Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Gospodarka śmieciowa: nowe przepisy tuż po wakacjach

Henryk kowalczyk kprm

fot: KPRM

- Był to bezmyślny zakup za 11 mld zł w 2011 r. Rany trzeba będzie leczyć bardzo, bardzo długo - powiedział Henryk Kowalczyk o kopalni Sierra Gorda w Chile

fot: KPRM

1 września to realna data wejścia w życie przepisów mających uszczelnić gospodarkę odpadową w Polsce - ocenił w piątek, 8 czerwca, minister środowiska Henryk Kowalczyk. Ministerstwo Środowiska chce m.in. wzmocnić inspektorów środowiska i zwiększyć odpowiedzialność firm.

Kowalczyk poinformował na konferencji prasowej, że ministerstwo przygotowało dwa projekty nowelizacji ustaw: o Inspekcji Ochrony Środowiska i odpadach, które mają ukrócić nieprawidłowości w gospodarce odpadowej w Polsce. Resort liczy na to, że w przyszłym tygodniu pakiet zostanie przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów i następnie, w niedługim czasie, przez rząd.

Kowalczyk ocenił, że ustawy mogą zostać uchwalone jeszcze w lipcu, tak by weszły w życie od września.

- 1 września to realna data - ocenił szef resortu środowiska.

Wyjaśnił, że projekt noweli ustawy o odpadach zakłada m.in. wprowadzenie zabezpieczenia finansowego, kaucji, jaką przedsiębiorcy, chcący prowadzić działalność w sektorze odpadowym, będą musieli uiścić. Pytany o skutki finansowe ustawy dla firm, Kowalczyk uznał, że to kaucja będzie głównym kosztem wynikającym z projektowanych przepisów. Według niego wprowadzenie zabezpieczenia finansowego zwiększy wydatki firm o ok. 2 proc.

Głównym zadaniem kaucji jest zabezpieczenie samorządów przed porzucanymi odpadami. Nawet gdyby tak się stało, gminy będą miały środki na zagospodarowanie pozostawionych śmieci - tłumaczył Kowalczyk.

Projekt noweli odpadowej zakłada także: obowiązek prowadzenia monitoringu video na składowiskach; na wysypiskach nie będzie można składować śmieci dłużej niż rok. (obecnie jest to do trzech lat); firmy, ubiegając się o pozwolenie, będą musiały wykazać, że są właścicielami gruntu, na którym chcą prowadzić instalację; obowiązek dopuszczenia obiektu do użytkowania przez straż pożarną. Będzie też możliwość wydania odmownej decyzji na gospodarowanie odpadami, w przypadku stwierdzenia naruszeń prawa. Wprowadzony będzie też tzw. wilczy bilet - w przypadku wcześniejszego skazania za przestępstwo przeciw środowisku.

Nowe przepisy zakładają ponadto, że to marszałkowie województw, a nie starostowie - jak dotychczas - będą wydawać zgody na składowanie odpadów. Marszałek będzie musiał jednak uwzględnić opinię wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska oraz straży pożarnej. Jeżeli organy te wydadzą opinię negatywną, nie będzie mógł zgodzić się na składowanie odpadów.

Kowalczyk wyjaśnił, że jest to pokłosie decyzji, jaką wydano w Zgierzu, gdzie przy negatywnych opiniach WIOŚ, starosta pozwolił na składowanie odpadów. Niedawno strażacy walczyli tam z ogromnym pożarem.

Za niezgodne z zezwoleniem postępowanie z odpadami grozić będzie kara administracyjna w wysokości od 1 tys. do 1 mln zł. Natomiast minimalna kara za brak zezwolenia na gospodarowanie odpadami wyniesie 10 tys. zł, przy maksymalnej wysokości 1 mln zł. Kara administracyjna obliczana ma być na podstawie objętości odpadów i odpowiedniej stawki, zależącej od klasyfikacji odpadów. Karane będzie też niedostarczenie odpadów na miejsce przeznaczenia lub do ich posiadacza - od 1 tys. do 100 tys. zł. Maksymalna kara za stwarzające zagrożenie postępowanie odpadami ma wzrosnąć do 5 lat więzienia, również do 5 lat więzienia ma grozić za niezgodne z przepisami postępowanie z odpadami.

Minister dodał, że w projekcie zabrania się także wwozu do Polski odpadów do unieszkodliwienia, czy odpadów komunalnych. Przez granice będzie można wwieźć tylko takie odpady, które służą do odzysku surowców wtórnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.