Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 710.44 USD (-0.83%)

Srebro

85.17 USD (-2.10%)

Ropa naftowa

105.78 USD (+1.41%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.24%)

Miedź

6.46 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 710.44 USD (-0.83%)

Srebro

85.17 USD (-2.10%)

Ropa naftowa

105.78 USD (+1.41%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.24%)

Miedź

6.46 USD (-0.59%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Najzimniejsza woda, do której wszedł, miała 0 st. C. Pokonywał wówczas dystans 1000 m żabką

fot: ARC

Leszek Zawadzki w dresie reprezentacji Polski w pływaniu lodowym

fot: ARC

Kiedy inni szczękają zębami, on dzielnie zmierza do mety, choć temperatura wody często nie przekracza 5 st. C. Leszek Zawadzki to ktoś więcej niż mors, to mistrz pływania ekstremalnego. Niestraszne mu lody i śniegi. Kąpielówki, czepek i okulary wodne stanowią całe jego wyposażenie. Na co dzień jest hydraulikiem w oddziale MD3 kopalni Sośnica.

Morsy wchodzą do wody na kilka minut, a Leszek musi niejednokrotnie pokonywać wyznaczony dystans przez 20 bitych minut. Ciśnie się na usta pytanie, czy może jakiś mały dreszczyk przejdzie mu po plecach, gdy już wydostanie się na brzeg?

– Jak się trenuje osiem lat, to i o dreszczyku się zapomina, choć ten pewnie gdzieś tam sobie przechodzi – żartuje gliwiczanin.

W połowie lutego blisko 100 pływaków wystartowało w zorganizowanych w Łukowie po raz drugi zawodach w zimowym pływaniu ARUA Cup. Miejscem rywalizacji był kompleks rekreacyjno-sportowy o wymownej nazwie Zimna Woda. Impreza połączona była ze zlotem morsów, ale największe emocje towarzyszyły, ma się rozumieć, pływaniu. Ścigano się na dystansach 25, 50, 100, 200, 400 i 1000 m w temperaturze wody wynoszącej zaledwie 1 st. C.

W klasyfikacji generalnej wśród kobiet I miejsce zajęła Marta Szcześniak, II miejsce Edyta Karwowska, a III miejsce Beata Drywulska. Wśród mężczyzn najlepszy okazał się Marcin Schabowski. Leszek Zawadzki był tym razem drugi. Po zawodach wskoczył do balii z gorącą wodą i już rozmyślał o kolejnych mistrzostwach. 

Duże ryzyko
– Mam na swoim koncie sporo medali. Zostałem też powołany do kadry narodowej na 4. Mistrzostwa Świata w Lodowym Pływaniu w Głogowie. W pięciu startach również sięgnąłem po cztery medale dla Polski. Złoty medal przypadł mi na ulubionym dystansie 1000 m, srebro zdobyłem na 500 m, no i jeszcze zaliczyłem dwa brązowe krążki w sprincie na 100 i 50 m. Woda miała wówczas 3 st. C – wylicza sportowiec.

W Międzyrzecu Podlaskim podczas zawodów o Puchar ARUA Cup w pływaniu lodowym sięgnął po jeden złoty, trzy srebrne i jeden brązowy medal.

Pływanie ekstremalne, zwane też lodowym, to stosunkowo młoda dyscyplina sportu. Sportowcy, którzy je uprawiają, rywalizują w wodzie o temperaturze poniżej pięciu stopni Celsjusza. Ekstremalni pływacy, pokonując dystans 1000 m, spędzają w wodzie ponad 20 minut, czasami znacznie więcej. Trzeba więc być odpornym na zimno. Dyscyplina z pewnością niesie duże ryzyko dla każdego, kto chciałby spróbować jej uroków. O przeziębienie nietrudno, nie wspominając już o groźniejszych chorobach spowodowanych wyziębieniem organizmu. A zatem bez przygotowania ani rusz!

Decyzja o rozpoczęciu trenowania pływania lodowego powinna być, jak wskazują ekstremalni pływacy, w pełni świadoma, a osoba podejmująca decyzję – dojrzała. Nie powinno się zatem nikogo namawiać do jej uprawiania. Zachęcać za to jednak jak najbardziej.

Amatorzy lodowego pływania nie korzystają z żadnych pianek czy kombinezonów. Wchodzą do wody tylko w kąpielówkach. Zgodnie z przepisami w zawodach mogą wziąć udział mając założony czepek i okulary do pływania.

– Ja swoją przygodę z pływaniem rozpocząłem w wieku siedmiu lat. Trenowałem w hali i na otwartym basenie. Kiedy już byłym dorosły, pokonywałem dystanse od 8 do 12 km. Opanowanie takiego wysiłku jest niezbędne, jeśli chce się myśleć o sukcesach, także w pływaniu ekstremalnym, a tym zainteresowałem się w okresie pandemii koronawirusa. Nie byłem zrzeszony w Polskim Związku Pływackim i dlatego nie mogłem trenować na basenie, więc zdecydowałem, że będę ćwiczył w zimnej wodzie. Wtedy na jednym ze zbiorników pod Gliwicami zostałem ulubieńcem wszystkich wędkarzy (śmiech). Na początku moich treningów było mi nieznośnie zimno, ale z czasem moje odczucia się zmieniały. Stawałem się coraz bardziej odporny na chłód. W końcu tego rodzaju pływanie zaczęło sprawiać mi przyjemność – opowiada Leszek Zawadzki. 

Wpław na Hel
W grudniu ub.r. podczas drugiej edycji zawodów w Kędzierzynie-Koźlu zawodnicy startowali przy temperaturze powietrza -5 st. C, a wody 0,7 st. C. Mało tego, padał śnieg, a wiatr wiał pod prąd nurtu rzeki. Na zawody zjechało 49 zawodników z całej Polski. Na start zdecydowało się jedynie 19 śmiałków, a tylko 12 dopłynęło do mety. Ścigali się na czterech różnych dystansach – 1250, 500, 250 i 100 m. Ten najdłuższy prowadził od mostu na obwodnicy do przystani Szkwał. Wśród pływaków był oczywiście Leszek Zawadzki, któremu tym razem przyszło się cieszyć ze srebrnego medalu.

– Najzimniejsza woda, w której pływałem, miała 0 st. C. Pamiętam, że dystans 1000 m pokonywałem żabką. W wodzie przebywałem wówczas 28 minut. I to jest mój rekord. Na tych samych zawodach popłynąłem jeszcze stylem dowolnym i wówczas zaliczyłem dwa pobyty w wodzie o temperaturze 0 st. C po 16 minut – opowiada.

W styczniu Biało-Czerwoni wzięli udział w Mistrzostwach Świata w lodowym pływaniu w Chamonix we Francji. Nasi drużynowo zostali wicemistrzami, a Leszkowi Zawadzkiemu przypadły w udziale lokaty od 5 do 9 w stylu dowolnym i dwa razy stylem grzbietowym.

Ale to jeszcze nie wszystkie wyczyny pływaka z Sośnicy. Oto bowiem w ub.r. w sierpniu zdecydował się na przepłynięcie 18-kilometrowego dystansu z Gdyni na Hel. Uzyskawszy stosowne zezwolenie, popłynął pod auspicjami federacji Extrema Baltic Challenge.

– Była to dla mnie wielka przygoda. Musiałem wynająć łodzie asekuracyjne i postarać się o opiekę medyczną wraz z ratownikiem. Okienko pogodowe wyznaczono na 10 sierpnia. Jest to istotne ze względu na fakt, że średnia głębokość Bałtyku wynosi w tym miejscu około 50 m, maksymalna 180, a zasolenie oscyluje w granicach ok. 7 do 8 promili. W czasie sztormu fale mogą przekraczać nawet 9 m. Pokonywałem wiatr, nieprzyjemnie dmuchający z kierunków północno-wschodnich. Dałem z siebie wszystko. Ostatecznie mój czas na tym dystansie wyniósł 8 godz. i 19 min i mimo że było jeszcze lato, nieźle zmarzłem – śmieje się pływak.

Swój start zadedykował koledze z kopalni, któremu przydarzył się wypadek. Tak narodził się pomysł zbiórki pod nazwą „Pływamy – Pomagamy”.

W zeszłym roku Benek, górnik z kopalni Sośnica, stracił nogę w wypadku na dole. Gdyby ktoś chciał pomóc w leczeniu i rehabilitacji górnika, może wpłacić pieniądze na konto: 77 1020 2401 0000 0102 0148 0995. Organizatorem zbiórki jest Damian Chmielnicki. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

POKAZ MODY KZ 21

Wielki piec i moda? To był bardzo udany wieczór. Zobacz ZDJĘCIA

Sobotnie wydarzenie to była zapowiedź nowej roli Wielkiego Pieca, który przechodzi transformację i już w przyszłym roku stanie się nową przestrzenią miejską dla sztuki, edukacji i spotkań społecznych. Na realizację tego zadania miasto pozyskało ponad 66 mln zł z Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027 oraz blisko 9,5 mln zł z budżetu państwa. Przypomnijmy - 9 maja odbył się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”.

Można już zwiedzać strażnicę ogniową kopalni Saturn

Zabytkowy budynek straży ogniowej znajduje się przy ul. Dehnelów. Miasto przejęło go kilka lat temu. Koszt prac oszacowano na ponad 4 mln zł.

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka.