Górnik w „Szansie na sukces”

Kiedy Eugeniusz Szwarcer, górnik z kopalni Bielszowice, postanowił wziąć udział w eliminacjach do popularnego programu rozrywkowego „Szansa na sukces”, nie zdawał sobie sprawy, jakiej konkurencji będzie musiał sprostać.

Wprawdzie od kilkunastu lat, akompaniując sobie na gitarze, występuje na festiwalach i okolicznościowych koncertach, napisał ponad 20 piosenek i nawet nagrał płytę, ale przed takim sprawdzianem stanął po raz pierwszy.

– 10 lutego pojechałem na przesłuchania do studia telewizyjnego w Krakowie. Znalazłem się wśród 1500 osób, które chciały sprawdzić swoje wokalne umiejętności. W tym samym czasie eliminacje do tego samego wydania „Szansy na sukces” przeprowadzono także w Poznaniu – opowiada.

Do Szwarcera, który zaprezentował utwór Stanisława Sojki „Życie to krótki sen” uśmiechnęło się szczęście. Wraz z sześcioma innymi osobami został zaproszony na nagranie programu, w którym amatorzy wykonywali repertuar grupy Daab. Zasadą przyjętą przez szefującą „Szansie na sukces” Elżbietę Skrętkowską jest, że w momencie eliminacji wykonawcy nie wiedzą, w czyim repertuarze będą występować. Do ostatniej chwili nie znają też przypisanego sobie utworu, który tuż przed występem losowany jest przez prowadzącego program Wojciecha Manna.

– Dwa tygodnie przed nagraniem, które odbyło się w gmachu telewizji w Warszawie, dostałem pocztą zaproszenie wraz z płytą zespołu Daab. Przyznam, że się ucieszyłem, muzyka reggae, grana przez tę grupę, to moje klimaty, a samym zespołem interesowałem się od jego powstania w roku 1983.

Eugeniusz Szwarcer opowiada, że jest pod wrażeniem profesjonalizmu i ciepła, z jakim zajęto się wszystkimi uczestnikami. Wokaliści nie tylko mogli przed nagraniem „prześpiewać” wszystkie wybrane do programu piosenki, zajął się nimi także fryzjer, makijażysta i stylista.

– Mnie wyprasowali nawet koszulę, która pogniotła się trochę w pociągu – żartuje.

Szwarcer przyznaje, że mimo doświadczenia scenicznego, debiut telewizyjny był dla niego wielkim przeżyciem. – Miałem przed występem ogromną tremę, ale pan Wojciech Mann tak mnie zagadał, że o niej zapomniałem.

Górnik z „Bielszowic” był najstarszym uczestnikiem programu, który wyemitowano 16 marca w TVP 2. Zaśpiewał jako ostatni. Przypadł mu utwór po tytułem „Fala ludzkich serc”. Nie został wprawdzie wyróżniony, ale zastanawia się nad powtórnym startem w „Szansie”, licząc, że trafi na repertuar swojego ulubionego Stanisława Sojki. Najbardziej jednak ucieszyło go to, że występowi kibicowali koledzy z kopalni.

– Chciałem im za to bardzo podziękować – zaznacza Szwarcer.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Huta Katowice w plenerze. Jej zdjęcia można oglądać na Pogorii 3

Jak powstawała Huta Katowice i jak zmieniała Dąbrowę Górniczą? Odpowiedzi można znaleźć na plenerowej wystawie „50 lat Huty Katowice w obiektywie” przy Centrum Sportów Letnich i Wodnych Pogoria III. 50 lat historii zostało zamknięte w kadrach. 

Finał kolejnej edycji Górniczego Miasta Dzieci

W Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu zakończyła się IX edycja Górniczego Miasta Dzieci. Przez dwa tygodnie 80 dzieci i młodzieży poznawało świat przedsiębiorczości, ekonomii i finansów, a przy okazji odkrywało tajemnice górniczego dziedzictwa Zabrza.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy