Grad: Wpływy z dywidend zostaną wykonane

Grad Aleksander2

fot: ARC

Minister Skarbu, Aleksander Grad zapewnia, ze do końca lutego rząd przyjmie specustawę ws. powstania gazoportu

fot: ARC

Wpływy do budżetu państwa z dywidendy od spółek z udziałem Skarbu Państwa będą nie mniejsze niż zapisane w ustawie budżetowej na 2009 rok - powiedział w piątek w radiu PiN minister skarbu Aleksander Grad.

Dochody budżetu z tego tytułu zostały zaplanowane na ten rok w wysokości 2 mld 870 mln zł.

Grad przyznał, że w tej sprawie rozmawia z ministrem finansów, gdyż zdaje sobie sprawę, że są potrzebne pieniądze w budżecie na budowę dróg.

- Przyjęliśmy takie założenie, że kwota zapisana w budżecie jest to minimum i szukamy takich sposobów wsparcia dla przedsiębiorstw, by te dywidendy były większe - wyjaśnił minister.

Szef resortu skarbu podkreślił, że w tej chwili nie wie, jak wysokie mogą być wpływy z dywidendy, gdyż w spółkach nie odbyły się jeszcze walne zgromadzenia, które zatwierdzają plany finansowe. Takie zebrania będą się odbywały od drugiej połowy maja do końca czerwca.

Dodał, że \"komitety dywidendowe\" analizują poszczególne spółki.

- Patrząc na potrzeby budżetowe, ale w taki sposób, by nie zaszkodzić spółkom, będą szukał takich rozwiązań, aby te wpływy były jak największe - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.