Gospodarka: kto chce wejść na zagraniczne rynki?

fot: Krystian Krawczyk

Afryka - kontynent wielu kontrastów i ogromnych bogactw mineralnych ciągle czeka na odkrycie przez polskich przemysłowców

fot: Krystian Krawczyk

Krajowa Izba Biznesu organizuje wyjazdy dla polskich firm chcących zaistnieć na rynkach zagranicznych. Zdecydowanie najczęstszy kierunek to Afryka. Na drugim miejscu jest kierunek azjatycki.

Chcesz wejść na zagraniczne rynki i zdobyć nowych kontrahentów? KIG organizuje kilkanaście biznesowych wyjazdów dla polskich firm - informuje "Puls Biznesu".

Przedsiębiorcy, którzy myślą o rozwinięciu działalności i ekspansji na obce rynki, mogą zrealizować swoje już w najbliższych miesiącach. Czeka na nich kilkanaście zagranicznych wyjazdów przygotowanych przez Krajową Izbę Gospodarczą (KIG). Misje dla firm obejmują kilka kontynentów. Zdecydowanie najczęstszy kierunek to Afryka, której dotyczy prawie połowa planowanych wyjazdów. Odbędą się misje m.in. do RPA, Namibii, Angoli, Maroka, Zambii i Egiptu.

Na drugim miejscu jest kierunek azjatycki. Polscy przedsiębiorcy wyjadą m.in. do Arabii Saudyjskiej, Iranu, Uzbekistanu i Sri Lanki. Można też udać się za wielką wodę - zorganizowane zostaną dwie misje do krajów Ameryki Środkowej. A tym, którzy nie lubią dalekich podróży, pozostają wyjazdy do krajów europejskich - Belgii i Rumunii. Niektóre misje obejmują kilka krajów na danym kontynencie.

Wyjazdy trwają po kilka dni, maksymalnie tydzień. Są organizowane z myślą o firmach, które dopiero zadebiutują na obcych rynkach, i eksportowych wyjadaczach od lat prowadzących działalność poza granicami Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.