Gospodarka: Pierwsza komercyjna dostawa LNG miała miejsce 17 czerwca 2016 r.

fot: Tomasz Rzeczycki

Czy możliwe są prowokacje wobec polskiej energetyki?

fot: Tomasz Rzeczycki

W czerwcu mija 5 lat od momentu, gdy należący do GAZ-SYSTEM Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu odebrał pierwszy komercyjny ładunek skroplonego gazu ziemnego zamówiony przez PGNiG. To wydarzenie otworzyło drogę do dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw tego surowca do Polski. Po raz pierwszy możliwe stało się wówczas sprowadzanie w ilościach komercyjnych gazu innego niż rosyjski - informuje PGNiG.

Pierwsza komercyjna dostawa LNG miała miejsce 17 czerwca 2016 r. Gaz transportowano wówczas z Kataru. Niemal pięć lat później, 15 czerwca  do terminalu w Świnoujściu przypłynął – również pochodzący od Qatargas – 130. ładunek skroplonego gazu ziemnego. Jednostka o nazwie Duhail dostarczyła ok. 90 tys. ton LNG, co odpowiada ok. 120 mln m sześc. gazu ziemnego w lotnym stanie skupienia.

– Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu pozwala na import gazu z różnych kierunków, pomagając w dywersyfikacji, zmniejszeniu zależności od jednego dominującego dostawcy i zwiększeniu w ten sposób bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. W 2020 r. LNG stanowiło już ponad 25 proc. gazu importowanego do Polski – powiedział Paweł Majewski, prezes PGNiG. 

– Będziemy dalej dynamicznie rozwijać naszą działalność w zakresie LNG. Dlatego zarezerwowaliśmy dodatkowe moce regazyfikacyjne w terminalu w Świnoujściu, a także podjęliśmy decyzję o wyczarterowaniu dwóch gazowców do obsługi części kontraktów – dodał prezes PGNiG.

– Możliwość dostarczania gazu drogą morską znacznie zmieniła perspektywy polskiego sektora gazowego. Obecnie terminal pozwala odbierać 5 mld metrów sześc. gazu rocznie. Po zakończeniu  programu rozbudowy instalacji, który realizuje spółka GAZ-SYSTEM, moce regazyfikacyjne obiektu dla potrzeb komercyjnych zwiększą się o ponad połowę. Inwestycja umożliwi także nowe funkcjonalności obiektu jak np. bunkrowanie jednostek bezpośrednio przy budowanym nowym nabrzeżu – powiedział Tomasz Stępień, prezes GAZ-SYSTEM.

W terminalu odebrano przez 5 lat ok. 10,6 mln ton zamówionego przez PGNiG gazu skroplonego, co po regazyfikacji odpowiada prawie 15 mld m sześc. gazu ziemnego. Większość ładunków pochodziła z Kataru i USA, kilkanaście z Norwegii, a pojedyncze z Nigerii oraz Trynidadu i Tobago.

W najbliższych latach – wraz z rozpoczęciem realizacji kolejnych kontraktów z amerykańskimi eksporterami LNG – liczba dostaw z USA do Polski znacznie się zwiększy. PGNiG – na mocy umów z GAZ-SYSTEM – rezerwuje obecnie pełną przepustowość terminalu, czyli ok. 5 mld m sześc. mocy regazyfikacyjnych rocznie. W miarę jego rozbudowy dysponować będzie mocami w wysokości 6,2 mld m sześc., a od 2024 r. – 8,3 mld m sześc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Raport BGK: Perspektywy rozwoju regionalnych lotnisk w Polsce pozostają korzystne

Regionalne porty lotnicze odgrywają coraz większą rolę w polskim systemie transportowym, a ich perspektywy rozwoju pozostają korzystne – ocenił Bank Gospodarstwa Krajowego w raporcie. Zwrócił uwagę, że tempo rozwoju poszczególnych lotnisk będzie coraz bardziej zróżnicowane.

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.