Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.08 PLN (-2.02%)

KGHM Polska Miedź S.A.

365.60 PLN (-3.41%)

ORLEN S.A.

144.48 PLN (-0.29%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.66%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.48 PLN (-0.77%)

Enea S.A.

21.10 PLN (+1.25%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

22.60 PLN (-1.74%)

Złoto

4 715.85 USD (+0.33%)

Srebro

87.95 USD (-0.36%)

Ropa naftowa

106.06 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.89 USD (+0.66%)

Miedź

6.59 USD (-0.39%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.08 PLN (-2.02%)

KGHM Polska Miedź S.A.

365.60 PLN (-3.41%)

ORLEN S.A.

144.48 PLN (-0.29%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.66%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.48 PLN (-0.77%)

Enea S.A.

21.10 PLN (+1.25%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

22.60 PLN (-1.74%)

Złoto

4 715.85 USD (+0.33%)

Srebro

87.95 USD (-0.36%)

Ropa naftowa

106.06 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.89 USD (+0.66%)

Miedź

6.59 USD (-0.39%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Góry nie uciekną...

1376121075 11 himalaja arc k3

fot: archiwum domowe

Przystanek w drodze na Island Peak. Od lewej, u góry Robert Sczansny, Arkadiusz Sycha, na środku Grzegorz Zieleźny, na dole Adam Mielimąka i Krystian Kowol.

fot: archiwum domowe

Grzegorza Zieleźnego, Krystiana Kowola, Roberta Sczansnego, Arkadiusza Sychę i Adama Mielimąkę łączy zamiłowanie do gór. Robert i Adam są pracownikami kopalni Rydułtowy-Anna, Krystian fedruje w Jankowicach, Grzegorz jest geodetą, a Arek fotografem.

Wspinają się razem od pięciu lat. Zaliczyli już Mont Blanc, Monte Rosę po stronie szwajcarskiej i włoskiej oraz Grossglockner. W tym roku za punkt honoru postawili sobie zdobycie szczytu Island Peak (6189 m n. p. m.) w Himalajach.

- Załatwienie niezbędnych zezwoleń i biletów do Lukli powierzyliśmy menedżerowi hotelu, w którym zamierzaliśmy się zatrzymać. Nie zawiódł, czekał na nas po przylocie do Katmandu. Już sam przejazd do hotelu był dla nas szokiem. Natężenie ruchu, jazda bez zasad i notoryczne używanie klaksonu przez kierowców przyprawiają o zawrót głowy - opowiada Robert Sczansny.

Po przylocie do Lukli nasi himalaiści powędrowali w okolice Phakding (2610 m n. p. m.), gdzie spędzili pierwszy nocleg na szlaku.

- Przepiękna trasa, co jakiś czas wędrowaliśmy przez wiszące mosty w pięknej scenerii, mijając tragarzy taszczących na swych barkach ogromne ilości bagażu oraz karawany osłów i jaków. W końcu dotarliśmy do Namche Bazar (3440 m n. p. m.). Tam mieliśmy pierwszy dzień aklimatyzacji. Nazajutrz zdecydowaliśmy się na przejście do Kumjung i Kunde, dwóch wiosek położonych ok. 400 m wyżej, po czym wróciliśmy do Namche Bazar - wyjaśnia Sczansny.

Przed atakiem na Island Peak całą piątkę czekał jeszcze jeden dzień aklimatyzacji w Dingboche, ok. 4500 m n. p. m. Nie ma już wyżej położonych osad ludzkich zamieszkiwanych przez okrągły rok. W końcu zapadła decyzja: "Ruszamy w dalszą drogę".

- Pogoda była fatalna i dobre widoki mieliśmy tylko do wczesnych godzin popołudniowych, potem przychodziły chmury, ale tego, co zdołaliśmy zobaczyć, zapomnieć się nie da. Przez całą wspinaczkę towarzyszył nam widok na przepiękną górę Ama Dablam (6856 m n. p. m.). W Dingboche spotkaliśmy 62-letniego Słowaka, który wędrował już piąty tydzień, a miał jeszcze zamiar wędrować przez trzy najbliższe. Takich ludzi jest więcej. Nieważny jest wiek, tylko chęć i krzepa - przyznaje wspinacz.

Po nocy spędzonej w namiocie w bazie pod Island Peak przyszedł czas na dalszą wędrówkę. Pierwszy etap marszu wiódł po śliskich skałach. Na szczęście przestał padać śnieg i niebo nieco się przetarło. Ekipa posuwała się w szybkim tempie dzięki przewodnikowi, który doskonale znał górę.

- Jak tylko dotarliśmy do lodowca, skąd wiedzie już prosta droga na szczyt Island Peak, założyliśmy raki i na nich parliśmy pewnie przed siebie. Lodowiec robi doprawdy niesamowite wrażenie. Wyglądało na to, że pogoda się poprawi. W pewnym momencie spostrzegliśmy nawet wierzchołek góry, ale po kilku minutach zniknął za chmurami i zaczęło sypać gęstym śniegiem. Trzeba było się zastanowić, czy warto brnąć dalej. Wkrótce też zadecydowaliśmy o odwrocie - opowiada dalej Sczansny.

Wspinacze ruszyli w kierunku bazy pod Everestem i góry Kala Pattar, skąd Mount Everest widać jak na dłoni. Jest to cel większości wycieczek, które po lądowaniu w Lukli udają się właśnie tam. Naszym himalaistom bardzo zależało, aby stanąć pod Everestem ze względu na 60. rocznicę jego zdobycia. To marzenie spełnili.

- Mimo wielu trudności i niepowodzenia pod Island Peak jesteśmy zadowoleni z wyprawy. Góry nie uciekną, a zbyt wielkie ryzyko na nic się zda. Pogoda rzeczywiście nas nie rozpieszczała, padało jeszcze przez kolejny dzień. Mieliśmy jeszcze zamiar przejść przez Chola Pass. Czas jednak nieubłaganie mijał. Trzeba było zrezygnować z dalszego pobytu i wracać, żeby zdążyć na samolot powrotny. Himalaje pokazały nam swoją potęgę - podsumowuje Robert Sczansny.

Jaki kierunek śląscy himalaiści wybiorą w przyszłym roku? Jak sami mówią - to wielka niewiadoma, bo najlepsze pomysły rodzą się na gorąco.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Gdzie diabeł mówi dobraNOC!”, czyli Noc Muzeów w Muzeum Śląskim

Już 16 maja, w ramach kolejnej edycji Nocy Muzeów, Muzeum Śląskie otworzy swoje podziemia dla zwiedzających w godzinach 18.00–00.00. Pod hasłem przewodnim „Gdzie diabeł mówi dobraNOC!” instytucja przygotowała bogaty program, który umożliwi nie tylko zwiedzenie wystaw, ale także uczestnictwo w wyjątkowych wydarzeniach, które zainteresują zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Noc Muzeów w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka”

Wśród licznych wydarzeń, jakie czekają na uczestników tegorocznej Nocy Muzeów, 16 maja, są atrakcje przygotowane przez Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka”. Tego dnia Centrum, znane z upamiętniania dziewięciu górników zastrzelonych przez ZOMO w kopalni „Wujek” 16 grudnia 1981 r., zaprasza w godzinach 14.00-23.00 do zwiedzania za darmo swojej nowoczesnej, multimedialnej wystawy historycznej.

Górnicza uczelnia przedstawia Barbarę. Jej serce to polski system Bielik

Poznajcie Barbarę! To nowoczesny robot humanoidalny (Unitree G1 Edu U2), który właśnie dołączył do zespołu Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji Akademii Górniczo-Hutniczej.

Górnik komplikuje sobie drogę do Ligi Mistrzów, a GKS Tychy spada z ligi

W miniony weekend śląskie drużyny poradziły sobie naprawdę dobrze – z wyjątkiem Górnika Zabrze w Ekstraklasie oraz GKS-u Tychy w Betclic 1. Lidze. Na ten moment aż trzy zespoły z regionu znajdują się w strefie gwarantującej europejskie puchary, natomiast na niższym szczeblu rozgrywkowym dwie ekipy wciąż biją się o baraże do Ekstraklasy.