Grad: Przetarg na prywatyzację Lotosu - we wrześniu

Minister skarbu Aleksander Grad chce we wrześniu zaprosić inwestorów do międzynarodowego przetargu w sprawie pełnej prywatyzacji Lotosu. Szef MSP spodziewa się zmiany strategii dla sektora paliwowego i naftowego w ciągu najbliższych tygodni.

Minister skarbu powiedział w czwartek dziennikarzom, że uzgodnił z wicepremierem, ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem, iż dla Lotosu zostanie otwarta "normalna procedura poszukiwania inwestorów". - Mamy dzisiaj zgodę na otwarcie tego procesu, na oficjalne - zgodnie z prawem - zebranie ofert - podkreślił.

Zapowiedział, że będzie rozpisany międzynarodowy przetarg na pełną prywatyzację Lotosu. Od jakości ofert i warunków w nich zapisanych szef resortu skarbu uzależnia to, czy proces ten będzie dalej kontynuowany, czy też zostanie zakończony.

- Zobaczymy, jakie będą oferty, jak one będą gwarantowały rozwój spółki oraz interesy gospodarcze naszego kraju. Dopiero wtedy zapadnie ostateczna decyzja całej Rady Ministrów - podkreślił.

Pytany, kiedy zostanie ogłoszony przetarg, szef resortu skarbu odparł: - Powinniśmy mieć zmianę strategii rządowej w ciągu najbliższych tygodni. Chciałbym we wrześniu już ostatecznie takie międzynarodowe zaproszenie wystosować.

- To jest rozwiązanie dobre, w pewnym sensie kompromisowe, które satysfakcjonuje i ministra gospodarki, i ministra skarbu - zaznaczył Grad.

Grupa Lotos jest drugim po PKN Orlen producentem paliwa w kraju. Skarb Państwa posiada pakiet kontrolny gdańskiej spółki; jest właścicielem 53 proc. akcji. Koncern zajmuje się wydobyciem i przerobem ropy naftowej oraz sprzedażą hurtową i detaliczną produktów naftowych. Spółka dostarcza na rynek m.in. benzynę bezołowiową, olej napędowy oraz paliwo lotnicze.

Lotos jest grupą kapitałową, w skład której, oprócz spółki-matki, wchodzą spółki Lotos Czechowice, Lotos Jasło i Lotos Petrobaltic (prowadzi wydobycie ropy naftowej i gazu spod dna Bałtyku) oraz kilkanaście spółek-córek.

Spółka w pierwszym kwartale tego roku zarobiła 27 mln zł przy przychodach wynoszących 3,9 mln zł. W ramach realizowanego Programu 10+ rafineria Grupy Lotos S.A. w Gdańsku zwiększy do końca 2010 r. projektowe zdolności przerobowe do 10,5 mln ton rocznie. Dodatkowo, zgodnie z założeniami strategii do 2012 r., spółka planuje osiągnąć wzrost udziału w krajowym rynku paliw do 30 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.