Górników coraz mniej. Sprawdź aktualne zatrudnienie w węglowej branży

fot: Kajetan Berezowski

Zakłada się, że opłaty za emisję będą wracać do spółek węglowych, jako środki na inwestycje w obniżenie emisyjności

fot: Kajetan Berezowski

71 411 osób - tyle według danych Fundacji Instrat wynosiło na koniec 2025 roku zatrudnienie w węglowych spółkach. - Po nieoczekiwanym wzroście zatrudnienia o 24 etaty w listopadzie, w grudniu zatrudnienie w górnictwie spadło o 132 osoby, co oznacza powrót do długoterminowego trendu spadkowego związanego ze zmniejszającym się zapotrzebowaniem na węgiel kamienny - czytamy w najnowszym Przeglądzie węglowym.

Na koniec 2025 r. w sektorze górnictwa pracowało o prawie 3 tys. mniej osób w porównaniu z 2024 r., kiedy zatrudnionych było 74 114 osób. Pod koniec 2023 r. z kolei liczba etatów wynosiła 76 123 osoby.

Przypomnijmy, w 2007 roku branża zatrudniała ponad 118 tys. osób, rok później - 120 tys. Wyraźne spadki zaczęły się rysować od 2013 roku. Z ówczesnych 115 tys. pracowników w 2017 roku zostało ich już tylko nieco ponad 81 tys., momentami dochodziło do 83 tys.

Bariera 80 tys. została przełamana w 2021 roku. Czy w bieżącym stan pracowników spadnie poniżej 70 tys.? Brakuje już naprawdę niewiele.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.