Grad: MSP chce wybrać ofertę w sprawie Energi w połowie września

Minister skarbu Aleksander Grad powiedział, że jego resort planuje wybrać ofertę dotyczącą sprzedaży 82,9 proc. akcji Energi w połowie września. O walory tej energetycznej spółki walczą dwa podmioty - PGE i Energeticky a Prumyslovy Holding z Czech.

Szef resortu skarbu odniósł się do zastrzeżeń Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który sygnalizował wcześniej, że ewentualne połączenie PGE i Energi doprowadzi do zbytniej koncentracji na rynku energii elektrycznej i pogorszenia sytuacji odbiorców końcowych.

- Działamy w państwie prawa; w tym zakresie są określone procedury. Spółka będzie się tych procedur trzymała - oświadczył szef resortu skarbu, odnosząc się do zastrzeżeń UOKiK.

Minister skarbu poinformował, że przyjęty - zarówno dla Energi, jak i Enei - kalendarz prywatyzacji zakłada, iż umowy w sprawie sprzedaży ich akcji zostaną zawarte w tym roku.

Resort skarbu dopuścił pod koniec sierpnia pięć podmiotów do dalszego etapu prywatyzacji poznańskiej Enei. Firmy badają energetyczną spółkę pod względem finansowym i prawnym.

Resort skarbu nie ujawnił jednak nazw firm, które znalazły się na tzw. krótkiej liście w sprawie kupna 51 proc. akcji Enei. Mogłoby to wpłynąć - zdaniem MSP - na ratingi tych podmiotów lub na kursy ich akcji, jeśli są one notowane na giełdzie.

Skarb Państwa ma obecnie 60,43 proc. akcji Enei, ale 9,43 proc. stanowią akcje pracownicze.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.