Gospodarka potrzebuje inwestycji – alarmują eksperci z Business Centre Club

Do 30 mld zł mają być zmniejszone środki na budowę nowych dróg i autostrad w 2011 roku. Oznacza to, że wydamy na nie o 5,4 mld zł mniej niż zakładano – alarmują eksperci z Business Centre Club.

- Coraz głośniej mówi się również o ograniczaniu wydatków inwestycyjnych gmin. Minister finansów Jacek Rostowski uważa, że to właśnie rosnące długi gmin są głównym zagrożeniem dla finansów publicznych. Tymczasem w ubiegłym roku zadłużenie samorządów wyniosło ponad 45 mld zł – to ok. 7 proc. zadłużenia Polski szacowanego na 650 mld zł. Pieniądze pozyskiwane przez gminy z emisji obligacji czy kredytów mają jednak charakter prorozwojowy i najczęściej służą jako wkład własny w przedsięwzięcia współfinansowane przez Unię Europejską. Dzięki samodzielnemu zadłużaniu się, samorządy nie muszą prosić o dodatkowe środki z budżetu - czytamy w dzisiejszym komunikacie BCC .

Eksperci tej organizacji poparli racjonalizację wydatków poprzez ograniczanie dopływu funduszy tam, gdzie są one marnotrawione, sprzeciwiając się zarazem rezygnacji z finansowania inwestycji kluczowych dla rozwoju gospodarki.

- Nalegamy, by zapewnić w przyszłorocznym budżecie jak najwięcej środków na tzw. wkład własny, niezbędny przy współfinansowaniu projektów unijnych. W 2011 r. potrzeba będzie na ten cel minimum 7,6 mld zł po stronie rządowej sektora finansów publicznych (szacunki rządu). Mniej więcej drugie tyle będą musiały zapewnić samorządy. Jest to jednak plan minimum, który zakłada, że nie wykorzystamy więcej dotacji z UE niż planujemy. Oszczędzanie na inwestycjach infrastrukturalnych jest krótkowzroczne – pozbawia kraj korzyści gospodarczych i społecznych odczuwalnych w dłuższej perspektywie – napisali w swym raporcie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.