Gospodarka: czyste powietrze dzięki rosnącym cenom paliwa...

fot: ARC/Andrzej Bęben

Za litr benzyny bezołowiowej 95 płacimy średnio ok. 5,34 zł, czyli o 5 gr więcej niż przed dwoma tygodniami

fot: ARC/Andrzej Bęben

- Polska jest jednym z krajów mających najniższe ceny paliw i najniższy udział podatków w tej cenie, a opłata emisyjna ma służyć czystości powietrza - mówił w czwartek, 18 maja, w Polsat News prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Odpowiadał w ten sposób na pytanie o rosnące ceny paliw i ewentualny dalszy ich wzrost, jeśli zacznie obowiązywać tzw. opłata emisyjna.

Borys zwracał uwagę, że "wzrost cen paliw wynika ze wzrostu cen na rynkach międzynarodowych o kilkanaście procent w ciągu miesiąca".

- Jeśli chodzi o opłatę emisyjną, to jeszcze ten projekt nie jest przyjęty, być może wejdzie od przyszłego roku - zaznaczył.

Dodał zarazem, że "jeśli chcemy dokonać transformacji energetycznej i stawiać na elektromobilność, warto na to przeznaczać środki".

- Cały czas Polska jest krajem, który ma jedne z najtańszych w Europie paliw i mniejszy udział podatków w końcowej cenie paliwa, niż to jest w większości krajów UE - przekonywał Borys.

- Sam jestem kierowcą, ale wolę wydawać w postaci takiej opłaty emisyjnej na konkretny cel, który ma poprawiać infrastrukturę czy jakość powietrza w Polsce, niż (płacić) zwykłe podatki - dodał.

Sejm pracuje nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw. Zakłada on stworzenie Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT) oraz wprowadzenie od 1 stycznia 2019 roku opłaty emisyjnej, z której finansowane mają być projekty związane m.in. z rozwojem elektromobilności w Polsce. Środki z opłaty w 85 proc. mają trafić do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej; 15 proc. - do FNT. Opłata wyniesie 80 zł od każdego 1 tys. litrów paliwa, który trafi na rynek w naszym kraju. W Ocenie Skutków Regulacji projektu ustawy wskazano, że w 2019 r. rząd planuje dzięki całej nowelizacji zebrać 1,7 mld zł, z czego do FNT trafi 340 mln zł. Natomiast w ciągu 10 lat przychody FNT mają wynieść 6,75 mld zł.

Z wypowiedzi np. ekspertów polskich i litewskich wynika, że choć ceny paliw rosną w obu krajach, na razie są wyższe na Litwie. Jednak po wejściu w życie opłaty emisyjnej sytuacja może się zmienić.

- Widzimy, że ceny paliw rosną, co wynika przede wszystkich z czynników makroekonomicznych i niepewności, która zapanowała na rynkach światowych. Niemniej w Polsce ceny paliw są wciąż niższe niż na Litwie. W tej sytuacji wielu Litwinów, szczególnie z zachodniej części kraju, może nawet decydować się na wyjazdy zakupowe do Polski, by zatankować samochód i wykorzystać tę różnicę w cenie - mówi Arunas Vizickas, założyciel firmy analitycznej Pricer.lt.

Z kolei ekspert rynku paliwowego Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl mówi, że cena ropy na rynkach światowych zmieniają się przede wszystkim z powodu niestabilnej sytuacji międzynarodowej, a największym czynnikiem niepewności jest sytuacja w Iranie i możliwe sankcje wobec tego kraju. To powoduje wzrost cen ropy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.