Gospodarka: Produkcja pociągów dla Niemców ruszy w kwietniu 2022 r.

1618236449 image processing

fot: Alstom

Po pociągach zasilanych parą i energią cieplną, a następnie elektryczną, ta innowacja oznacza prawdziwą rewolucję w transporcie kolejowym

fot: Alstom

Alstom poinformował, o podpisaniu kontraktu z niemieckim przewoźnikiem LNVG na dostawę 34 piętrowych pociągów EMU Coradia Stream High Capacity. Znaczna część kontraktu, wartego blisko 760 mln euro, zostanie zrealizowana w Alstom Konstal w Chorzowie. Z chorzowskiej fabryki wyjedzie 68 gotowych wagonów jednopoziomowych oraz komponenty do produkcji 86 wagonów dwupoziomowych. Produkcja ruszy w kwietniu 2022 r.

Spółka informuje, że od grudnia 2024 r. pociągi EMU Coradia Stream High Capacity będą obsługiwały regionalną sieć kolejową Dolnej Saksonii – Expresskreuz Bremen/Niedersachsen (EBN), która łączy Bremę, Hanower, Oldenburg, Wilhelmshaven, Norddeich-Mole, Osnabrück i Bremerhaven. Umowa obejmuje również usługę serwisowania pociągów przez 30 lat oraz nieprzerwaną gwarancję na części zamienne.

W zakładzie Alstom Konstal w Chorzowie zostanie wyprodukowanych 68 w pełni wyposażonych wagonów jednopoziomowych. Po testach przeprowadzonych na terenie chorzowskiej fabryki, wagony koleją dojadą do Salzgitter. Ponadto polski oddział Alstom dostarczy podwozia oraz ściany boczne do 86 wagonów dwupoziomowych.
 
- Zakład w Chorzowie był od samego początku zaangażowany w pracę nad tym strategicznym projektem. Możliwości produkcyjne i technologie dostępne w chorzowskiej fabryce były ważnym elementem postępowania przetargowego i opracowania oferty. Teraz wchodzimy w fazę przygotowawczą do uruchomienia produkcji wiosną przyszłego roku. Jesteśmy dumni, że istotna część zamówienia powstanie w polskiej fabryce - podkreśla Paweł Siwek, dyrektor Alstom Konstal.

Elektryczny zespół trakcyjny Coradia Stream High Capacity ma konstrukcję modułową. W jego przypadku komfort pasażerów idzie w parze ze zmienną liczbą miejsc siedzących. Każdy z 34 nowych pociągów zamówionych przez LNVG składa się z czterech członów – dwóch wagonów sterowniczych i dwóch wagonów pośrednich.

- Połączenie wagonów jedno- i dwupoziomowych to znak rozpoznawczy pociągu Coradia Stream High Capacity. W ten sposób osiąga on optimum pod względem dostępności, pojemności i elastyczności. Dzięki bezrampowemu dostępowi w wagonach środkowych oferuje najwygodniejszy dostęp dla pasażerów o ograniczonej mobilności - czytamy w komunikacie prasowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.