują na górników i na górnictwo. Mamy do czynienia z nagonką na górników, na górnictwo – to jest sytuacja skandaliczna. Po drugie, od czterech lat obowiązuje umowa społeczna dla górnictwa. Państwo, gdy szliście do władzy, wiedzieliście do którego roku przewiduje likwidację kopalń w Polsce, likwidację górnictwa. Z umowy społecznej jasno wynika, że nikt nie zostanie bez pracy, nikt nie będzie wyrzucony na bruk. Ludzie mają przejść na emerytury, lub na urlopy górnicze, a pracownicy z krótkim stażem mają brać odprawy jednorazowe. To nie była żadna tajemnica. Wychodzi na to, że szliście po władzę bez żadnego pomysłu na górnictwo. Oczekujemy tego, że nie będziecie realizować wytycznych z Brukseli i będziecie sensownie potrafili podjąć negocjacje w każdym temacie. Z powodu Zielnego Ładu tracimy  miejsca pracy w przemyśle. Sytuacja w hutnictwie robi się dramatyczna. W Hucie Pokój ostatnio podpisano jakieś porozumienie, natomiast z tego, co wiem, to tam już nie mają pieniędzy na wypłaty.

Związkowiec nawiązał też do dramatycznej, jego zdaniem, sytuacji w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

- Powstał nowy projekt nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa. Zgodnie z nim urlopami górniczymi, odprawami jednorazowymi nie będą objęci pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To jest jeden z naszych postulatów do pana, jako ministra tego rządu. Ja wiem, że nie ma pan wiele wspólnego z górnictwem, ale pani minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz też niewiele ma wspólnego z górnictwem i nie przeszkadza jej to w szkalowaniu górników, w robieniu fermentu - podkreślił Pieczko.

Jeden z postulatów do posła Gramatyki to właśnie pomoc w przygotowaniu poprawki do nowelizacji, dzięki której pracownicy JSW mogli być objęci urlopami górniczymi i odprawami jednorazowymi.

- Sytuacja w firmie tam jest tragiczna. Węgiel koksowy jest surowcem strategicznym w Unii Europejskiej. Trzeba podjąć jakieś działania. Tego od pana oczekujemy. Jest pan blisko władzy, oczekujemy tego, że jako poseł ze Śląska zadba pan o nas. Tutaj są ludzie, którzy na pana oddali głos. Ich rodziny oddały na pana głos. A pan, gdy przyjechaliśmy tutaj pokojowo przedstawić, zamanifestować i przedstawić nasze oczekiwania wobec pana i wobec tego rządu, wychodzi pan do nas z ciastkami i kawą. Próbuje nas pan uśpić, bo za tymi ciastkami i kawą idzie facet z kamerą. Proszę powiedzieć, po co była ta sytuacja? W jakiej sytuacji nas pan stawia? - pytał związkowiec.

Podkreślił, że górnictwem, energetyką zajmują się osoby kompletnie oderwane od rzeczywistości. Osoby, które nie mają pojęcia o pracy górnika, o tym jak ma się bilansować energetyka w Polsce.

- Trzeci postulat to jest taki, żebyście siedli, wreszcie zaczęli z nami rozmawiać, bo jak nie, to będziemy rozmawiać na ulicach. Nie chcemy tego, ale jest coraz bliżej. Oczekujemy realnych działań. Oczekujemy, że państwa, koleżanki i koledzy z rządu i z partii zaczną ludzi na Śląsku traktować z szacunkiem. Jeśli nie, to też o ten szacunek zawalczymy. 

Sebastian Zimmer, związkowiec z ArcelorMittal Poland, Dąbrowa Górnicza: - Reprezentuję tę branżę hutniczą. Od kilkunastu tygodni protestujemy w zasadzie z jednym postulatem -  zablokowanie taniego dopływu stali do Polski. I z tym hasłem idziemy. Na początku górnicy szli z nami i to był protest hutniczy. Teraz idziemy wspólnie, no bo pana koledzy nagadali taki głupot, że to po prostu nie mieści się w głowie na temat górnictwa, więc troszeczkę nam pomogli, bo wyprowadzili górników na ulicę.

Dodał: - W ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej z dwóch pieców jeden przestaje działać. Zamykają go na razie tymczasowo, a tak naprawdę na stałe. A dlaczego? No bo się nie opłaca. Po co produkować stal w Polsce, jak można ją dzisiaj tanio sprowadzić z zagranicy? Po co nam dekarbonizacja? Nasze huty inwestują miliony w to, żeby nasze powietrze było czyste. Co z tego, jak obok zagranicą kopcą? Panie pośle, pan nam powiedział, że my, Mittalowcy, to jest firma prywatna. Zgadza się. Zagraniczna. Ale kto tam pracuje? Jaki ja mam kolor skóry? Po jakiemu mówię? Jestem Polakiem, jestem Ślązakiem. I chciałbym mieć tę robotę, tak jak wszyscy moi koledzy. Hutnicy, górnicy. Chcemy pracować. My chcemy mieć tanią stal, tani węgiel, ale niestety, dzięki wam, tego po prostu nie ma. Dzięki wam.

Krzysztof Łabądź, Sierpień 80 KWK Budryk: - Dla mnie to jest karygodne zachowanie, kiedy widzę jak pan sobie robi happening z ciastkami, gdzie my przyjeżdżamy mówić o tym, że nam się życie będzie kończyło. Że nam zabieracie miejsca pracy i nic się nie dzieje w tym. Mija dekada. W 2015 roku też pańscy koledzy rządzili i wtedy strzelali, dali rozkaz strzelania do górników  z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Po dziesięciu latach nikt nie miał żadnej refleksji z tego tytułu. Żądamy oddania JSW 1 ,6 mld zł, które nam zabrano złodziejsko w ramach podatku solidarnościowego. 



 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.