Górnik z ZG Sobieski w Jaworznie przeżył chwile grozy. Zdał nam relację

- Trudno opisać słowami to, co czuliśmy. Z trudnością stawiałem kolejne kroki – wspomina Andrzej Witkowski

Dla Andrzeja Witkowskiego z ZG Sobieski (na zdjęciu pierwszy z prawej) i jego kolegów wszystko od początku było jasne

- Trudno opisać słowami to, co czuliśmy. Z trudnością stawiałem kolejne kroki – wspomina Andrzej Witkowski

Mont Blanc - 4805,59 m n.p.m. – najwyższy szczyt Alp, położony na granicy Francji i Włoch, w masywie Mont Blanc w Alpach Graickich - zwany bywa dachem świata. Jego zdobycie jest marzeniem wielu miłośników górskich wspinaczek. Jedni upatrują w tym ukoronowanie swojej życiowej pasji, dla innych jest to kolejny etap doskonalenia wysokogórskich umiejętności. 

Na szczyt prowadzą trzy główne drogi: 

Królewska, Papieska i Trzech Gór. Ta pierwsza należy do najpopularniejszych. Prowadzi od strony francuskiej przez Aiguille du Goûter. Charakteryzuje się największym przewyższeniem, ale jest uznawana za najprostszą technicznie, choć wymaga pokonania Kuluaru Gouter, niebezpiecznego żlebu, słynącego z obrywów skalnych i lawin kamiennych. Kolejna to Droga Papieska, zwana też włoską. Trasa rozpoczynająca się w Courmayeur. Jest znacznie trudniejsza kondycyjnie i technicznie. Wiedzie przez schronisko Gonella.

Dla Andrzeja Witkowskiego z ZG Sobieski (PKW) wszystko od początku było jasne. Szczyt trzeba zaatakować korzystając z drogi papieskiej. Wraz z kolegami: Mateuszem Dolegą i Dawidem Siwkiem ruszyli na wyprawę w czerwcu. Cała trójka zdawała sobie sprawę z faktu, że wybrany szlak jest niebezpieczny i wymaga znajomości, doświadczenia i obycia z górami. Alpiniści mają za sobą spore wspinaczkowe  doświadczenia, zarówno w kraju jak i zagranicą. Tym jednak razem dwóch z nich spotkała niemiła przygoda.

- Śnieżne podłoże było tego dnia stabilne, więc wchodziliśmy dość płynnie na wysokość 4300 m n.p.m, gdzie znajduje się schron Vallot. Miejsce to przeznaczone jest wyłącznie do biwaków w sytuacjach kryzysowych. Nam też się przydało – przyznaje Witkowski.

Z jakiego powodu? 

Otóż, gdy wydawało się, że cała trójka niebawem dotrze na sam szczyt Mont Blanc, tak jak sobie zaplanowali, nagle wydarzyło się coś, czego nie zdołali przewidzieć. Andrzeja Witkowskiego oraz Dawida Siwka dopadła choroba wysokościowa. Jest to reakcja organizmu na niedotlenienie na wysokości powyżej 2500 m n.p.m. Objawia się bólem głowy, nudnościami, bezsennością i ogólnym osłabieniem. 

- Trudno opisać słowami to, co czuliśmy. Z trudnością stawiałem kolejne kroki. Dawid to samo. Pojawiły się tez problemy z oddychaniem. Towarzyszyło temu przyspieszone tętno, duszności, wilgotny kaszel, uczucie bulgotania w płucach. Najlepszym lekarstwem w podobnych sytuacjach jest natychmiastowe przerwanie wspinaczki i odpoczynek. Tak też uczyniliśmy korzystając właśnie ze schronu. Spędziliśmy w nim prawie dobę – opisuje dalej górnik z ZG Sobieski.

Ambicje zdobycia szczytu Mont Blanc były jednak na tyle mocne, że obaj przezwyciężyli dolegliwości.

- Weszliśmy na szczyt. To było piękne. Nasze marzenia zostały spełnione – podkreśla Andrzej Witkowski.

Szersza relacja z wyprawy w przyszłym wydaniu TG.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dawna kopalnia Katowice na niesamowitych obrazach. Obiekty robią wrażenie

Instytut Korfantego przeprowadził digitalizację obiektów wchodzących w skład dawnej kopalni Katowice.

Odleć do Słońca z Katowice Airport. Zimą nowe kierunki i bezpośrednie loty Dreamlinerem

Z Katowice Airport będzie można zamienić zimową kurtkę na strój kąpielowy. W siatce połączeń „Zima 2026/2027” z katowickiego lotniska dostępnych jest 71 tras, w tym 40 regularnych i 31 czarterowych. W ruchu regularnym zadebiutuje znana linia niskokosztowa Air Arabia, która połączy Katowice Airport z Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W ruchu czarterowym królować będą dalekie podróże bezpośrednie Dreamlinerem oraz szerokokadłubowym Airbusem 330-300. Czekają m.in. Tajlandia, Wietnam, Kostaryka, Meksyk, Wenezuela i Dominikana.

Pociag smierci

Pociąg Śmierci wyruszy w Halloween. Mroczna podróż i zabawa w parowozowni na Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych

W Halloween Górnośląskie Koleje Wąskotorowe zamienią się w scenę grozy. 31 października uczestnicy „Pociągu Śmierci” przejdą przez mroczny escape room na szynach, a później zabawa przeniesie się do zabytkowej parowozowni w Bytomiu.

Kto zdobędzie Złote Kolce 2026? Wielkie podsumowanie lekkoatletycznego sezonu już w piątek na Śląsku

Już w najbliższy piątek poznamy laureatów tegorocznej edycji rankingu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i Przeglądu Sportowego. Kto zdobędzie Złote Kolce, najbardziej prestiżową nagrodę w polskiej lekkiej atletyce, dowiemy się w trakcie gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026, która odbędzie się w gościnnych murach Superauto.pl Stadionu Śląskiego.