Grad: Inwestor zapłaci za majątek stoczni do 17 sierpnia
Prezes Stowarzyszenia Lech Wydrzyński powiedział w środę, że 15 lipca Stowarzyszenie wysłało list do katarskiego inwestora (funduszu QInvest - PAP), który zakupił majątek byłej Stoczni Szczecińskiej Nowa (SSN).
Szef resortu skarbu Aleksander Grad ocenił list jako \"jawny sabotaż\". \"Wywołał on duże zamieszanie, pomimo tego, że audyt prawny i analizy były wcześniej zrealizowane. Nasz inwestor na życzenie banków, które są gwarantami (transakcji-PAP) poprosił o dodatkową analizę prawną i czas na to, by on i instytucje finansowe mogły się z tym zapoznać\" - podkreślił Grad.
Minister zapowiedział, że list szczecińskiego Stowarzyszenia zostanie w czwartek przekazany do prokuratury i ABW. \"W dniu jutrzejszym skieruję oficjalne wystąpienie do prokuratury, jak i do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby tę sprawę zbadała pod każdym kątem. Z jednej strony, jakie mogły być intencje autorów tego listu i czemu one miały służyć\" - powiedział.
W liście, do którego jako pierwsza dotarła TVN24, Stowarzyszenie ostrzega inwestora, że \"pewne części majątku SSN mają poważne wady prawne\".
Stowarzyszenie reprezentuje około 1600 udziałowców spółki Stocznia Szczecińska Porta Holding, która upadła w 2002 roku, a na jej majątku powstała SSN. Stowarzyszenie zawiązało się w ubiegłym roku.
Stocznia Szczecińska Nowa powstała z majątku spółki Stocznia Szczecińska Porta Holding SA, przejętego w sposób bezprawny/przestępczy (...). Toczą się w tej sprawie liczne postępowania sądowe przed polskimi sądami.(...) Istnieją powody, by przypuszczać, że Stocznia Szczecińska Nowa SA stała się w latach 2003-2009 działającą na wielką skalę pralnią brudnych pieniędzy, jako że budowane wówczas statki były sprzedawane po cenie zaniżonej o 30-50 proc. (...), podczas gdy kwotę rządowej pomocy udzielonej stoczni w tamtym okresie szacuje się na ponad miliard euro. Znakomita część tej pomocy mogła trafić do osób prywatnych - czytamy w liście.
Kolejne ekipy rządzące, niezależnie od orientacji politycznej, w tym także obecny rząd, również uczestniczyły w tych bezprawnych działaniach. Nie reagowały one na powiadomienia o popełnionych czynach bezprawnych, a aktualnie próbują zatrzeć ślady poprzez sprzedaż stoczni, dezinformując podmioty i instytucje zagraniczne. QInvest i Qatar Islamic Bank padły ofiarą takich dezinformacji - napisano.
Uważamy również, że jakikolwiek udział banku islamskiego w takiej transakcji jest niezgodny z szariatem (...) Nie dajcie się zwieść pokusie łatwego zysku. To, czego potrzebuje świat, to etyczny ekumenizm wśród tych, którzy wierzą w Boga jedynego - czytamy w liście.
Zdaniem Grada, zastrzeżenia wyrażone w liście nie mają podstaw prawnych. - Z naszej strony nie widzimy obaw prawnych, by aktywa (stoczni - PAP) były obciążone jakimikolwiek wadami prawnymi. (...). To jest świadome działanie, próba sabotażu i wywrócenia całego procesu - powiedział. Według niego ma to uniemożliwić wejście inwestora i rozpoczęcie budowy statków.
Grad zapewnił, że inwestor zobowiązał się do 17 sierpnia zapłacić za majątek stoczni Gdynia i Szczecin. Zgodnie z planem miało to nastąpić 21 lipca. 17 sierpnia to jest data, do której inwestor - w oficjalnym wystąpieniu do mnie - zobowiązał się zrealizować płatność - podkreślił.
Ministerstwo skarbu jeszcze w środę ma przekazać Komisji Europejskiej wniosek inwestora w tej sprawie. KE nadzoruje sprzedaż majątku stoczni.
Prezes Stowarzyszenia Lech Wędrzyński powiedział w środę PAP, że list nie miał na celu powstrzymania sprzedaży, jedynie poinformowanie kupca o sytuacji majątku, który nabywa.
- Majątek stoczni szczecińskiej był przejęty w 2002 r. niezgodnie z prawem, gdy rząd bezprawnie dopuścił do upadłości Stoczni Szczecińskiej Holding SA. Poinformowaliśmy kupca, że nabywa majątek, który nie ma uregulowanej sytuacji prawnej i w związku z tym może mieć w przyszłości problemy. Co on z tą wiedzą zrobi, zależy od niego. Nie sądzę jednak, żeby miało to znaczący wpływ na wpłatę pieniędzy przez kupca- powiedział PAP Wydrzyński.
W maju Stichting Particulier Fonds Greenrights zakupił kluczowe aktywa stoczni Gdynia i Szczecin, a 17 czerwca otrzymał gwarancje arabskiego banku Qatar Islamic Bank. Inwestor zapłaci za majątek stoczni Gdynia i Szczecin odpowiednio - ponad 287 mln zł oraz ponad 94 mln zł. 25 czerwca Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało oficjalną zgodę na sprzedaż tych aktywów, potrzebną dla podmiotów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.